MOTOsonda: Bartłomiej Topa

Król z "Drogówki" wcale nie jeździ bmw. Tak naprawdę przejął po ojcu fascynację starymi saabami, a na pierwszy samochód dla syna już szykuje polskiego klasyka.

Lotus Esprit S1 w filmie o Agencie 007Lotus Esprit S1 w filmie o Agencie 007 fot. mat. pras.

Mój tata wyjechał w latach 70. do USA i przysyłał nam stamtąd samochodziki na resorach. To były absolutne rarytasy! Jako dziecko marzyłem przede wszystkim o autach sportowych i po głowie kołatał mi się Lotus Esprit pierwszej generacji. Sportowe auto z lat 70. Roger Moore jako agent 007 jeździł nim (ba, nawet pływał) w „Szpiegu, który mnie kochał”. Oczywiście potem marzyłem o Ferrari, a dokładnie o modelu 275 GTB. Nie spełniłem żadnego z tych marzeń.

Czym jeździsz na co dzień?

Mitsubishi outlander, bo lubię duże, intuicyjne i bezpieczne auta. Mam też oryginalnego saaba 900 z 1980 r. w unikatowym kolorze Acacia Green. Zazdroszczą mi go koledzy z klubu Saaba, bo to jedyny taki wóz w Polsce. Z silnikiem B20 2.0 o mocy 145 KM w latach 1978-1980 bez problemu objeżdżał w testach prędkościowych nawet szybkie BMW.

Słyszałem, że saaby to wasza rodzinna specjalność.

Mój tata pracował w latach 70. w serwisie Saaba w USA – stąd nasza fascynacja szwedzkim metalem. Obecnie tata jeździ saabem 99 turbo, którego po odrestaurowaniu otrzymał ode mnie i brata w prezencie na swoje 78. urodziny.

Volkswagen BeetleVolkswagen Beetle fot. mat. pras.

Kupiłem go na Allegro za swoje pierwsze porządne pieniądze. Brązowy volkswagen garbus z 1972 r. Mam z nim mnóstwo wspomnień, jeździłem nim aż cztery lata. Od razu po zakupie oddałem go w ręce pana Jacka Chojnackiego, bo silnik wymagał generalnego remontu. Potem mogłem nim spokojnie jeździć, ale gdy było mnie już na to stać, od razu przesiadłem się do saaba, kontynuując tradycję rodzinną.

Wygląd czy osiągi?

Wygląd się liczy, ale lubię też czuć, że mam pod stopą wystarczającą liczbę koni mechanicznych.

Napęd na przód, tył czy 4x4?

W mitsubishi mam 4x4 i jestem zachwycony jego trakcją. Trzyma się drogi jak przyspawany! Bardzo dobrze mi się jeździ autem z takim napędem.

Saab 900 TurboSaab 900 Turbo fot. mat. pras.

Saab 900 Turbo, rocznik ’79 w kolorze Cardinal Red z 5-biegową skrzynią biegów. Produkowana w Trollhattan wersja eksportowa US. Zeszłego lata odwiedziłem muzeum marki, w którym miałem okazję przyjrzeć się temu modelowi w europejskiej specyfikacji. Odmiana US wyróżnia się m.in. okrągłymi lampami z przodu. I taki samochód mi się obecnie marzy. Na mojej liście znajdują się również Alfa Romeo 2000 GTV czy MGB GT. Piękne auta!

A czym jeździło ci się najlepiej w pracy?

Delikatnie stuningowanym bmw serii 3 na planie „Drogówki”. Jeździłem nim po zamkniętej estakadzie nad Al. Jerozolimskimi i zjeżdżałem po legendarnej Karowej. Pracując nad „Drogówką” z Wojtkiem Smarzowskim, zdecydowaliśmy, że bmw będzie idealnie pasowało do postaci Króla.

Jak reagują policjanci, gdy zatrzymują Króla?

Tuż po premierze filmu patrzyli na mnie bardzo nieprzychylnie, więc mimo kilku drobnych przewinień zebrałem parę punktów. Teraz raczej robimy sobie zdjęcie, a reszta to rutynowa kontrola.

Tata NanoTata Nano fot. mat. pras.

Nie podobają mi się starsze kie czy Fiat Multipla, ale najtrudniejsze w odbiorze są dla mnie samochody hinduskie. Tata Nano w momencie premiery w 2008 r. była najtańszym samochodem świata i to po niej widać. Każdy kraj ma to, na co może sobie pozwolić. Szkoda, że my nie mamy dzisiaj swojej marki, a przecież w latach 60. czy 70. mieliśmy piękne motoryzacyjne pomysły. Niestety zostały nam po nich tylko pojedyncze prototypy samochodów.

Kilka lat temu kupiłeś synowi malucha.

Maluch obecnie rezyduje u pana Jacka Chojnackiego, który jest prawdziwym znawcą małych fiatów. To dzisiaj rzadkość spotkać kogoś o tak wysokiej kulturze osobistej i rozległej wiedzy na temat klasycznej (i nie tylko) polskiej motoryzacji. Nasz maluszek jest w bardzo dobrych rękach.

Pamiętasz jakąś przygodę z trasy?

Mieliśmy w domu fiata 500 giardinierę, czyli przedłużoną wersję z dwuskrzydłową klapą bagażnika. Piękny był ten fiacik! Gdy jechaliśmy do mojej babci do Tylmanowej, „pięćsetka” zaczęła się palić, doszło do zwarcia i spalił się akumulator. Musieliśmy zarządzić błyskawiczną ewakuację.

Więcej o: