Pytania o zegarki #4: wodoszczelność, serwisowanie, psucie zegarków

Pytania o zegarki #4: wodoszczelność, serwisowanie, psucie zegarków

Pytania o zegarki #4: wodoszczelność, serwisowanie, psucie zegarków (Pexels / Pixabay)

Kolejna odsłona cyklu, w którym odpowiadamy na pytania dotyczące zegarków - zarówno te mniej, jak i bardziej szczegółowe.

O co chodzi z tą wodoszczelnością? Przecież tylko wariat zabrałby zegarek za kilka tysięcy głęboko pod wodę.

Niekoniecznie wariat – jak już prawdziwy nurek uzbroił się w wypasioną maskę, butlę i płetwy, to musi mieć też zegarek. Wodoszczelność podawana jest w atmosferach lub metrach, rzadziej w barach. Pojęcie metrów jest złudne – otóż „30 m” wcale nie oznacza, że można zanurzać się do 30 m pod wodę. Otóż zegarek z odpornością 30 m (czyli 3 atm, 3 bary) wytrzyma tylko drobne zachlapania. 50 m pozwala pływać. 100 m to już zegarek półprofesjonalny, w którym można sobie pouprawiać snorkeling. Dopiero przy 200 m (czyli 20 atm, 20 barach) można nurkować z akwalungiem. Jest również różnica między wodoodpornością a wodoszczelnością zegarka. Ale zwykle użytkownik poznaje ją chwilę za późno (wodoodporność to pojęcie nieobecne w światku zegarmistrzów, za to obecne w światku niektórych pań od marketingu o wątpliwej rzetelności). Ważne: wodoszczelność nie jest dana raz na zawsze. Podczas konserwacji zegarka należy wymienić uszczelki i zabezpieczenia. Ale o tym to już powinien wiedzieć zegarmistrz.

Matura z wiedzy o zegarkach - zapisy ruszyły!Matura z wiedzy o zegarkach - zapisy ruszyły! materiały własne

WIELKA MATURA Z WIEDZY O ZEGARKACH – ZAPISZ SIĘ!

Czy zegarek trzeba serwisować?

Panuje przekonanie, że nie po to ktoś kupił zegarek, który ma posłużyć jeszcze jego wnukom, nie po to producenci w folderach reklamowych trąbią o jego „niezniszczalności”, żeby trzeba było mu robić przegląd jak w samochodzie. Otóż jednak. Zegarek powinno się oddawać do serwisu raz na 2-3 lata. Po prostu – w celu wymiany uszczelek (co ci po superwodoszczelności, jeśli uszczelka już jej nie trzyma?), wyczyszczenia i nasmarowania. To trochę jak z dentystą – lepiej chodzić regularnie, niż tylko wtedy, gdy wijemy się z bólu. W przypadku zegarków taki ból może być wyjątkowo dotkliwy, bo albo zaboli nas serce z rozpaczy, że zegarek bezpowrotnie zniszczyliśmy, albo zaboli nas portfel, że tyle trzeba wpakować w jego reanimację.

W jaki sposób można zepsuć zegarek?

Możliwości jest wiele. Że zrzucić? To wiadomo. Że uderzyć w niego młotkiem? Też wiadomo. Że namagnesować etui od laptopa? Zdarza się. Że zamoczyć? Tu czasem mniej wiadomo. Przypominamy: 50 m nie oznacza, że możesz z nim zejść 50 m pod wodę. Nie oznacza też, że możesz z nim iść do sauny. Ale także można go zniszczyć nie tyle z głupoty, co niewiedzy, np. nakręcając zegarek automatyczny niezgodnie z ruchem wskazówek zegara. Niby szybciej przestawić bezpośrednio z 2 godziny na 1, niż kręcić przez całą tarczę, ale to niestety także szybsza droga, by zepsuć mechanizm.

PYTANIA O ZEGARKI #1: po co zegarek, skąd różnice w cenie, kwarc czy automat?

PYTANIA O ZEGARKI #2: czy marka jest ważna, dlaczego niektóre są drogie i jaki zegarek na początek?

PYTANIA O ZEGARKI #3: co to jest rotomat, dlaczego szwajcarskie zegarki są najlepsze i czy kupować podróbki?

Zobacz także
  • Cupra Formentor Cupra Formentor to prawdziwy, hiszpański "toro bravo"
  • Laptop Lenovo ze składanym wyświetlaczem Oto pierwszy laptop ze składanym ekranem
  • Porsche Type 64 To może być najdroższe Porsche w historii

Polecamy