To nie tylko wizja grafika. "Terenowe" Gallardo istnieje naprawdę i można je kupić

Samochód co prawda nie jest nowy i nie jest wizją designerów i inżynierów Lamborghini, ale z całą pewnością jest jedyny w swoim rodzaju.

Co jakiś czas internet obiegają wizualizację supersamochodów przerobionych na auta terenowe. W ich tworzeniu szczególnie lubuje się estońskie studio projektowe Rain Prisk, które regularnie dzieli się swoimi wizjami – pierwsze przykłady z brzegu to na przykład terenowe Bugatti Chiron oraz Lamborghini Huracan w wersji „śniegołaz”.

 

Istnieją jednak pomysły, którym udaje się wykroczyć poza Photoshopa zdolnego grafika. Tak jest w przypadku omawianego Lamborghini Gallardo, które naprawdę udało się przystosować do jazdy terenowej. O prawdziwej wyprawie offroadowej co prawda nie ma mowy, ale na drodze gruntowej powinno sobie poradzić – czego z pewnością nie można powiedzieć o oryginale.

Samochód został wystawiony na sprzedaż przez holenderską firmę Classic Youngtimers Consultancy. Włoską fabrykę opuścił w 2004 roku i jeśli od tamtej chwili nie nastąpiły żadne modyfikacje związane z silnikiem, to za osiągi odpowiada pięciolitrowa jednostka V10, która generuje moc 493 koni mechanicznych. Biorąc pod uwagę wiek, auto charakteryzuje się niewielkim przebiegiem – niewiele ponad 43 tysiące kilometrów.

Modyfikacji nie uniknęło za to zawieszenie. Zostało znacznie podniesione względem oryginału, co umożliwiło zamontowanie dużych, offroadowych opon. Auto otrzymało także relingi, światła LED oraz koło zapasowe montowane na dachu.

Aby stać się właścicielem terenowego Gallardo, trzeba być gotowym na wydatek 115 tysięcy euro.

Więcej o: