MOTOsonda: Maciej Dowbor

Maciej Dowbor

Maciej Dowbor (fot. Polsat)

Prezenter telewizji Polsat samochodu potrzebował do jeżdżenia na randki. Miał prowadzić program motoryzacyjny, ale pokazowe auto nie dało rady jego pomysłom i... spłonęło.

O jakim aucie marzyłeś, będąc nastolatkiem?

Jakimkolwiek jeżdżącym, bo w liceum mieszkałem na wsi pod Warszawą i możliwość jazdy samochodem to była kwestia „życia i śmierci”. Nawet stary wartburg sąsiada był obiektem marzeń. Ile to fajnych randek przepadło, bo nie wyrobiłem się na autobus PKS, a starzy nie chcieli pożyczyć wozu (śmiech).

Suzuki SamuraiSuzuki Samurai fot. Suzuki

To było auto mojego ojczyma. Facet ważył ponad 100 kg i wyglądał w nim, jak te przyduże dzieciaki wciśnięte na siłę do elektrycznych samochodów zabawek. Ale i tak rządził na podwórku.

Jaki był twój pierwszy samochód?

Renault 5 rocznik ‘83 z automatyczną skrzynią biegów. To był straszny złom, z trzech biegów dwa wchodziły od święta.

Przedliftingowe Renault 5Przedliftingowe Renault 5 fot. Renault

Wygląd czy osiągi?

Lubię i jedno, i drugie. Do tego jeszcze dobry dźwięk silnika. Ekologia ekologią, ale nic nie zastąpi soczystego dźwięku prawdziwej „V-ósemki” czy „V-dziesiątki”. Ale taki mądry to jestem tylko w gębie. Od lat wybieram raczej praktyczne auta z dieslem i dużą przestrzenią bagażową. Przez chwilę miałem nawet vana! Wiem, wiem... tej plamy na honorze już nic nie zmaże.

Legendarne Porsche 911Legendarne Porsche 911 fot. Porsche

Marzyłem o tym aucie. Teraz, kiedy mógłbym już sobie na nie pozwolić, obawiam się, że ze względu na mój wysoki wzrost i umęczone kolana będzie dla mnie za małe i za niskie. Zawsze podobała mi się też G-Klasa i teraz to o niej raczej bym myślał.

Napęd na przód, tył czy 4x4?

Uwielbiam napęd quattro w Audi. Ale szanuję także prawdziwe potwory z napędem na tył.

Audi Q7Audi Q7 fot. Audi

Taki tam „tatusiowóz” powiększający to i owo… Od lat wybieram raczej praktyczne auta z dieslem i dużą przestrzenią bagażową, choć jestem fanem dźwięku prawdziwej „V-ósemki”.

Miałeś jakąś przygodę z autem?

Przez krótki moment był plan, żebym prowadził program motoryzacyjny. Podczas prezentacji prasowej nowego modelu pewnej znanej marki klasy premium udało mi się spalić nowiuteńki egzemplarz. I nie to, żebym podczas testów wszedł heroicznie w zakręt na torze F1 z prędkością 180 km/h. Nic z tych rzeczy. Samochód zajął się ogniem, kiedy wpakowałem się nim na plażę, sądząc, że napęd 4x4 przetrwa wszystko. Pewnie dlatego moja kariera dziennikarza motoryzacyjnego skończyła się, zanim na dobre się zaczęła.

Wątpliwej urody SsangYong RodiusWątpliwej urody SsangYong Rodius fot. SsangYong

To taki samochód, który moim zdaniem nie powinien był nigdy powstać. Nie mam pojęcia, co Koreańczycy pili, kiedy go projektowali, ale nie ma chyba drugiego tak brzydkiego auta.
Zobacz także
  • Widok na placu Dżami al-Fana Top 10 atrakcji: Marrakesz
  • Miasteczko Sambuca di Sicilia Dom na Sycylii za 1 euro. Władze kolejnego miasta walczą o mieszkańców
  • Ważne jest to, żeby samemu zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy, a gdzie chcemy się znaleźć W czym by się tu podszkolić? Kilka słów o studiach podyplomowych

Polecamy