Mój pierwszy oldtimer. Jak zacząć przygodę z klasycznymi samochodami?

Mają to coś, czego często brakuje nowym autom. Zaczęliśmy traktować je jako wehikuły czasu przenoszące do epoki, w której motoryzacja była ekscytująca i niepoprawna politycznie. Łukasz Popławski i Tomasz Burdziakowski z TVN Turbo podpowiadają, jak zacząć przygodę z klasykami.
15 lat temu kupiłem swoje pierwsze wymarzone auto. Był nim mercedes W126 560 SEC. Wtedy mało osób znało ten model. Ja już po pierwszym przekręceniu kluczyka w stacyjce wiedziałem, że to będzie miłość na długie lata, a nie przelotna znajomość

– mówi Łukasz Popławski, właściciel firmy Vintage Cars Poland i bohater programu TVN Turbo pt. „Klasyczny amerykański sen”.

Zakup oldtimera wiąże się z zauważalną zmianą stylu życia. Samochód staje się całym światem – pasją, która wypełnia każdą wolną chwilę, a także czyści portfel. Klasyki wymagają znacznie więcej atencji od współczesnych „plastików”. Punkt pierwszy – odrestaurowanie auta. Gdy auto już jeździ, trzeba wyrobić sobie nawyk przeprowadzania szeregu czynności obsługowych przed każdą podróżą. W nowych autach nie trzeba pilnować tylu rzeczy z taką częstotliwością. Jest jeszcze jedna rzecz – chcesz jeździć oldtimerem, musisz przygotować się na zostanie motoryzacyjnym celebrytą na drodze.

Różni się nawet zwykła wizyta na stacji benzynowej. Ludzie ustępują ci miejsca, chcą z tobą rozmawiać. Poznajesz nowe osoby średnio co dziesięć minut. Z automatu stajesz się kimś ciekawym. Nawet nie chodzi o samo auto, stajesz się po prostu innym człowiekiem

– mówi Tomasz Burdziakowski, właściciel ABcar Oldtimers oraz bohater programu „Mechanicy” na antenie TVN Turbo.

Jak zacząć przygodę z klasykami?

Odrestaurowany amerykański pikap? Uwierzcie, że ten chevrolet to nie najdziwniejszy samochód, który zyskał drugie życie. Dlatego rynek tych aut
jest tak ciekawy.Odrestaurowany amerykański pikap? Uwierzcie, że ten chevrolet to nie najdziwniejszy samochód, który zyskał drugie życie. Dlatego rynek tych aut jest tak ciekawy. TVN Turbo

Pierwszy krok to dobry research. Rynek oldtimerów rozwija się, a za tym idzie też coraz większa baza wiedzy na ten temat – dostępnej zarówno online, jak i w książkach czy telewizji. W tym sezonie TVN Turbo ma dwie propozycje związane z oldtimerami: „Klasyczny amerykański sen” oraz „Mechanicy”. Dodatkowo w programie „Klimek kontra Duda” widzowie będą mogli zobaczyć, jak krok po kroku przerobić poloneza i fiata 125p. Warto też odwiedzać wystawy samochodowe.

Europejską mekką targów oldtimerów jest wystawa w niemieckim Essen. Chętni znajdą tam całe spektrum samochodów – od tych z początku XX w. po wspaniałe youngtimery.

Na targach w Niemczech, Francji czy w krajach Beneluksu można znaleźć prawdziwe perełki. Za nieduże pieniądze da się wynająć eksperta, który oceni realną wartość samochodu, a nawet wyceni potencjalne naprawy. U nas w kraju jest wiele fantastycznych wydarzeń z samochodami ze światowej czołówki, ale nie mamy jeszcze tylu ekspertów, którzy mogliby pomóc podjąć decyzję

– podsumowuje Tomasz.

Za oceanem na porannych zlotach nazywanych w Kalifornii Cars and Coffee można znaleźć prawdziwe perełki amerykańskiej motoryzacji lat 40., 50. i 60. W wyborze odpowiedniego modelu oraz w sprowadzeniu go do Polski pomagają takie firmy jak Vintage Cars Poland Łukasza.

Rynek USA ma kluczową przewagę. Dla bogatych amerykańskich klientów wyposażano auta zdecydowanie lepiej niż te same modele w Europie. Klimatyzacja, pełna elektryka czy szyberdach to raczej standard niż wyjątek nawet w autach z lat 50.” – przekonuje. Gdy już zdecydujemy się na konkretny model, warto dołączyć do automobilklubu zrzeszającego pasjonatów danej marki. „W Polsce jest bardzo dużo takich stowarzyszeń. Są w nich najczęściej bardzo życzliwi ludzie, którzy mogą podpowiedzieć, jakich modeli najlepiej unikać, do jakiej wersji są części na rynku, a nawet podać namiary na konkretne osoby, które nimi dysponują. Oni mają już za sobą pierwsze kroki w świecie oldtimerów

– mówi Tomasz.

Gdybym miał teraz kupować swojego pierwszego klasyka, zwiedziłbym kilka wystaw w Polsce. Spędziłbym kilkanaście godzin, po prostu rozmawiając z ludźmi. Wyrobiłbym sobie opinię na temat wybranego przeze mnie modelu, a następnie kupił auto za granicą. Polski rynek jest jeszcze lekko niestabilny – często nie ma gwarancji jakości produktu. Brakuje nam rzeczoznawców, którzy mogą doradzić na miejscu, a potem jest problem z ubezpieczeniem

– dodaje.

Jaki budżet wystarczy na pierwszego oldtimera?

To jedno z najczęściej pojawiających się pytań, na które odpowiedź jest prosta – nie ma reguły. To my decydujemy, jakie marki nas kręcą i ile chcemy wydać na samochód. Są auta, które można kupić za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych – to najczęściej fantastyczne youngtimery, którymi można jeździć i eksploatować je przez jakiś czas. Górna granica jest prawie nieograniczona. Po polskich drogach jeżdżą już oldtimery warte miliony dolarów czy euro.

Za jakimi markami najlepiej się rozglądać, a jakich unikać?

Tomasz BurdziakowskiTomasz Burdziakowski Piotr Mizerski

Tu znowu nie ma reguły. Wszystko zależy od tego, jakie marki lubimy.

Przemysł motoryzacyjny w Niemczech czy we Włoszech przez lata wyprodukował świetne samochody. Znane i lubiane na polskim rynku Porsche i Mercedes to dobre strzały, głównie dlatego że można je naprawić u prawie każdego mechanika. Ale trzeba pamiętać o jednym: auta niemieckie są szalenie skomplikowane konstrukcyjnie. Szczególnie w porównaniu z samochodami amerykańskimi, ale też włoskimi, francuskimi czy nawet polskimi. Te samochody łatwo odrestaurować samemu

– mówi Tomasz.

Szukajcie aut, które nie są pordzewiałe, bo najdroższa i najbardziej problematyczna jest właśnie blacharka. Co prawda do większości modeli, które są popularne, dostaniemy nowe lub używane części blacharskie, ale zawsze czeka nas jeszcze zapłata za robociznę. Ceny i jakość takich usług są różne

– dodaje Łukasz.

Co możemy odnowić własnoręcznie, a co lepiej zostawić specjalistom?

Zabytkowy mercedes w trakcie renowacji. Liczy się każdy detal
- nie tylko kierownica, fotele czy obicie deski rozdzielczej, ale nawet
chromowane listewki. Część napraw można przeprowadzić samemu,
część to zadanie dla specjalistów.Zabytkowy mercedes w trakcie renowacji. Liczy się każdy detal - nie tylko kierownica, fotele czy obicie deski rozdzielczej, ale nawet chromowane listewki. Część napraw można przeprowadzić samemu, część to zadanie dla specjalistów. ABCar Oldimers

Wiele napraw możemy przeprowadzić sami – to ten element posiadania klasyka, który ich właściciele kochają najbardziej. Warto pamiętać jednak o kilku podstawowych zasadach. Są takie zabiegi, których mimo najszczerszych chęci nie będziemy mogli zrealizować w zaciszu naszego garażu – np. renowacja chromów. Przeszkodą są obostrzenia prawne i przepisy dotyczące dystrybucji chemikaliów. W sieci czy telewizji jest wiele poradników, które podpowiedzą, jak zamontować dodatkowe wyposażenie czy przeprowadzić drobne naprawy lakiernicze lub tapicerskie.

Zdobycie części na własną rękę nie jest dużym problemem. Większość marek europejskich, takich jak Porsche, Mercedes czy BMW, posiada w ciągłej sprzedaży części eksploatacyjne. Ostatnio nawet wznowiono produkcję niektórych podzespołów ze względu na rosnące zapotrzebowanie na części do aut zabytkowych. Jeżeli marzycie o typowym muscle carze lub po prostu amerykańskim aucie, też nie musicie się martwić. Części są łatwo dostępne online, a wysyłka do Europy możliwa

– przekonuje Łukasz.

Obowiązki właściciela

Łukasz PopławskiŁukasz Popławski TVN Turbo

Klasyk nie sprawdzi się jako codzienny środek transportu, a już na pewno nie jako jedyny samochód w rodzinie. Dlaczego? Auta zabytkowe wymagają znacznie większej atencji i uwielbiają być rozpieszczane. Trzeba obchodzić się z nimi delikatnie i starać się zapobiegać potencjalnym awariom. Nie służy im pośpiech, poza tym we współczesnych samochodach nie trzeba wykonywać tylu czynności obsługowych przed każdą jazdą. W starym aucie to podstawa, aby móc się cieszyć bezproblemową jazdą.

Trzeba pamiętać o punktach smarowania w zawieszeniu. To wymaga regulacji układów hamulcowych co jakiś czas, aby samochód dobrze hamował. Trzeba też posmarować aparat zapłonowy czy filtr powietrza, który w nowoczesnym aucie jest papierowy i po prostu się go wyrzuca do śmietnika, w oldtimerach najczęściej jest siateczkowy z odrobiną oleju. Należy go wyjąć, spryskać benzyną, wyczyścić z piasku i innych rzeczy, które zatrzymała obudowa filtra, a następnie włożyć go z powrotem. Dopiero wtedy można rozpocząć podróż. Praca przy aucie to nie praca, ale wartość dodana, czyli ta część, która nas najbardziej kręci

– mówi Tomasz.

Najczęstszy błąd

zakładzie Tomasza Burdziakowskiego ABcar Oldtimers mają
pełne ręce roboty. Rynek starych samochodów w Polsce przeżywa rozkwit,
bo paradoksalnie przyciąga bardzo dużo młodych ludzi.zakładzie Tomasza Burdziakowskiego ABcar Oldtimers mają pełne ręce roboty. Rynek starych samochodów w Polsce przeżywa rozkwit, bo paradoksalnie przyciąga bardzo dużo młodych ludzi. ABCar Oldimers

Jednym z częstszych błędów, które można zaobserwować na rynku aut zabytkowych, jest przepłacanie za samochód. Wiele niedoświadczonych osób decyduje się kupić stary pojazd w jak najlepszym stanie. Chcą nim jeszcze trochę pojeździć, zanim wezmą się za remont, za co płacą wyższą cenę.

Osoby niedoświadczone kupują auta przygotowane tak, żeby wyglądały na jeszcze jeżdżące – maksymalnie wyszpachlowane, wypacykowane. Można się przejechać i pokazać, ale takie auta na chodzie są wyceniane znacznie wyżej – czasem nawet o 20-30% więcej, choć często i tak nadają się do gruntownego remontu

– mówi Tomasz.

Dlaczego warto się w to bawić?

Rynek oldtimerów ma w Polsce świetlaną przyszłość, bo stale się rozwija i przyciąga bardzo dużo młodych ludzi. Na zloty i wystawy przyjeżdżają rzesze 20- i 30-latków. Polska już jest w czołówce europejskiej, jeśli chodzi o rynek starych aut. A będzie tylko lepiej – więcej ciekawych modeli, łatwiejsza i bardziej dostępna renowacja, rozwój klubów motoryzacyjnych. Młodzi ludzie i ich pasja do samochodów będą go dalej nakręcać! Posiadanie oldtimera jest łatwiejsze, niż się wydaje. A marzenia są po to, by je realizować!

Zloty i wystawy samochodowe to miejsca, w których warto zrobić research
przed wyborem modelu. Są tam ludzie, którzy znają już doskonale temat.Zloty i wystawy samochodowe to miejsca, w których warto zrobić research przed wyborem modelu. Są tam ludzie, którzy znają już doskonale temat. TVN Turbo

Więcej o: