Mazda CX-30 | Coś pomiędzy

Japończycy postanowili zapełnić lukę pomiędzy mniejszą Mazdą CX-3 a większą CX-5. Wbrew logice nie jest to jednak model CX-4, ale CX-30. Dlaczego i czym się wyróżnia?

Przed tegoroczną, 89. edycją salonu samochodowego w Genewie zawrzało, Mazda miała bowiem przedstawić nowego SUV-a. Podczas gdy jedni twierdzili, że będzie to nowa generacja crossovera CX-3, inni spodziewali się debiutu europejskiej odmiany Mazdy CX-4. Co zrobiła Mazda? Zaprezentowała SUV-a CX-30 i zaskoczyła tym wszystkich.

O co chodzi z CX-30?

Mazda CX-30 to kompaktowy SUV, który wypełni lukę pomiędzy małą CX-3 a większą CX-5. Dlaczego więc nie nazywa się CX-4 – spytacie, kierując się logiką. Nie nazywa się tak, bo… Mazda już ma w ofercie model CX-4. To SUV o sylwetce inspirowanej nadwoziem coupé sprzedawany tylko w Chinach. A szkoda, bo z pewnością przyjąłby się i u nas.

Mazda CX-4Mazda CX-4 fot. Mazda

My zaś mamy Mazdę CX-30, czyli całkowicie nową konstrukcję, która nie ma nic wspólnego z chińską CX-4 (no, może poza tym, że mogłaby się tak nazywać). Kompaktowe gabaryty tego auta – 4395 mm długości, 1795 mm szerokości i 1530 mm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 2655 mm – sprawiają, że nowy japoński SUV sprosta wyzwaniom miejskiej dżungli, zapewniając przy tym odpowiednią praktyczność. Bagażnik o pojemności 430 l zmieści nie tylko wózek dziecięcy, ale i walizkę kabinową.

Duch stylistyczny KODO

Mazda od 2010 r. rozwija filozofię projektowania KODO, która zakłada, że w samochodach widoczna ma być „dusza ruchu”. Najnowsze zmiany w języku stylistycznym Mazdy wprowadzają grę światłem i cieniem prowadzącą do uzyskania refleksów na czystych powierzchniach – to ukłon w stronę dyskretnej japońskiej elegancji. Pierwszym samochodem zaprojektowanym w odświeżonym duchu KODO była nowa Mazda 3, z której CX-30 czerpie inspiracje stylistyczne. Ale zarazem nie zapomina o tym, że jest SUV-em należącym do rodziny CX, co objawia się w masywnych, plastikowych osłonach karoserii.

Mazda CX-30Mazda CX-30 fot. Mazda

Wnętrze to powielenie szablonu wykorzystanego w kompaktowej „trójce” – jest więc tu minimalistycznie, ale i elegancko. Wygląda też na to, że Mazda nie poskąpiła na dobre materiały wykończeniowe, choć to będziemy mogli stwierdzić dopiero po pierwszych jazdach testowych. Wiemy już za to, że w kabinie nie zabraknie najnowszych technologii, takich jak cyfrowe zegary, wyświetlacz head-up na przedniej szybie czy sterowany pokrętłem system multimedialny MZD Connect z ekranem o przekątnej 8,8”.

Mazda CX-30Mazda CX-30 fot. Mazda

Doznanie „Jinba Ittai”

Termin ten tłumaczy się z języka japońskiego jako „przyjemność płynącą z angażującego i pozbawionego wysiłku prowadzenia”. Zapewnić ją ma nowa architektura Skyactiv-Vehicle, na której zbudowano Mazdę CX-30. A co pod maską? Gama jednostek napędowych z rodziny Skyactiv – w tym benzyniaki, diesle i przełomowy silnik Skyactiv-X wykorzystujący technologię SPCCI (samoczynnego zapłonu sprężonej mieszanki sterowanego świecą zapłonową). Upraszczając, to benzyniak, który działa, tak jak diesel. Wszystkie jednostki benzynowe będą wyposażone standardowo w układ M-Hybrid wspierający silnik spalinowy gromadzoną w akumulatorach energią elektryczną.

Mazda CX-30Mazda CX-30 fot. Mazda

Napęd może być przenoszony na wszystkie koła, dzięki systemowi I-Activ AWD współpracującemu z układem GVC Plus (G-Vectoring Plus) przyhamowującym delikatnie koła zewnętrzne w fazie, w której przy wychodzeniu z zakrętu kierownica wraca do pozycji wyjściowej.

Sprzedaż Mazdy CX-30 powinna ruszyć jeszcze w połowie tego roku.

Więcej o: