Patostreaming

Kanał Daniela Magicala

Kanał Daniela Magicala (YouTube (screenshot))

Patostreamer: to brzmi strasznie, a jest jeszcze gorsze. Najstraszniejsze i najgorsze jest to, że przez parę dni lata nie tylko kładłem się spać, lecz także budziłem z Danielem Magicalem i jego patorodziną. Człowiek co i rusz powraca z nowym kanałem na YT albo innej platformie.
EDIT: Wersja lekko poprawiona po interwencji P.T. Wykopowiczów.

Reality show „Big Brother” z początku tysiąclecia wydaje się dziś operą, może operetką. „Warsaw Shore”? Teatr, lekko alternatywny. Chęć i możliwość zaistnienia przed szeroką publicznością, jaką daje z rzadka inwigilowany przez Google’a czy służby bezpieczeństwa streaming życia codziennego doprowadziły ludzkość do miejsca, w którym jeszcze nie była. To chyba jest to dno, ten koniec internetu, którego wszyscy szukali.

Wiem, wiem, sprawa ani nowa, ani niszowa, ani sezonowa – Rafatus był przecież bohaterem dokumentu na TVN-ie tuż po tym, jak zgarnęła go z chaty policja
z 4,8 (???) promila we krwi. Dobra wiadomość na koniec akapitu: przed zjawiskiem można się bronić, tak jak przed wiadomościami TVP – wystarczy nie włączać. Do czego gorąco zachęcam. Dla mnie już za późno, przekroczyłem Styks.

Libacja monetyzacja

Najsmutniejsze jest to, że na tym da się dobrze zarobić, patogwiazdy zgarniają parę stów, nawet parę tysięcy dziennie. Kanałów przepływu gotówki jest kilka. Przede wszystkim donejty – ludzie mają dobre serca, nierówno pod sufitem i PayPala, czasem zdefiniowany kwotowo cel (np. 1000 zł) osiągany jest dzięki jednemu przelewowi.

Można też wbić się na główny ekran z wiadomością, najlepiej obraźliwą – tekst odczyta syntezator mowy, to kosztuje często trójaka. Niekiedy da się również zadzwonić. Chciałem przeprowadzić patowywiad, pięć minut oczekiwania na rozmowę kosztowało mnie 20 zł. Drożej niż u wróżki. Upstrzony pstrokatymi literkami i licz-bami ekran wygląda gorzej niż Mango TV.

Przepraszam, czy tu biją?

Rafatus lał Marlenkę (raz mu zresztą się zrewanżowała – na prośbę internauty – ciosem w kark flaszką). Ale to wyglądało na młodzieńczą miłość w czasach zarazy. Gdy kanał został zbanowany przez YouTube’a – jak się okazuje, po interwencji telewizji jest to możliwe – para miała nawet epizod porno na platformie ShowUp. Już nie są parą, Rafatus chwali się nową dziewczyną.

Leje też Jaca (po lewej) swą Gohę (tak, pani w środku), co widziałem niestety na żywo – matkę Daniela Magicala. Patorodzina nadaje 24 godziny na dobę, zmieniając banowane kanały jak rękawiczki. Gdy pisałem te słowa, Baobab był chyba w drodze do swego Drawska (gdzie rezyduje była żona z ich dzieckiem), więc może to koniec agresji. Ale kanał działa w najlepsze. Bana na YouTubie dostał też Gural, co przerwało jego ambitny plan streamu całorocznego. I tu do akcji wkroczyła policja – chłopak ma sprawę za mowę nienawiści i namawianie nieletnich do rozbierania się przed kamerką internetową.

Bicie między streamerami bywa również usankcjonowane. Zachęcam do obejrzenia jednej z zabawniejszych walk w ringu MMA, do której zaproszeni zostali Magical i Adrian Polak, inny byt internetowy. Wkrótce kolejny pojedynek (przegranego) Daniela, tym razem z odwiecznym patowrogiem, lubującym się w bitwach na wulgaryzmy Rafoniksem. Umowa podpisana.

Niżej dna jest muł

Ponieważ zawsze może być gorzej, ciężko podejrzewać, że będzie lepiej. Nawet jak YouTube weźmie się porządnie za porządki, znajdzie się nowy kanał emisji sztuki życia codziennego. Internet lansuje kolejne gwiazdy. Polecam BystrzakTV, sporo dynamiki, bo pije sporo chłopaków, albo Mahonka, który lubi gadać z dziewczynami.
Na szczęście da się inaczej. Jak na przykład? Poczytasz o tym w październikowym "Logo".

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Mój pierwszy raz: pedikiur Mój pierwszy raz: pedikiur
  • El Clasico w kinach Helios El Clasico w kinie
  • Najdłuższy most na świecie łączy Zhuhai, Makau i Hong Kong Najdłuższy most świata oficjalnie otwarty
Skomentuj:
Patostreaming
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy