Chiron z rekordem. Komu uda się złamać barierę 500 km/h?

Firma Bugatti ma powody do zadowolenia. Nieznacznie zmodyfikowanemu modelowi Chiron udało się bowiem osiągnąć prędkość 490 km/h i pobić rekord prędkości dla najszybszego auta, które może legalnie poruszać się po drogach.

To nie pierwszy raz, gdy francuskiej marce udało się zadziwić świat. Już zaprezentowany w 2001 roku, a produkowany od 2005 Veyron był w stanie rozpędzić się do ponad 400 kilometrów na godzinę (oficjalne dane podawały wartość 407,8 km/h). Jego następca, czyli Chiron był mocniejszy aż o jedną trzecią, ale nie miało to aż tak dużego przełożenia na prędkość maksymalną – mógł osiągnąć wartość 420 kilometrów na godzinę.

Dzięki modyfikacjom stał się jednak o wiele szybszy

Specjaliści z Bugatti postanowili zmienić to i owo w swoim dziele, aby to mogło poruszać się jeszcze szybciej. Auto wydłużono o 25 centymetrów i zmieniono kilka elementów, aby było jeszcze bardziej aerodynamiczne, a standardowe opono zmieniono na specjalnie stworzone do próby bicia rekordu ogumienie Michelin. Próba odbyła się 2 sierpnia na niemieckim torze Ehra Lessien, a za kierownicą pojazdu zasiadł kierowca testowy Andy Wallace. I udało się – samochód przez niego kierowany osiągnął prędkość ponad 490 kilometrów na godzinę!

 

Kto przebije 500 km/h?

Chwilę po tym, jak Bugatti udało się osiągnąć historyczny wynik rozgorzały dyskusję na temat tego, komu uda się złamać barierę 500 km/h. Wydaje się to być jak najbardziej możliwe, tym bardziej że tym razem zabrakło naprawdę niewiele. Niewykluczone, że rękawicę podejmie na przykład Koenigsegg albo Hennessey. Druga z wymienionych firm od jakiegoś czasu pracuje nad pojazdem o nazwie F5 – samochód ma posiadać podwójnie doładowany silnik V8 o pojemności 7,8 litrów, generujący moc 1600 koni mechanicznych. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy zostanie zaprezentowany – zapewne dopiero wówczas, gdy jego konstruktorzy będą pewni, że jest w stanie pojechać szybciej od Chirona.

Więcej o: