Kubica wraca na tor. Ale nie F1, tylko DTM. Co to za seria?

Robert Kubica wystartuje w serii DTM, czyli Niemieckich Mistrzostwach Samochodów Turystycznych. Sponsorowany przez Orlen Polak dołączył do francuskiego zespołu ART Grand Prix. Pierwsze testy już 16 marca na torze Monza we Włoszech.

Ten, kto spisał Roberta Kubicę na straty, będzie musiał uderzyć się w pierś. Na dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie Kubica potwierdził, że będzie ścigał się samochodem BMW w zespole finansowanym przez Orlen. Gdy tydzień temu BMW domknęło skład ekipy fabrycznej, ogłaszając, że ich ostatnim kierowcą zostanie 22-latek z RPA - Jonathan Aberdein - stało się jasne, że Polak będzie musiał liczyć na zespół prywatny.

Z pomocą przyszedł Orlen, zapewniając Kubicy start w samochodzie klienckim - też BMW.
- Dotrzymaliśmy słowa, najpierw zaangażowaliśmy się w Formułę 1, później kontynuowaliśmy współpracę. Teraz kolejny ważny krok. Będziemy mieli własny zespół w serii DTM. Samochód będzie w kolorach biało-czerwonych - oświadczył na konferencji prasowej Daniel Obajtek, dyrektor generalny PKN Orlen. Załoga stworzona we współpracy z Francuzami otrzymała nazwę Orlen Team ART.

To na tej konferencji usłyszeliśmy w końcu dobre wiadomościTo na tej konferencji usłyszeliśmy w końcu dobre wiadomości fot. Orlen

Co to jest DTM? Na czym polega DTM?

DTM to skrót od Deutsche Tourenwagen Masters, czyli Niemieckich Mistrzostw Samochodów Turystycznych. W praktyce zawody te nie mają nic wspólnego z "turystyką" - chyba że mowa o zwiedzaniu profesjonalnych torów wyścigowych, na których odbywają się potyczki kierowców. A tych rozsianych jest po Europie kilka, choć nazwa serii sugeruje co innego - zaledwie 40% przejazdów odbywa się na terytorium Niemiec. Pozostałe zawody rozgrywają się na torach takich jak Monza (Włochy), Zolder (Belgia), Anderstorp (Szwecja), Igora Drive (Rosja) czy Assen (Holandia).

Seria DTM charakteryzuje się tym, że bolidy zawodników bazują na masowo produkowanych pojazdach, co znacznie obniża koszty przygotowania ich do startu. Nie oznacza to jednak, że są to tylko delikatnie zmodyfikowane auta dla Kowalskiego (tak było, gdy po krótkiej przerwie wznowiono serię w 2000 r.), wszak z każdym rokiem producenci dostawali zgodę na ulepszenia kolejnych elementów. W efekcie dziś nawet nadwozia nie przypominają już aż tak fabrycznych (spójrzcie, jak bardzo są obniżone), a zdaniem wielu kierowców prowadzenie "samochodów turystycznych" jest bardziej zbliżone do kierowania jednoosobowymi bolidami wyścigowymi niż standardowymi autami.

- Co mogę powiedzieć? Nowe wyzwania, nowa seria, nowe auto. Po raz pierwszy na torze będę się ścigać samochodem z dachem. To już nie bolid, a jednak auto z kierownicą po lewej stronie - podsumowuje Kubica. Polak wystartuje w tym roku "pod dachem" BMW M4 Turbo DTM. W poprzednim sezonie w zmaganiach brały udział także m.in. Audi RS5 Turbo DTM, Aston Martin Vantage DTM (zastąpił Mercedesa) oraz Honda NSX-GT.

BMW zaprosiło wcześniej Roberta Kubicę na testy M4 Turbo DTMBMW zaprosiło wcześniej Roberta Kubicę na testy M4 Turbo DTM fot. BMW

Format wyścigów różni się trochę od tego znanego z Formuły 1, choć zmagania na torze odbywają się tak samo w weekendy. W piątki zawodnicy biorą udział w dwóch trwających po 45 minut sesjach treningowych. Następnego dnia rano odbywają się kwalifikacje - 20 minut na torze po to, by wykręcić jak najlepszy czas, od którego zależy pozycja startowa. Jeszcze tego samego dnia o 14:00 rozpoczyna się 55-minutowy wyścig, do którego doliczane jest jedno dodatkowe okrążenie. Ten sam format obowiązuje w niedzielę.

Gdzie oglądać wyścigi DTM?

Tu pojawia się problem, żadna polska stacja nie posiada bowiem praw do transmisji niemieckiej serii wyścigowej. Z oczywistego powodu niekorzystna dla polskich kibiców sytuacja wkrótce się zmieni - trwa wyścig o prawa do relacjonowania przebiegu wyścigów DTM w nadchodzącym sezonie. W kuluarach mówi się, że najbardziej zainteresowane nimi są stacje Canal+ i TVP.

Ze względu na brak obecności Kubicy w Formule 1 publiczny nadawca zrezygnował w tym roku z transmisji wyścigów F1, a to luka, którą TVP mogłoby łatwo zapełnić. Zwłaszcza że Robert Kubica będzie startować w zespole w całości finansowanym przez inną firmę państwową - PKN Orlen - a prawa do relacjonowania zmagań kierowców w serii DTM umożliwiłyby odpowiednią ekspozycję Orlenu.

Na razie wiemy tylko, że DTM udostępnia transmisje z wyścigów na swoim kanale na YouTubie. Prawdopodobnie jednak, gdy któraś ze stacji wykupi do nich prawa, ta możliwość zostanie w Polsce zablokowana.

Kalendarz DTM 2020

Znane są już daty tegorocznych wyścigów. Oto krótka tabelka z terminami spotkań na poszczególnych torach:

24-26 kwietnia: Zolder (Belgia)
15-17 maja: Lausitzring (Niemcy)
29-31 maja: Igora Drive (Rosja)
12-14 czerwca: Anderstorp (Szwecja)
26-28 czerwca: Monza (Włochy)
10-12 lipca: Norisring (Niemcy)
22-23 sierpnia: Brands Hatch (Wielka Brytania)
4-6 września: Assen (Holandia)
11-13 września: Nürburgring (Niemcy)
2-4 października: Hockenheimring (Niemcy)

Zanim jednak do nich dojdzie, na włoskim torze Monza w dniach 16-18 marca odbędą się testy. Wówczas po raz pierwszy zobaczymy Kubicę już oficjalnie w nowej serii. 

Więcej o: