10 najbardziej bezczelnych chińskich kopii samochodów

Nie musisz wydawać 300 tys. zł, żeby jeździć SUV-em Porsche. Ani nawet 200 tys. zł, by kupić Range Rovera Evoque. Są przecież chińskie klony.

Kiedy myśleliśmy już, że Chińczycy wreszcie nauczyli się robić własne samochody, ci zaprezentowali nam chińską kopię… chińskiego SUV-a. Tak, dobrze przeczytaliście. Yema T60 Bojun jest wyraźnie inspirowana modelem Geely Boyue (nazwa też jakby podobna). To już autotematyzm – trochę jak pisanie książki o pisaniu powieści. A przy okazji dobry moment, by przypomnieć „najlepsze” (czyt. najwierniejsze oryginałom, a przez to najbardziej bezczelne) projekty (kopie) z Państwa Środka na przestrzeni ostatnich kilku lat. Życzy sobie pani nowe Mini? Proszę bardzo! A pan może wolałby Evoque’a? Żaden problem! Mamy też militarne auto Humvee. Tylko nazwaliśmy je Dongfeng EQ2050. Zapewniamy, że można nim jechać na wojnę!

Wojnę rozpoczęli w chińskich sądach europejscy producenci rozjuszeni bezceremonialną fabrykacją ich pojazdów. Nieliczni, bo pomimo uderzającego podobieństwa fałszywek obawiają się całkowitej utraty dostępu do chińskiego rynku. Na drogę sądową wystąpił m.in. Jaguar Land Rover. Pozwał Landwinda za odwzorowanie niemal jeden do jednego pierwszej generacji Range Rovera Evoque. I batalię tę wygrał. Po trzech latach. Dopiero w tym roku Landwind musiał wycofać model X7. Dowody? Pięć elementów stylistycznych powielonych z oryginału.

Ale są i inne drogi. Fiat z radością odstąpił Chińczykom projekt Multipli po zakończeniu jej produkcji. Ci wreszcie zrobili z niej coś pożytecznego, przerabiając ją na elektryka. Są też tacy, którzy postanowili zawrzeć sojusze, a raczej stworzyć podmiot joint venture, jak Volkswagen czy Mercedes-Benz. Ten drugi szybko tego pożałował, bo Chińczycy dalej klepali swoje. Zaprezentowali nawet „własną” interpretację sześciokołowego Mercedesa-AMG G63 6 x 6. Mają rozmach! Spójrzcie tylko do naszego zestawienia.

Landwind X7 vs. Range Rover Evoque

Landwind X7Landwind X7 materiały prasowe

Range Rover EvoqueRange Rover Evoque materiały prasowe

Podręcznikowy wręcz przykład kopii. Zgadza się wszystko łącznie z wymiarami. Przynajmniej z zewnątrz, bo deska rozdzielcza stawia jednak trochę na indywidualizm. Ale też bez przesady – ułożenie większości instrumentów we wnętrzu jest identyczne. Każdy element karoserii oryginału został wiernie odtworzony, choć ich spasowanie pozostawia już wiele do życzenia. Landwind X7 był prawie trzy razy tańszy od Range Rovera Evoque, ale pod koniec marca tego roku został wycofany z produkcji. Po trzyletniej batalii chiński sąd przyznał rację firmie Jaguar Land Rover.

Lifan 330 vs. Mini Hatch

Lifan 330Lifan 330 Chen yuanhong / Imaginechina

Mini HatchMini Hatch materiały prasowe

Tu może podobieństwo nie jest aż tak uderzające, ale nie trzeba lupy, bo dostrzec, skąd czerpał inspirację Lifan. Jeśli ktoś ma wątpliwości, że Lifan 330 to chiński brat Mini Hatcha (Mini się go wstydzi), to wystarczy, że pociągnie za klamkę, by je rozwiać. Deski rozdzielcze wskrzeszonych przez BMW brytyjskich miniaut są nie do podro… Są do podrobienia, ale to od razu widać – jak tutaj, w Lifanie. Poliftingowa wersja chińskiego malucha ma też w sobie coś z Fiata 500. Jeśli więc stoisz w rozkroku między Mini a Fiatem, to Lifan 330 powstał właśnie dla ciebie.

BAIC BJ80 6x6 vs. Mercedes-Benz G63 AMG 6x6

BAIC BJ80 6x6BAIC BJ80 6x6 materiały prasowe

Mercedes G63 AMG 6x6Mercedes G63 AMG 6x6 materiały prasowe

Tu nie ma miękkiej gry. Choć Niemcy się na to nie zgodzili, inżynierowie chińskiej firmy BAIC (12% jej udziałów posiada Mercedes) powielili sobie sześciokołowe monstrum spod znaku gwiazdy. To kolejny etap w klonowaniu, bo wcześniej powstała chińska odpowiedź na tradycyjnego Mercedesa Klasy G – BAIC BJ80. A że Niemcy trochę zaszaleli i urozmaicili swoją ofertę o sześciokołowe auto, to i Chińczycy zapragnęli mieć takie w swojej gamie. Pod maską rozczarowanie – zamiast potężnego 5,5-litrowego V8 Biturbo o mocy 544 KM doładowany, 250-konny silnik 2.3 Turbo z Saaba.

Dongfeng EQ2050 vs. Hummer H1/Humvee

Dongfeng EQ2050Dongfeng EQ2050 materiały prasowe

Hummer H1Hummer H1 materiały prasowe

Amerykańska armia nie może już spać spokojnie, wszak Chińczycy skopiowali ich bojowy wóz operacyjny. Kto nie zna Humvee i jego „cywilnego” odpowiednika – Hummera H1? To pancerny samochód wojskowy, który wjedzie wszędzie i przetrwa nawet wybuch bomby. Nic dziwnego, został bowiem zaprojektowany tak, by można go było zrzucać z samolotu. Czy Dongfeng EQ2050 w podobnej sytuacji zaliczyłby równie miękkie lądowanie? Tego nie wiemy, ale łudzące podobieństwo do oryginału sugeruje, że to możliwe.

Geely GE vs. Rolls-Royce Phantom

Geely GEGeely GE materiały prasowe

Rolls-Royce PhantomRolls-Royce Phantom materiały prasowe

Panie i panowie, tak wygląda luksus po chińsku. „Projektując” swój studyjny odpowiednik limuzyny Rolls-Royce’a, Chińczycy kierowali się dewizą, że jeśli coś jest dobre, to warto z tego skorzystać. Dlatego po prostu podmienili znaczki na brytyjskim aucie. Choć może to nadużycie, bo zmieniono także system otwierania drzwi (te z tyłu nie mogą już służyć jako tzw. „kurołapki”), a w środku zamiast dwóch miejsc z tyłu na prezesa czeka jeden królewski fotel. Ostatecznie samochód nie trafił w takiej wersji do produkcji, gdyż Rolls-Royce zagroził pozwem sądowym.

BAIC BJ40 vs. Jeep Wrangler

BAIC BJ40BAIC BJ40 materiały prasowe

Jeep WranglerJeep Wrangler materiały prasowe

Jeep Wrangler to kolejne kultowe auto, w którym zakochali się Chińczycy. Do tego stopnia, że zapragnęli mieć je na własność. Żaden problem, kiedy pod ręką jest tak świetny producent jak BAIC! Po sklonowaniu sześciokołowego Mercedesa opracowanie „własnej” wersji Wranglera to pestka! Niektórym chiński Jeep podoba się nawet bardziej, bo ma zaostrzone rysy względem oryginału. Tylko czy radzi sobie tak samo dobrze w terenie? Tego się nie dowiemy, bo BAIC BJ40 nie jest i nigdy nie będzie oferowany w Europie.

Changan CS85 Coupé vs. BMW X4

Changan CS85 COUPEChangan CS85 COUPE materiały prasowe

BMW X4BMW X4 materiały prasowe

Czyż to nie nowe BMW X4? Nie? To Changan CS85 Coupé, czyli SUV, który tak naprawdę chciałby być sportowym coupé. Skąd my to znamy? Ano właśnie z BMW, które stworzyło tę niszę rynkową, prezentując w 2007 r. model X6. CS85 Coupé rozmiarem i sylwetką odpowiada jednak mniejszemu X4, a stylistyką przodu nawiązuje do… Volkswagena Touarega. W środku z kolei znajdziemy kierownicę z BMW i drążek skrzyni biegów z Audi Q8 wpasowane w deskę rozdzielczą Volkswagena Touarega. To dopiero połączenie!

Zotye SR9 vs. Porsche Macan

Zotye SR9Zotye SR9 materiały prasowe

Porsche MacanPorsche Macan materiały prasowe

Porsche Macan przeznaczone tylko na chiński rynek? Tak, pod warunkiem że nazywa się Zotye SR9. To druga najwierniejsza kopia w tym zestawieniu. O ile z zewnątrz można jeszcze dyskutować, czy SR9 jest 100-procentową kopią Macana, o tyle w środku nie ma najmniejszych wątpliwości. Kokpit Zotye został w całości zaadaptowany z Porsche. Ciekawostka: za dopłatą w salonie Zotye można było kupić zestaw znaczków Porsche (oczywiście podrabianych), którymi zastępowane były znaczki Zotye. Różnica w cenie? Kilkukrotna.

Lifan Xuanland vs. Ford S-Max

Lifan XuanlandLifan Xuanland materiały prasowe

Ford S-MAXFord S-MAX materiały prasowe

Mamy też coś dla rodzin! A konkretnie dla szybkich tatusiów, którzy cenią właściwości jezdne Forda S-Maksa. Chociaż należałoby raczej powiedzieć, że dla tych, którzy cenią wygląd zewnętrzny S-Maksa, bo pod skrupulatnie odwzorowaną karoserią rodzinnego Forda skrywają się zupełnie inne komponenty mechaniczne niż w oryginale. Lifan Xuanland nam się podoba, bo nawet na zewnątrz jest uroczo pokraczny i tandetny – jak w typowym chińskim projekcie widać, że zamysł był lepszy od wykonania. Wciąż jednak wolelibyśmy dopłacić do prawdziwego Forda S-Maksa.

Sinogold GM3 vs. Citroën Grand C4 Spacetourer

Sinogold GM3Sinogold GM3 materiały prasowe

Citroen C4 SpacetourerCitroen C4 Spacetourer materiały prasowe

Powiedzieć, że Sinogold GM3 jest podobny do Citroëna Grand C4 Spacetourer to mało. On w zasadzie nim jest. Tak w każdym razie można pomyśleć, patrząc na sylwetkę vana, i utwierdzić się w tym przekonaniu, rzucając dodatkowo okiem na kokpit. To błąd, dlatego że Sinogold pozbył się 3-cylindrowych silników Pure-Tech i 4-cylindrowych Blue-HDI, zastąpiwszy je motorem elektrycznym. Moc nowego układu to 165 KM, a maksymalny zasięg przekracza 405 km. Zmiany na plus? Na pewno nie w jakości montażu.

Więcej o: