Android Auto czy Apple CarPlay? Który system jest lepszy?

Dublowanie ekranu (ang. screen mirroring) to jedna z lepszych rzeczy we współczesnej motoryzacji. Ale Google (Android Auto) i Apple (CarPlay) inaczej podchodzą do tego tematu. Która z aplikacji ma lepsze funkcje?

Dublowanie ekranu smartfona staje się już standardem nie tylko na urządzeniach połączonych w domową sieć. Skoro screen mirroring sprawdza się w zaciszu mieszkania, to dlaczego nie korzystać z niego w samochodzie? Zwłaszcza że producenci aut coraz częściej nie wymagają już do tego kabla - w Audi, BMW, Porsche czy Volkswagenie na duży wyświetlacz systemu multimedialnego ekran telefonu można "przerzucić" także za pomocą łączności Bluetooth lub Wi-Fi.

Apple CarPlay i Android Auto: minimalizm vs wygoda

Jeszcze do niedawna CarPlay obwarowany był zabezpieczeniami, które uniemożliwiały wyświetlenie w aucie aplikacji pochodzących z innego źródła niż Apple. "Jesteś ajfonowcem? To korzystaj tylko z naszych apek" - zdawała się mówić polityka firmy. Po części wynikało to z tego, że Apple desperacko próbował zmusić użytkowników do korzystania z oryginalnej nawigacji oferowanej przez Mapy. Po aktualizacji iOS-a do wersji 12.0 to już przeszłość.

Google Maps w Apple CarPlayGoogle Maps w Apple CarPlay fot. materiały prasowe

I dobrze, bo nie znam żadnego "jabłuszkowca", który byłby takim fanatykiem, że wolałby korzystać z niedopracowanych Map zamiast z dużo dokładniejszych i oferującej więcej funkcji (np. StreetView) Map Google'a. Wraz z Google Maps weszła nawigacja Waze i kilka innych apek. Dostęp do innych jest zablokowany celowo - w samochodzie wyświetlane są tylko te aplikacje, które rzeczywiście mogą nam się przydać w trasie, czyli np. Spotify, Połączenia czy Siri. Bezpieczeństwo przede wszystkim.

Czego brakuje w Apple CarPlay?

Interfejs CarPlay'a jest jednak dużo bardziej... surowy, a przez to nieco bardziej estetyczny. Poruszanie się po nim ogranicza się w zasadzie do wybierania ikonek z menu lub z bocznego paska po lewej stronie ekranu - tu pojawiają się trzy najczęściej używane aplikacje. Większości kierowców zapewne nie przeszkadza trudna konfiguracja tego układu, skoro to ich ulubione aplikacje. Da się je pozmieniać, tworząc "automatyzację", w aplikacji "Skróty" (iOS 13.0). W Android Auto łatwiej zarządzać swoim pulpitem i jest więcej dopuszczonych aplikacji.

Apple CarPlay wyświetla tylko 'niezbędne minimum'Apple CarPlay wyświetla tylko 'niezbędne minimum' fot. materiały prasowe

To nie jedyne ograniczenie, bo w Android Auto te paski są dynamiczne, tzn. zmieniają się w zależności od tego, co akurat jest wyświetlane. Gdy wybierzemy Google Maps, a jednocześnie słuchamy muzyki z katalogu Spotify, na ekranie z mapami pojawi się dynamiczny pasek z "przyciskami" z ikonkami, takimi jak pauza, play, poprzedni utwór czy następny utwór. Jeśli przełączymy ekran na apkę muzyczną, pasek zacznie wyświetlać podstawowe wskazania z aplikacji Google Maps. Taka funkcja pozwala lepiej kontrolować sytuację, bo zapewnia szybszy dostęp do aplikacji, z których korzystamy jednocześnie. W najnowszej wersji CarPlay'a w niektórych samochodach na głównym ekranie można mieć np. dominujący kafelek z mapami, a obok z muzyką i kalendarzem ze spotkaniami.

Coś jeszcze? Tak, okienka z powiadomieniami popup w Android Auto. W Apple CarPlay dostajemy informację tylko o tym, że ktoś wysłał wiadomość. Ze względów bezpieczeństwa jej treść nie jest wyświetlana - jeśli chcesz się dowiedzieć, co ktoś napisał, przeczyta ją dla ciebie Siri. Szkoda tylko, że po angielsku (nawet jeśli SMS jest po polsku), w efekcie czego nie dowiesz się niczego więcej poza tym, od kogo otrzymałeś wiadomość. Z obsługą głosową dużo lepiej radzi sobie asystent Google'a, który nie boi się polskiego języka.

Najnowsza odsłona Android AutoNajnowsza odsłona Android Auto fot. materiały prasowe

Wracając do powiadomień, w Android Auto wyskakują one np. wtedy, gdy zmienia się utwór. Okienko u góry ekranu zawiera tytuł i wykonawcę piosenki. Niby nie jest to niezbędna funkcja, ale jeśli słucham radia na Spotify i nie znam utworu, to nie muszę klikać na ikonę aplikacji i rezygnować z nawigacji, by dowiedzieć się czegokolwiek o słuchanej muzyce. Gorzej jest z pogodą - w CarPlay'u nie ma nawet opcji sprawdzenia jej. Szczęśliwie to nie taki wielki problem, bo termometr występuje obecnie w każdym nowym aucie, a jaka aura panuje za oknami, każdy widzi. Jeśli mam jednak kaprys sprawdzenia pogody, muszę sięgnąć po telefon. Obydwa systemy są intuicyjne i pozytywnie wpływają na bezpieczeństwo na drogach, ale Apple mógłby się jeszcze trochę podszkolić u Google'a.

Z której aplikacji korzystasz w aucie?
Więcej o: