Wodofony: fotografia komórkowa

Wododporność we flagowych telefonach jest jak morska fala: przypływa, odpływa, w jednej generacji rządzi, w następnym roku jej nie ma. Czasem jest w modelach "plus", a wyparowuje z wersji tańszych. Zależy od rynkowej mody i od producenta. To na pewno wielka zaleta, która pozwala nie tylko na bezstresowe przeglądanie Tindera w wannie, ale i supersesje zdjęciowe, jak nasza. Taka komórka nie do końca zastąpi wodoodporną cyfrówkę, bo nie możesz ścigać z nią żółwia w morzu (sól to zło), ale zrobi foty basenowe. Nirvana, "Nevermind", edycja 2019!

Samsung Galaxy S10+
Cena:
3300 zł
Aparaty tylne: 16, 12, 12 Mpix (77° z podwójną przesłoną, 123°,teleobiektyw 2×)
Procesor: Exynos 9820 (8 rdzeni, do 2,7 GHz)
RAM / Pamięć: 8 / 128 GB
Ekran: 6,4 cala, 522 PPI
Bateria: 4100 mAh
Jakość zdjęć: 5/5
Zdjęcia udane: 4/5

Superfotki, superskuteczność. Ostro, jasno i bez skuchy przy naciskaniu guzika – to podstawa pod wodą. Generalnie same plusy plus (minus) dwa minusy. Cena (no, ale spójrz na specyfikację). Oraz problemy z ładowaniem po pływaniu. S10+ nawet kilka dni później potrafił alarmować, że nic z tego, bo wykryto wilgoć. Na szczęście można go wtedy potraktować szybkim ładowaniem bezprzewodowym. Gwarancja Samsunga nie precyzuje, w jakich dokładnie warunkach można używać telefonu.

LG V40 ThinQLG V40 ThinQ Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

LG V40 ThinQ
Cena:
3000 zł
Aparaty tylne: 16, 12, 12 Mpix (107°, 78°: jasny i z dużymi pikselami matrycy, zoom 2×)
Procesor: Snapdragon 845 (8 rdzeni, do 2,7 Hz)
RAM / Pamięć: 6 / 128 GB
Ekran: 6,4 cala, 537 PPI
Bateria: 3300 mAh
Jakość zdjęć: 5/5
Zdjęcia udane: 4/5

Duża niespodzianka. LG niby przestało aspirować do miana potęgi smartfonowej, ale nie tylko nie bało się wystawić telefonu do naszego konkursu, lecz wręcz go wygrało. Pokazujemy zdjęcie znad tafli, bo wyszło kosmicznie, lecz podwodne robi równie dobrze jak Samsung, a może i lepiej. Trafnie, wyraźnie. Fotki jasne, z pięknymi kolorami. Telefon nieco tańszy od Galaxy S10+. I nie świruje przy ładowaniu po kąpieli. Zatem zwycięzca! Trochę martwią za to warunki użytkowania: z produktem nie wolno „pływać”. Chodzi jednak o szkodliwość uderzeń o taflę; można snurkować. LG ostrzega też: płyn, który dostał się do wnętrza telefonu, zmienia kolor etykiety w środku, i jeśli zostanie wykryty – koniec gwarancji. Dodatkowe zabezpieczenie producenta: „funkcje zapewniające odporność na wodę i pył mogą utracić swoją skuteczność w wyniku upuszczenia lub uderzenia”.

HTC U12+HTC U12+ Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

HTC U12+
Cena:
2000 zł
Aparaty tylne: 16, 12 Mpix (zoom 2×, szeroki kąt i duże piksele matrycy)
Procesor: Snapdragon 845 (8 rdzeni, do 2,8 GHz)
RAM / Pamięć: 6 / 128 GB
Ekran: 6 cali, 537 PPI
Bateria: 3500 mAh
Jakość zdjęć: 3/5
Zdjęcia udane: 2/5

HTC podobnie jak LG najlepsze lata smartfonowej świetności ma za sobą, ale się nie poddaje. I kombinuje z innowacjami: U12+ pozwala na wyzwolenie migawki uciskiem krawędzi smartfonu. Brzmi dobrze, ale nie sprawdza się w praktyce, nie zaw-sze działa pod wodą… Zdjęcia w basenie rzadko się udają i nie są wystrzałowe. Nie polecamy do snurkografii. Co ciekawe, zniechęca sam producent dość niespotykanymi jak na sprzęt spełniający normę IP68 zastrzeżeniami. Otóż nie należy go celowo zanurzać (?). A już na pewno nie w innej wodzie niż kranowa, także nie w basenowej (nabroiliśmy). Nie należy naciskać przycisków głośności pod wodą (znów zgrzeszyliśmy – to jedyny skuteczny sposób wyzwolenia migawki). No jak nie, to nie. Poza wodą to fajny smartfon z dobrą kamerą i w fajnej cenie.

Cat S61Cat S61 Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cat S61
Cena:
3500 zł
Aparaty tylne:16 Mpix, termowizyjny
Procesor: Snapdragon 630 (8 rdzeni, do 2,2 GHz)
RAM / Pamięć: 4 / 64 GB
Ekran: 5,2 cala, 424 PPI
Bateria: 4500 mAh
Jakość zdjęć: 2/5
Zdjęcia udane: 2/5

Cena tego telefonu to głównie cena kamery termowizyjnej, dalmierza laserowego i miernika jakości powietrza (wykrywa lotne związki organiczne, czyli wyziewy farb i klejów). Oraz cena za wszystkoodporność. Cat S61 nie jest telefonem dla podwodnego fotografa, bo ciężko o dobre zdjęcie, często pojawiają się przekłamania kolorów. Trzeba też uważać, by domknąć wszystkie klapki. Za to można go zanurzyć w wodzie słonej, aż na 3 m i na pełną godzinę. To IP69, więc można też zrzucić z 1,8 m, pracować w -25°C i 55°C. Narzędzie dla robotników – innowacyjne!

Gwarancji brak
Telefony niby są wodoodporne i jako takie sprzedawane, ale trzeba jasno napisać: gwarancja nie obejmuje szkód wyrządzonych przez zalanie. Fotografujesz pod wodą zgodnie z przepisami, lecz na własne ryzyko. U każdego producenta wygląda to nieco inaczej, na końcu opisów informujemy bardziej szczegółowo, jak on rozumie normę IP68. I nie pływaj z telefonem w morzu ani oceanie. zgodnie z przepisami wchodzimy tylko do wody słodkiej (nie dotyczy Cata).

IP68
Testowane modele chwalą się konstrukcją pozwalającą na  zanurzenie w (słodkiej) wodzie na 1,5 m na 30 minut. Albo i lepiej (Cat S61). Nic nie musisz zamykać. Możesz wskakiwać z telefonem i przyjaciółką do basenu. Ale… jak coś się zaleje (mimo certyfikatu), gwarancja nie działa.

Mokre gniazda
W obudowie telefonów znajduje się kilka otworów, przez które do wnętrza może się dostać woda, np. USB-C. Jak to możliwe, że są wodoodporne bez zaślepek? Kwestia specjalnych uszczelek. W przypadku głośników i mikrofonów stosuje się siatkę z drobnymi oczkami, która nie przepuszcza wody dzięki zjawisku adhezji. Gorzej jeśli stłuczesz szybkę: taki telefon po zamoczeniu pewnie nie będzie się nadawał do użytkowania.

Obsługa w wodzie
Pod wodą nie zrobisz zdjęcia, dotykając ekranu. Gorzej: ciecz potrafi ogłupić wyświetlacz, włączając złośliwie różnorakie aplikacje, podobnie jak psoci, gdy włożysz niezablokowany smartfon do kieszeni. Aparat aktywujesz więc nad taflą, suchym palcem albo przez naciśnięcie przycisku fizycznego. On też jest spustem migawki pod wodą. Działa. Zazwyczaj…

Więcej o: