Ankieta LOGO: start-up w czasie pandemii. "Matches Cup", czyli gra eko

Czy prosta gra logiczna, którą znasz z opakowania zapałek, może być udaną aplikacją? Polscy twórcy "Matches Cup" mają nadzieję, że pomogą nią sobie (finansowo), ludowi (rozgrywka także w trybie multiplayer), ale i środowisku, przeznaczając 5% dochodów na organizacje ekologiczne.

Pierwsze 50 równań otrzymujesz za darmo (Android, iOS) za kontynuowanie rozgrywki płacisz 14,99 zł miesięcznie. W grze występuje ponad 5,5 mln kombinacji na 12 poziomach trudności, a całość urozmaica dodatkowy tryb zabawy, dzięki któremu można współzawodniczyć z innymi.

1. Jaki jest wasz pomysł na biznes?

Łukasz Klejnberg, prezes Futuresalt Entertainment: Tworzymy studio gier, które bawi, uczy i jednocześnie wspiera organizacje zajmujące się ochroną środowiska. Mamy unikalny charakter i w tej niszy chcemy się rozwijać. Od początku myślimy globalnie i tak też skalujemy nasz biznes.

2. Czym się produkt wyróżnia na tle konkurencji?

Przede wszystkim wspomnianym aspektem ekologicznym. Nasi sympatycy nie tylko dobrze się bawią i rozwijają zdolność myślenia logicznego, ale i pośrednio dotują akcje “proeko”. Jeśli chodzi o samo “Matches Cup”, wydłużamy zaangażowanie gracza poprzez dopasowanie poziomu trudności do jego osiągnięć. Oczywiście, poza grywalnością nie zapominamy o grafice i muzyce. 

3. Na czym polega wasz model biznesowy?

Nasze gry są płatne, ale nie mają ukrytych opcji przeszkadzających w rozgrywce. Po przejściu darmowej części trzeba po prostu wykupić miesięczną subskrypcję. Poprzez odpowiedni marketing treści budujemy sieć odbiorców wśród sympatyków ochrony środowiska, ich przyjaciół i rodzin. Podejmujemy współpracę z organizacjami z całego świata w obszarze wsparcia ekologii czy akcji związanych ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Docelowo każdy klient będzie mógł obserwować swoje postępy w ochronie środowiska, np. ile już posadził drzew. Działamy w całkiem nowym - także dla nas - segmencie, który uważamy za wyjątkowo ważny w czasach kryzysu gospodarczego i ekologicznego.

4. Skąd pomysł na aspekt eko?

To odzwierciedlenie wartości, jakie wyznajemy jako ludzie na co dzień. Dzięki doświadczeniu i analizie stwierdziliśmy, że przez dobrą zabawę możemy dotrzeć do szerszego grona entuzjastów ochrony środowiska i zbudować nowy segment odbiorców naszych gier. Zdobyć fanów, którzy będą identyfikowali się z marką i jej wartościami. A jednocześnie to nasz pomysł, by świat stał się lepszy!

 5. Czy dobrze widzę, że to pomysł rodzinny? W ekipie mamy troje Klejnbergów.

Faktycznie tak jest! Razem z żoną i bratem zaprosiliśmy do współpracy znajomych z innych projektów, większość z nas pracowała przy platformie do bezpiecznej komunikacji. Postanowiliśmy wykorzystać nasze umiejętności w obszarze gamedev - mamy ogromny sentyment do gier retro, hypercasualów i przygodówek. Zebraliśmy ośmiu specjalistów i pierwszym owocem tej pracy jest gra logiczna “Matches Cup”.

7. Czemu firmę zarejestrowano w Anglii? 

Rynek brytyjski wybraliśmy jako startowy - tu chcieliśmy brać udział w targach gier komputerowych i rozwijać produkty. Od samego początku widzieliśmy naszą firmę w kategoriach marki globalnej, natomiast wszelkie struktury opieramy na pracy i kontakcie zdalnym. To także minimalizuje koszty prowadzenia działalności. 

8. Jak się odnajdujecie w trakcie pandemii? Czy przez ostatni miesiąc zwyżkujecie czy dołujecie?

Nie realizujemy modelu pracy w “miejscu fizycznym”, więc byliśmy gotowi na szybkie zmiany po ogłoszeniu obostrzeń. Nie wiemy jeszcze, jak pandemia odbije się na nas w dłuższej perspektywie czasowej. Wystartowaliśmy z grą dosłownie kilka dni temu. Na razie mamy trend wzrostowy we wszystkich statystykach. Do końca miesiąca liczymy na tysiąc graczy.

9. Czy produkt jest rentowny?

Jeszcze nie, ale zakładamy szybkie wzrosty. Jeśli liczba instalacji i wskaźnik zaangażowania będą tak dobre, jak do tej pory, to bez wątpienia będzie bardzo rentowny!

10. Dalekosiężne plany na przyszłość?

Pozycja globalnego lidera w grach logicznych, przygodowych i akcji z elementami edukacji i ekologii. Będziemy zdobywali rynki urządzeń mobilnych, a później także konsole. Chcemy, aby kojarzono nas z zieloną marką, która sprzyja ochronie środowiska i jednocześnie dostarcza świetnej intelektualnej zabawy. Stworzymy nowy ekosystem gamingowy wśród sympatyków i pasjonatów ochrony środowiska!

Łukasz Klejnberg, prezes Futuresalt EntertainmentŁukasz Klejnberg, prezes Futuresalt Entertainment fot. mat. prom.