Toyota trolluje Amerykanów. Supra ma teraz dużo więcej mocy

Nie zdążyliście jeszcze kupić nowej Supry? Dobra wasza, o ile planujecie ściągnąć ten model ze Stanów. W Europie wyższej mocy po przedwczesnym liftingu raczej się nie doczekamy.

Powód? Wyśrubowane normy emisji CO2 i innych szkodliwych związków nałożone na producentów przez Unię Europejską. Podczas gdy my prawdopodobnie będziemy musieli obejść się smakiem, Amerykanie dostają dodatkowo wzmocnioną jednostkę będącą na szczycie gamy silnikowej nowej Supry. Tak bardzo wzmocnioną, że samochód dostał nawet nowe oznaczenie modelowe - A91 (zeszłoroczne egzemplarze mają kod A90). Ci, którzy odebrali swoje sportowe toyoty wcześniej, mogą być nieco poirytowani. 

Nowa Toyota Supra - 40 koni więcej

Dlaczego? Z prostego powodu - 3-litrowy wariant generuje teraz 382 KM. A to o ponad 40 KM więcej niż przed modernizacją i dokładnie tyle samo ile najmocniejsze w USA BMW Z4 Roadster w wersji M40i, z którym Supra dzieli tylnonapędową platformę. Sprint do 96 km/h (przeliczenie z mil na godzinę) zajmuje teraz 3-litrowemu coupé tylko 3,9 s (0,2 s mniej).

Teoretycznie te zmiany powinny cieszyć, bo zwiększona moc nie jestem niczym nadzwyczajnym w przypadku modernizacji samochodu. Problem w tym, że nowa Supra trafiła do sprzedaży zaledwie rok temu, niektórzy klienci mogą więc po prostu poczuć się oszukani tą niespodziewaną aktualizacją. 

Odświeżona Supra z łatwością odjedzie zeszłorocznej wersjiOdświeżona Supra z łatwością odjedzie zeszłorocznej wersji fot. Toyota USA

Nowa Toyota Supra - nie tylko silnik

Zmiany objęły także kabinę auta, choć tu już mowa wyłącznie o kosmetyce. Najważniejsza nowość to większy, 8,8-calowy ekran systemu infotainment (przeniesiony z BMW) w standardzie. Przed liftingiem był w opcji zamiast bazowego 6,5-calowego. Pojawił się też nowy wzór tapicerki z alcantary i skóry z kontrastowymi przeszyciami. Podobno nowa jest także... wykładzina w bagażniku. To bardzo ważna zmiana - podobnie jak dedykowany odświeżonemu autu pokrowiec na klucze.

Zmiany kosmetyczne, czyli większy ekran w standardzieZmiany kosmetyczne, czyli większy ekran w standardzie fot. Toyota USA

Wzmocniona Supra 3.0 Premium to nie jedyna nowość w palecie silnikowej. W tym roku do oferty w Stanach Zjednoczonych dołączyła także skromniejsza, 4-cylindrowa jednostka 2.0, która dzięki turbodoładowaniu produkuje 255 KM. Wersja dla ubogich? Niezupełnie. Owszem, samochód będzie tańszy (nie znamy jeszcze dokładnych cen) i ma nieco gorsze wyposażenie (4-głośnikowy system audio zamiast 10-głośnikowego czy brak automatycznej regulacji foteli), ale mniejszy silnik sprawia, że Supra 2.0 waży aż o 100 kg mniej i ma rozkład masy między osiami wynoszący niemal równo 50:50. Ale "setkę" robi w 5 s, czyli dłużej niż hot hatch pokroju Mercedesa-AMG A35 (4,7 s). Coś za coś.

Więcej o: