Jak wybrać fotelik samochodowy dla dziecka?

W życiu większości facetów przychodzi moment, w którym dotychczasowe dylematy w stylu "jaką whisky kupić na wieczór z kumplami" ustępują miejsca problemom zakupowym z zupełnie innej bajki. Takim jak chociażby wybór odpowiedniego fotelika dziecięcego do samochodu.

Jeśli postanowisz kupić fotelik samochodowy dla dziecka „z marszu”, to całe przedsięwzięcie może wyglądać podobnie do kupowania roweru. Najpierw pójdziesz do sklepu, gdzie będziesz miał do wyboru kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset) modeli. Potem spróbujesz poszukać porad na forach – tylko po to, żeby się dowiedzieć, że do swojego budżetu musisz dołożyć minimum 1000 zł (niezależnie od jego wysokości). Na co w takim razie powinno się zwrócić uwagę przy wyborze fotelika?

1. HOMOLOGACJA TO PODSTAWA

Na każdym sprzedawanym w Europie foteliku znajduje się naklejka informująca o uzyskanej homologacji. Podstawowa jest oznaczona kodem ECE R44/04 – oznacza on, że taki fotelik pomyślnie przeszedł podstawowe testy bezpieczeństwa. Od kilku lat stosowany jest również standard I-Size (ECE R129). Aby uzyskać takie oznaczenie, fotelik musi przejść zdecydowanie bardziej restrykcyjne próby (na przykład uderzenie w bok pojazdu), być przystosowany do przewożenia dziecka tyłem do kierunku jazdy, a także posiadać zapięcie isofix.

2. SPRAWDŹ WYNIK FOTELIKA W TESTACH NIEZALEŻNYCH ORGANIZACJI

Samo uzyskanie homologacji nie oznacza jednak, że fotelik będzie stuprocentowo bezpieczny w sytuacji awaryjnej. Dlaczego? Aby przejść proces homologacyjny, foteliki muszą sprostać tylko minimalnym wymaganiom. Na szczęście istnieją organizacje konsumenckie, które poddają foteliki dodatkowym sprawdzianom – popularne to m.in. niemiecka ADAC, austriacka OEAMTC i amerykańska NHTSA. Każda z nich regularnie publikuje rankingi fotelików, uwzględniając najnowsze modele. Szwedzi mają jeszcze Test Plus – najbardziej restrykcyjny ze wszystkich. Foteliki, które go zaliczą dają gwarancję, że dziecko nie będzie narażone na przeciążenia działające na szyję podczas zderzenia czołowego. Jego założenia sprawiają, że mogą go zdać wyłącznie foteliki montowane…

3. TYŁEM DO KIERUNKU JAZDY

Dopóki tylko to możliwe, dzieci powinny podróżować tyłem do kierunku jazdy. Szukaj więc fotelika, który będzie zamontowany w ten właśnie sposób. A dlaczego tyłem? Z prostej przyczyny – siły działające w przypadku zderzenia czołowego (a większość wypadków podpada pod tę kategorię) wciskają dziecko w fotelik, dzięki czemu jego głowa i kręgosłup są lepiej amortyzowane, niż gdyby podróżowało przodem. Nie martw się o miejsce na nogi dziecka – do 4., a nawet 5. roku życia malucha nie powinno to być problemem.

4. SPOSÓB MOCOWANIA – PASY CZY ISOFIX?

Zanim zaczniesz szukać fotelika, obejrzyj dokładnie swój samochód. A konkretnie – sprawdź, czy został wyposażony w isofix. To takie dwa uchwyty, które znajdują się pomiędzy siedziskiem a oparciem tylnej kanapy większości względnie nowych aut. Jeśli masz je w swoim aucie, szukaj fotelika kompatybilnego z isofiksem – taki rodzaj mocowania sprawia, że przypięcie i odpięcie fotelika jest szybsze. No i nie da się przy tym popełnić błędu, co w przypadku pasów nie jest takie oczywiste.

5. SKORO ISOFIX, TO TOPTETHER CZY NOGA STABILIZUJĄCA?

Zasadniczo – to, na co pozwala nam nasz samochód. Toptether to pas, dzięki któremu fotelik z isofiksem otrzyma trzeci punkt zaczepienia w aucie. Można go stosować w pojazdach, w których występuje charakterystyczny symbol kotwicy – punkt zaczepienia pasa znajduje się wówczas najczęściej na tylnej ścianie tylnej kanapy samochodu. Foteliki z nogą stabilizującą wydają się prostsze w obsłudze – nogę po prostu rozkładamy i opieramy na podłodze auta. A czy któreś z tych rozwiązań jest bezpieczniejsze? Owszem – to, w którym fotelik jest zamontowany w odpowiedni sposób.

6. POMYŚL O BAZIE

Niestety nie wszystkie foteliki są zgodne z isofiksem i oferują możliwość podróżowania tyłem do kierunku jazdy. Jeśli kupiliśmy (lub dostaliśmy „po rodzinie”) fotelik używany, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie pasował do jednej z dostępnych na rynku baz montowanych na isofix. Taka baza – choć relatywnie nie jest zbyt tania – powinna posłużyć nam długo. Odpowiednio dobrana będzie pasować nie tylko do fotelika dla niemowlaka, ale także starszego dziecka. Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy – fotelik przypięty do bazy w rzadkich przypadkach może w testach wypaść gorzej niż bez niej!

7. A MOŻE UŻYWANY ZAMIAST NOWEGO?

Jeśli decydujemy się na fotelik używany, powinniśmy zadać sobie jedno, bardzo ważne pytanie – jak bardzo ufamy osobie, od której go kupujemy? Nowy fotelik potrafi kosztować niemało, ale nie warto decydować się na taki z niepewną przeszłością po to, aby zaoszczędzić kilkaset złotych. Wyjątkiem powinna być sytuacja, gdy kupujemy fotelik od dobrego znajomego lub członka rodziny, któremu ufamy. W przeciwnym wypadku – nie warto. Nie tylko dlatego, że fotelik może być powypadkowy, ale również ze względu na jego wiek – co prawda foteliki nie mają daty przydatności do użycia, ale nowy sprawdzi się lepiej niż chociażby pięcioletni. I jeszcze jedno – producent udziela gwarancji tylko pierwszemu właścicielowi fotelika.

8. NA ILE WYSTARCZY PIERWSZY FOTELIK?

Istnieje pięć zasadniczych rodzajów fotelików, jeśli weźmiemy pod uwagę podział na kategorie wagowe:

0 do 10 kg, od urodzenia do 6-9 miesięcy,

0+ do 13 kg, od urodzenia do 12 miesięcy,

I 9-18 kg, 9 miesięcy - 4 lata,

II 15-25 kg, 4-6 lat,

III 22-36 kg, 6-12 lat.

Istnieją też foteliki, które „rosną” razem z dzieckiem i łączą w sobie dwie lub więcej kategorii. Wystarczą na dłużej, jednak nie są tak dobrze dostosowane do wymagań dzieci jak te, które należą do jednej grupy głównej. Większość rodziców decyduje się na zakup trzech fotelików: z grupy 0+, I oraz II+III. I to wydaje się najrozsądniejszym ruchem. Warto pamiętać też o tym, że waga dziecka nie jest jedynym wyznacznikiem terminu przydatności fotelika – częściej czynnikiem decydującym o zakupie większego wariantu jest wzrost.

9. A MOŻE NA POCZĄTEK KUPIĆ ZESTAW 3 W 1?

W sklepach można trafić na zestawy składające się ze stelażu wózka i gondoli, spacerówki oraz pierwszego fotelika, pełniącego jednocześnie funkcję nosidełka. Teoretycznie jest to rozwiązanie wygodne i oszczędne. W rzeczywistości jednak fotelik z zestawu oferujący ten sam poziom bezpieczeństwa co kupowany oddzielnie może mocno wywindować cenę całości. Może się więc okazać, że zakup zwykłego wózka 2 w 1 oraz oddzielnie fotelika wyjdzie nam taniej, niż wybór zestawu 3 w 1.

10. JAKIE AKCESORIA KUPIĆ Z FOTELIKIEM?

Sam fotelik (ewentualnie razem z bazą) wystarczy, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo podczas podróży samochodem. Inne akcesoria są całkowicie opcjonalne, jednak mogą okazać się przydatne – zwłaszcza osłona przeciwsłoneczna (w formie rolety na szybę lub „daszka” na fotelik) oraz montowany na tylnej części fotela organizer, w którym umieścisz (a raczej twoja partnerka) butelkę, chustki i inne niezbędne rzeczy. Jeśli obawiasz się, że spód fotelika zniszczy poszycie tylnej kanapy, zainwestuj w specjalną matę – kosztuje kilkadziesiąt złotych, a uchroni materiał przed uszkodzeniem. Przynajmniej ze strony samego fotelika, bo z pewnością nie dziecka.

Więcej o: