Pytania o zegarki #10: jak rozpoznać podróbkę, automat czy kwarc, rozsądna cena zegarka

Kolejna odsłona cyklu, w którym odpowiadamy na pytania dotyczące zegarków - zarówno te mniej, jak i bardziej szczegółowe.

Po czym poznać podróbkę zegarka?

Nie myślimy tu o podróbkach, które z dala zalatują taniochą – w napisie Rolex obluzowała się literka "x", albo nazwa marki to Qmega a nie Omega (autentyk widziany w Szanghaju). Nie mówimy też o przypadkach, gdy ktoś sprzedaje Breitlinga za 500 zł - nie łudź się, że to oryginał (chyba, że kradziony, ale jeśli lubujesz się w takich zegarkach, to nie kupuj więcej “Logo”, bo nie chcemy mieć takich czytelników). Najłatwiej: poproś o dowolny dowód zakupu - wyblakły paragon, metkę, certyfikat, nawet oryginalne pudełko. Kolejny patent: widzisz model na żywo, porównujesz ze zdjęciami w internecie i zazwyczaj od razu widać, że to podróbka - bo kolorki się nie zgadzają, bo proporcje niedokładne. Modelu w ogóle nie ma w internecie? To znaczy, że nigdy nie był w oficjalnej sprzedaży i fałszerz puścił wodze fantazji. Nieco trudniejszy patent: porównaj mechanizmy - tu od razu widać precyzję wykonania. Jeśli wszystko się niby zgadza, ale nie czujesz się w pełni na siłach, by podjąć tą decyzję - porób zdjęcia, podejdź do sklepu z zegarkami i poproś specjalistę, by rzucił okiem. Zazwyczaj to zrobi z dobroci serca, bo lubi zegarki (poza tym każdy lubi się trochę powymądrzać).

 

Czy lepszy jest taki-sobie automat czy porządny kwarc?

Mała powtórka: automat do zegarek, który ma w swoim mechanizmie wahnik, który obraca się pod wpływem ruchów ręki nakręcając sprężynę (w uproszczeniu). Czyli: ruszasz ręką, "ładujesz" zegarek. Kwarcowy: zegarek ładuje bateryjka. Plus automatu: oszczędzasz kasę (w perspektywie długofalowej, bo nie musisz kupować bateryjek), plus kwarcu: oszczędzasz czas, bo nie musisz go nakręcać (niby banał, ale jak ma wiele komplikacji to bywa to upierdliwe). Naszym zdaniem lepszy jest porządny, ładny, upragniony kwarc, niż byle-automat przypadkowej firmy i wątpliwej reputacji (bo wszystko do czego pasuje przedrostek „byle” jest gorsze). Minus: zegarki automatyczne odrobinę uzależniają. Zdarza się, że kto kupił sobie raz zegarek automatyczny, też z poczuciem wyższości będzie mówił o kwarcowych, że to tylko "pudełeczko na bateryjkę". My, w „Logo” jesteśmy normalni. W kolekcji mamy i takie, i takie zegarki.

Jaka kwota jest rozsądna, żeby wydać ją na zegarek?

Tu zaznaczylibyśmy odpowiedź "żadna odpowiedź nie jest poprawna". W świecie zegarków mamy dwa, nieprzenikające się światy (coś jak zwolennicy Biedronia i zwolennicy Korwin-Mikkego). Jedni podchodzą do zegarków pragmatycznie: godzinę sprawdzam w smartfonie, nie obchodzi mnie wiekowa historia szwajcarskich manufaktur i na cholerę komu tachometr, ale kupię sobie jakiegoś "sikora" za kilka stówek, bo pasuje mi do butów i polówki. Druga grupa (tą producenci zegarków bardziej lubią) jarają się zegarkami, jak samochodami. Analizują każdy detal, czekają na reedycje, oszczędzają miesiącami, żeby uciułać na pierwszego TAG Heuera (ta marka ma wyjątkowo mocną siłę). Ci pierwsi na cenę 1000 zł zrobią wielkie oczy i powiedzą "chyba ktoś tu oszalał", ci drudzy powiedzą: "ale ja pytałem o zegarek, a nie cenę samej bransolety". I, co zabawne, de facto obie grupy będą miały rację.

PYTANIA O ZEGARKI #1: po co zegarek, skąd różnice w cenie, kwarc czy automat?

PYTANIA O ZEGARKI #2: czy marka jest ważna, dlaczego niektóre są drogie i jaki zegarek na początek?

PYTANIA O ZEGARKI #3: co to jest rotomat, dlaczego szwajcarskie zegarki są najlepsze i czy kupować podróbki?

PYTANIA O ZEGARKI #4: wodoszczelność, serwisowanie, psucie zegarków

PYTANIA O ZEGARKI #5: wymiana baterii, smartwatch, rodzaje szkiełek

PYTANIA O ZEGARKI #6: Pieczęć Genewska, tachometr, rozładowana bateria

PYTANIA O ZEGARKI #7: wpływ temperatury, gwarancja na szwajcarskie, edycje limitowane

PYTANIA O ZEGARKI #8: rezerwa chodu, materiał koperty, zakupy zagraniczne

PYTANIA O ZEGARKI #9: jak kupować limitowane, który jako drugi, gdzie kupić retro

Więcej o: