Yves Saint Laurent sprzedaje prezerwatywy

Francuski dom mody postanowił wprowadzić do swojej oferty dość nietypowy dla siebie produkt.

Jeśli istnieją na świecie przedmioty, które nie potrzebują designerskiego podejścia ze strony projektantów mody, to prezerwatywa z pewnością do nich należy. To jedna z tych rzeczy, która nie tylko nie wymaga wymyślnego wyglądu, ale wręcz powinna go unikać z powodu... No, sami wiecie, jakiego. 
 
Takiego poglądu nie podziela najwyraźniej francuski dom mody Yves Saint Laurent, który postanowił uszczęśliwić swoich klientów prezerwatywami własnego pomysłu. Pomysł ten odnosi się rzecz jasna tylko do wyglądu i nie ma wpływu na funkcjonalność. To znaczy mamy nadzieję, że nie ma. 

Prezerwatywa Yves Saint LaurentPrezerwatywa Yves Saint Laurent YSL

A czym właściwie różnią się prezerwatywy opatrzone logo Yves Saint Laurent od tych standardowych, które można dostać w każdej aptece i drogerii? Cóż, zasadnicze różnice są dwie. Pierwsza to oczywiście wygląd - dom mody w tym przypadku zrywa ze standardowym wzornictwem w tym segmencie produktów (a raczej jego całkowitym brakiem) i proponuje swoim klientom gumki w sześciu różnych wariantach. Do wyboru są następujące wzory: kratka, kolba kukurydzy, zebra, panterka, serce oraz taki z firmowym logo. 
 
Jak przystało na designerski produkt sygnowany przez uznany, francuski dom mody, cena znacząco odbiega od standardowych odpowiedników. Za jedną sztukę trzeba zapłacić bowiem 5 dolarów. Produkt niestety nie jest obecnie dostępny w internetowym sklepie marki. 

Więcej o: