Testujemy hulajnogi elektryczne

Opanowały ulice, widać je nawet zimą. Zwłaszcza odkąd w dużych miastach pojawiły się zielone lime'y. Ale po co wypożyczać elektrohulajnogę, skoro można mieć swoją?

To nie musi być duży wydatek; w wersji podstawowej wystarczy parę stówek. Środek transportu można uznać za ekologiczny, choć bardziej eko, byłbyś odpychając się nogą… Na pewno ergonomiczny. Hulajnogowcy wyprzedzają na ścieżkach rowerzystów, rozpędzając się do 25 km/h. Nie pocą się, płaszcz i garnitur to częsty zestaw widziany na hulajnodze elektrycznej. Wybór sprzętów jest ogromny.

Warto zwrócić uwagę na wielkość kół, większe to jazda nie tylko szybsza, ale też pewniejsza, bezpieczniejsza i bardziej „terenowa”. Sprawdź jakość hamulca elektrycznego z przodu, jeśli jest. Najlepiej na stromej górce, asekurując się nożnym (lub hydraulicznym). Górki generalnie są problemem, także w drugą stronę, nachylenie powyżej 15 stopni (czasem: 10) będzie zbyt duże dla silniczka. Żaden ze sprzętów nie podjechał stromym wjazdem firmowego parkingu podziemnego. 

Problemem jest również parkowanie. Pół biedy, jeśli miejscem docelowym jest firma, gdzie odstawisz hulajnogę koło biurka. Ale co, jeśli chcesz podjechać do Biedronki?

Scoopper LightningScoopper Lightning fot. Mateusz Skwarczek

Scooper Lightning
3500 zł
Waga: 13,5 g
Po złożeniu: 113 cm
Koła: 8 cali
Na baterii: 25 km

Polski iPhone hulajnóg elektrycznych, wystawiany w eleganckim salonie w stolicy. Cena słona, ale maszyna ładna i zgrabna, superproste składanie, bardzo porządne wykonanie, amortyzacja z tyłu, efektowne podświetlenie w kształcie wielkiego U (oraz halogenkami LED). Dobre hamulce, zarówno elektryczny, jak i nożny. Duże kółka i wysokie zawieszenie pozwalają nawet na przejazd po tzw. martwym policjancie. Bardzo dobry wyświetlacz. Wyjmowana bateria z funkcją powerbanka we wsporniku kierownicy, zabezpieczana kluczem. Nie zapomnij przed jazdą wyjąć go z zamka, bo wypadnie akumulator.

SXT BikeSXT Bike fot. Mateusz Skwarczek

SXT Bike
3800 zł
Waga: 14,5 g
Po złożeniu: 105 cm
Koła: 12 cali
Na baterii: 50 km

Bike? Co tu robi rower? Tu nie ma roweru, bo ten sprzęt nie ma peda-łów (tylko podnóżki) i producent klasyfikuje go jako hulajnogę. Inna sprawa, że z siodełkiem, a nawet dwoma. Bo da się na tym przewieźć drugą osobę. Dziecko spoczywa na siodełku z przodu, ale ja bym chyba córki tym nie przewiózł… Na SXT Bike’u wyglądasz jak Amerykanin z nadwagą na wózku elektrycznym, nie da się jechać z kamienną twarzą. Ot, niemieckie poczucie humoru. I komfortu. Sprzęt szybki, wygodny, hamulce tarczowe na obu kołach. Leciutki, ma superzasięg. Można to przymocować do stojaka za ramę. Można zablokować aplikacją. Tylko z telefonu odpalisz lampki (przód/tył). Leo, warum?! Software blokuje też pełnię mocy przez pierwsze kilometry: to znów niemiecka przezorność. Po odblokowaniu jest szybszy o 5 km/h od konkurentów (30 km/h). Mocny klakson, aż chce się trąbić na przechodniów!

Frugal PassionFrugal Passion fot. Matusz Skwarczek

Frugal Passion
ok. 2000 zł (marzec)
Waga: 15,5 g
Po złożeniu: 117 cm
Koła: 10 cali
Na baterii: 25 km

10/10 za klasę i rozmiar! Produkt krajowy, bardzo szeroki i długi, brązowe skórzane uchwyty. Limo! Bardzo duże pompowane opony, ten sprzęt śmiga po przeszkodach. Gaz w manetce jak na motorze; wygodne. Zmiana biegu na (dobrym) wyświetlaczu; niewygodne, trzeba oderwać rękę od kierownicy. Klakson. Lampa także z tyłu, tylny hamulec tarczowy. Za pomocą aplikacji (jest uchwyt na telefon) zmienisz kolor oświetlenia podestu oraz lampy przedniej i sprawdzisz podstawowe dane przejazdowe. Tego nie mieliśmy okazji przetes-tować, bo soft w trakcie deweloperki. Generalnie na sprzęt trzeba chwilę poczekać, w sklepach pojawi się wiosną.

Xiaomi MiJiaXiaomi MiJia fot. Mateusz Skwarczek

Xiaomi MiJia
2000 zł
Waga: 12,5 kg
Po złożeniu: 101 cm
Koła: 8,5 cala
Na baterii: 30 km

To Xiaomi, czyli sprzęt łączy się z aplikacją. Wentylowany układ hamulcowy i technologia E-ABS. System odzyskiwania energii. Sexy minimalizm.

Manta MES002Manta MES002 fot. Mateusz Skwarczek

Manta MES002
1200 zł
Waga: 7,7 kg
Po złożeniu: ok. 100 cm
Koła: 5 cali
Na baterii: 15 km

Jedno z najlepiej sprzedających się urządzeń w kraju. Najmniejsze kółka świata. To źle. Superlekka – to dobrze!

Razor E PrimeRazor E Prime fot. Mateusz Skwarczek

Razor E Prime
2000 zł
Waga: 10 kg
Po złożeniu: 102 cm
Koła: 8 cali
Na baterii: 16 km

Superlekka aluminiówka na sporym kółku. Fajny kolorowy
wskaźnik stanu baterii. Mam zastrzeżenia do hamulca elektrycznego: przy stromym zjeździe wspomagaj się nożnym (świetny twardy plastik, czyli też dobry błotnik)!

GoBoard E-Scooter ProGoBoard E-Scooter Pro fot. Mateusz Skwarczek

GoBoard E-Scooter Pro
1000 zł
Waga: 7,3 kg
Po złożeniu: 110 cm
Koła: 5 cali
Na baterii: 15 km

Najtańszy sprzęt „dorosły” na mieście. Karą są: małe kółka, czyli bardzo niskie zawieszenie; słaby plastik hamulca nożnego/błotnika tylnego; kiepski wyświetlaczyk. Ale hulajnoga superlekka. I ma przyczepny podest. Go!

Micro Condor X3Micro Condor X3 fot. Mateusz Skwarczek

Micro Condor X3
5 tys. zł
Waga: 10,8 kg
Po złożeniu: 110 cm
Koła: 7,9 cala
Na baterii: 20 km

Cena makro! Ale bardzo porządna szwajcarska konstrukcja ze szwajcarskiej fabryki. Dobry hamulec nożny. Ładowanie hamowaniem. Manetka gazu w uchwycie. Brak biegów. Świetne moc i przyspieszenie. Fajny chrom. Antypoślizgowe kółka. Aż pięć biegów.

Kawasaki KX-F55.5Kawasaki KX-F55.5 fot. Mateusz Skwarczek

Kawasaki KX-F55.5
700 zł
Waga: 11,5 kg
Po złożeniu: 75 cm
Koła: 5,5 cala
Na baterii: 10 km

Hulaj młodzieżo-wy: nośność 70 kg. Sam jest ciężki. I powolny, słaba moc. Skompliko-wane składanie. Ale to zielone Kawasaki!

Więcej o: