Jak rozbudzić w dziecku pasję do motoryzacji

Jesteś fanem samochodów i marzysz, aby Twoje dziecko podzielało tę
pasję? Oczyma wyobraźni widzisz siebie i córkę na zlotach wielbicieli
mercedesów albo na rajdzie po bezdrożach Azji? To jest możliwe! Zobacz,
jak zarazić dziecko pasją do czterech kółek.

Materiały prasoweMateriały prasowe Michał Pawłowski

Wspólne hobby z potomstwem to najlepsze, co może Ci się przytrafić. Godziny
spędzone na rozmowach o samochodach, oglądanie wyścigów i katalogów,
dyskusje o markach, wymieniane się nowinkami motoryzacyjnymi szybko
zaprocentują zacieśnieniem więzi. Ani się obejrzysz, a będziesz miał partnera i
przyjaciela, z którym zwojujecie świat, prawdziwego automaniaka.



Aby zainteresować dziecko motoryzacją, pokaż mu swój świat. Już w wieku kilku lat
jest w stanie rozpoznać markę samochodu, zwracaj więc uwagę na loga i
charakterystyczne elementy marek samochodów. Opowiedz mu np. niezwykłą
historię trójramiennej gwiazdy Mercedesa, niech twoja latorośl sama wyławia z tłumu aut na parkingu ten właśnie znak. Dzieciaki uwielbiają takie zabawy, sam się
zdziwisz, jak błyskawicznie będzie odróżniała samochody.



Razem oglądajcie np. wyścigi samochodowe i programy motoryzacyjne. Na
bieżąco tłumacz zawiłości. Wyjaśniaj, czym różni się np. pick-up od coupé i jak
działa silnik. Bądź autorytetem, a staniesz się wzorem do naśladowania.
Zaglądajcie do internetu, sprawdzajcie nowości samochodowe. Pozwól
młodemu lub młodej zbierać gadżety firmowe ulubionej marki. Systematycznie
powiększajcie tę kolekcję. Spróbujcie modelarstwa – tworzenie miniaturowych
samochodów od podstaw może w przyszłości stworzyć konstruktora
niezwykłych pojazdów.






Materiały prasoweMateriały prasowe Michał Pawłowski

Bierzcie udział w zlotach i piknikach motoryzacyjnych. Chodźcie na dni otwarte
salonów samochodowych. Możliwość dotknięcia superaut, zajrzenia do ich
wnętrz i „przymierzenia” się do kierownicy rozbudzi wyobraźnię nie jednego
kilkulatka.
Obejrzyjcie wspólnie na Instagramie konta popularnych car spotterów. Nic nie
stoi na przeszkodzie, aby Twoje dziecko również poprowadziło taki kanał.
Wspólne „polowanie” i fotografowanie motoryzacyjnych perełek może być
świetną zabawą.






Wybierzcie się wspólnie do muzeum motoryzacji. Takich miejsc jest w naszym
kraju sporo, a niejedno powstało właśnie z pasji i miłości do samochodów, a
pozytywne emocje są zaraźliwe. Stare modele mają duszę; opowiedz, jak wiele
serca włożyli właściciele zabytkowych aut, aby pojazdy zachwycały i cieszyły
oczy. Niezwykłe historie na pewno spodobają się kilkulatkowi. Kto wie, może
za kilka lat sam zechce odremontować przedwojenną limuzynę? Zresztą
wspólne „grzebanie” w aucie jest doskonałym sposobem rozwijania pasji.
Zabieraj dzieci na przeglądy swojego samochodu, pozwól przyglądać się pracy
mechaników.







Materiały prasoweMateriały prasowe Michał Pawłowski

Im szybciej młodzież poczuje radość z prowadzenia auta, tym większe
prawdopodobieństwo, że pokocha samochody. Już dwulatki mogą jeździć autem na pedały. Starszym możesz kupić niewielkiego gokarta z pedałami, którym
będą „pędzić” po parku. Pięciolatki mogą razem z Tobą lub instruktorem
wsiąść do prawdziwego gokarta i pomknąć po torze. Na samodzielną jazdę
przyjdzie jeszcze poczekać kilka lat, ale bakcyla motoryzacji połkną na
pewno. Gdy tylko zauważysz, że lubi się ścigać, zapisz córkę lub syna do szkółki
kartingowej. W bezpiecznych warunkach zacznie oswajać się z prędkościami i
rywalizacją na torze. Technika, szybkość reakcji i precyzja zaprocentują w
dorosłym życiu.
Dzielić się pasję z własnym dzieckiem to wielka radość. Wyzwalająca emocje
motoryzacja potrafi zbliżyć, jak nic innego na świecie. Warto o tym pamiętać i
od najmłodszych lat zaszczepiać dziecku miłość do samochodów.










Zobacz także
  • Rozejm w Compiegne - kończący I wojnę światową układ rozejmowy pomiędzy Ententą i Cesarstwem Niemieckim, uzgodniony w poniedziałek 11 listopada 1918 o godzinie 5:12 i podpisany o 5:20 rano w wagonie kolejowym w lesie Compiegne Jak brzmiał koniec wojny?
  • Kadr z filmu 'Nie jestem łatwy' Molestowani. Gdy mężczyzna jest ofiarą
  • Jak chronić oczy? Polecane narzędzia i dodatki
Komentarze (15)
Jak rozbudzić w dziecku pasję do motoryzacji
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Fx

    Oceniono 11 razy 5

    Co za głupota! Z dzieckiem trzeba jeździć na rowerze i pokazać samochody stojące w korkach!

  • avatar

    kaplan.raka.odbytu

    Oceniono 6 razy 4

    Ja to bym zrobił tak: podoba Ci się Mustang? Kup 7-latkowi i powiedz, że razem będziecie odnawiać. Jeśli się znudzi - masz Mustanga dla siebie. Jeśli nie, to też fajnie.
    Podoba Ci się stare Volvo? Kup 10-latce i powiedz, że to najbezpieczniejsze auta. Za 8 lat powie, że woli nowe auta - masz Volvo dla siebie.

    Pełen zysk!

  • avatar

    cary.hiroyuki.tagawa

    Oceniono 12 razy 4

    Jakby "prawdziwy facet" nie miał innego hobby, niż samochody...

  • avatar

    japka_putina

    Oceniono 5 razy 3

    Owszem, jestem fanem motoryzacji odkąd pamiętam. Już w pierwszej klasie podstawówki wiedziałem dokładnie, co chcę w życiu robić. Samochody to moja praca i hobby. Mam też 3 nastoletnich synów, z których mimo moich starań żaden nigdy nie przejawiał najmniejszego zainteresowania samochodami. Zero, null. Żaden nawet nie zajrzał do samochodowych książek, albumów, archiwalnych czasopism, które zajmują całe półki w domowej bibliotece. Trochę bawili się samochodzikami w przedszkolu, no bo czym mieli się bawić, skoro dostawali samochodziki? Za to wszyscy zostali pasjonatami militariów, czym ja nigdy się nie pasjonowałem, z wyjątkiem czołgu Rudy, który w końcu był czymś w rodzaju samochodu.

  • avatar

    zoltan_waw

    Oceniono 10 razy 2

    A pedalarze w obcisłych gaciach już mają ból tyłka że ktoś raczy myśleć inaczej niż oni. Rowerowego bolszewika goń goń goń!!!
    A ch.... ci do tego odparzona pachwino kto jakie ma hobby!!!

  • avatar

    junk92508

    Oceniono 8 razy 2

    Rozbudzaj - niech wdycha spaliny zamiast świeżego powietrza niech siedzi za kierownicą zamiast ćwiczyć fizycznie.

    A potem niech zostanie kaleką w dzikim nocnym rajdzie ulicami Warszawy.

    Albo niech zostanie cukrzykiem przrd 40 ze sporą nadwagą.

  • avatar

    Gość: freestylewoman

    Oceniono 8 razy 2

    Żenująca desperacja sprzedawców. Teraz już przedszkolaki są zapraszane na wycieczki do salonów samochodowych, żeby przyniosły rodzicom foldery. Ble.

  • avatar

    ezo-mir

    Oceniono 5 razy 1

    Czy tego chcemy czy nie samochody prywatne będą miały niebawem (to kwestia 10-20 lat) zakaz wjazdu do miast. W miastach będą jeździły tylko współdzielone samochody autonomiczne - to taka forma lepiej dopasowanej do potrzeb komunikacji zbiorowej. Kolejne 10-20 lat i samochody nieautonomiczne będą strasznie drogie w utrzymaniu - będą miały bardzo wysokie ubezpieczenia, będą dodatkowe opłaty (pozwolenia?) by nimi jeździć. Takie samochody będą mieli jedynie kolekcjonerzy i muzea.

  • avatar

    Gość: fgf

    Oceniono 2 razy 0

    Materiał partnera.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX