Laffite G-Tec X-Road to Ferrari na pustynię. Ma silnik V8 z Chevroleta Corvette

Supersamochody pokroju Ferrari mają wiele zalet, ale nie sprawdzają się w terenie. Bruno Laffite zbudował więc pierwsze na świecie dopuszczone do jazdy po drogach offroadowe superauto - Laffite G-Tec X-Road.

Ma 720 KM, napęd na tył i waży tylko 1300 kg (!). W praktyce oznacza to, że Laffite ma taki sam stosunek mocy do masy jak współczesne superauta. Ale ma nad nimi przewagę, bo jego potężną moc można wykorzystać nawet na pustyni czy w błocie. Prędkość maksymalna? 230 km/h. Po piachu!

Laffite G-Tec X-Road - sportowe korzenie

Nazwisko Laffite powinno brzmieć znajomo fanom historii Formuły 1 - wujek Bruna, Jacques Laffite, startował w latach 70. i 80. w zawodach F1 w barwach Williamsa i Ligiera. W swojej karierze zdobył sześć tytułów Grand Prix. Zainspirowany osiągnięciami wujka Bruno Laffite wraz z żoną Laetitią założył przedsiębiorstwo o mało zaskakującej nazwie "Laffite Supercars". To nic, jeśli nigdy o nim nie słyszeliście - firma zajmuje się autami koncepcyjnymi i czasami wypuszcza krótkie serie swoich projektów. G-Tec X-Road to właśnie taki krótkoseryjny zryw, bo wóz powstanie tylko w 30 egzemplarzach.

Lans na pustyni zamiast na nadmorskim bulwarzeLans na pustyni zamiast na nadmorskim bulwarze fot. Laffite

Laffite G-Tec X-Road - dane techniczne

Twórcy określają ten samochód mianem "pierwszego dopuszczonego do ruchu ulicznego terenowego superauta, które rozpieszcza luksusem, a jednocześnie zapewnia ogromną moc i użyteczność w trudnych warunkach".

Pod maską "terenowego ferrari" pracuje 6,2-litrowy silnik V8 pochodzący z portfolio General Motors - taki sam napędzał Corvette C6. No, może niezupełnie taki sam, bo ten generuje aż 720 KM, czyli tyle, ile Ferrari 488 Pista. Moc trafia oczywiście na tylną oś i jest przenoszona za pomocą 6-biegowej skrzyni sekwencyjnej. Chociaż skok zawieszenia w G-Teku wynosi aż 43,2 cm (!), a wóz "obuto" w ciężkie terenowe opony BF Goodrich, to waży tylko o 20 kg więcej od wspomnianego włoskiego superauta.

Terenowo i... luksusowoTerenowo i... luksusowo fot. Laffite

Laffite G-Tec X-Road - dla wybrańców

Oprócz tego, że powstanie tylko 30 sztuk tego pustynnego potwora, to każdy z nich będzie kosztować przynajmniej 465 tys. dol. (ponad 1,5 mln zł). To jednak cena wyjściowa, bo jeśli np. przyszły właściciel uzna, że G-Tec sam w sobie jest zbyt mało wyjątkowy, to może zamówić go z napędem elektrycznym. Koszt? 545 tys. dol. (ponad 2 mln zł). Klienci będą mogli wyjechać na pustynie dopiero pod koniec roku, bo dopiero wtedy rozpoczną się dostawy. Idealny prezent na tegoroczne święta!

 
Więcej o: