7 rzeczy o nowej "siódemce". Jaka jest flagowa limuzyna BMW?

Nowe BMW serii 7 to nie tylko grill widoczny z Księżyca, ale też najbardziej zaawansowany technicznie bawarski samochód. Oto kilka liczb i faktów o odświeżonej limuzynie BMW.

1. Autonomiczne zapędy

Załóżmy, że kupujesz drogie limuzyny tylko dla świętego spokoju. Wspaniale – uruchom system Professional, a asystenci kierowania i prowadzenia po pasie ruchu wyręczą cię w „przykrych” obowiązkach kierowcy, gdy tylko będą mogli. Nie lubisz parkować? Na to też mamy asystentów – parkowania i cofania. W duecie potrafią odtworzyć na wstecznym biegu ostatnie 50 m, które pokonał samochód, jadąc na wprost.

W niektórych sytuacjach 'siódemka' w zasadzie może prowadzić się samaW niektórych sytuacjach 'siódemka' w zasadzie może prowadzić się sama fot. BMW

2. Lasery, indywidualizacja, bajery

Nowa „siódemka” uważniej spogląda na drogę dzięki opcjonalnym laserowym ślepiom, które oświetlają teren w zasięgu 560 m (sic!). Pojawiło się też więcej chromów, a skrzela na boku są teraz ustawione pionowo. Ale można się też wyróżnić – BMW rozszerzyło paletę lakierów i obręczy kół ze stopów lekkich. Do tego pakiety: luksusowy Pure Excellence lub sportowy M.

Nowy wzór felg i nowe ułożenie chromowanej listwy na błotnikuNowy wzór felg i nowe ułożenie chromowanej listwy na błotniku fot. BMW

3. Hybrydowe (i nie tylko) serce

Benzyniak, diesel czy hybryda? Brakuje tylko opcji w gazie, ale o to zadba drugi właściciel za jakieś 10-15 lat. Przed ekologami uchroniła się jednostka V12, choć trzeba było wyposażyć ją w filtr cząstek stałych. Zwiększono też o 80 KM moc silnika V8 – teraz ma on równe 530 KM. BMW nie wstydzi się swoich diesli, więc te pozostały w ofercie (od 265 do 400 KM). Jest też hybryda typu plug-in, która według danych fabrycznych przejedzie na prądzie do 58 km.

Jest diesel, benzyniak, a nawet hybryda. Nie ma tylko gazu.Jest diesel, benzyniak, a nawet hybryda. Nie ma tylko gazu. fot. BMW

4. Komfort jazdy

Otwórz drzwi i zapomnij o wszystkim. „Siódemka” ogranicza ilość bodźców – została lepiej wygłuszona przy tylnych nadkolach, słupkach B i ma akustyczne szyby po bokach oraz z tyłu. I słusznie, bo to samochód z gatunku tych, którymi chętniej podróżuje się na tylnej kanapie – najlepiej na takiej wykończonej skórą Nappa z dodatkowym stebnowaniem. Zwłaszcza że z tyłu umieszczono drugie centrum dowodzenia – wyjmowany z podłokietnika tablet. A jeśli ci źle, to BMW się tobą zaopiekuje. Wystarczy, że skorzystasz z poprawiającego samopoczucie programu "witalizacji" i relaksu lub wybierzesz jeden z trzech trybów, które dobierają ustawienia klimatyzacji, oświetlenia, zapachu, masażu i ogrzewania (lub wentylacji) foteli. To się nazywa komfort!

Tu można zapomnieć o bożym świecie - to dwa najlepsze miejsca w aucieTu można zapomnieć o bożym świecie - to dwa najlepsze miejsca w aucie fot. BMW

5. Cyfrowa twierdza

Nowoczesna limuzyna nie może być po prostu komfortowa i szybka. Jeśli wszystkiego nie obsługuje się w niej głosowo, gestami lub na dotykowych ekranach, to nie może być mowy o luksusie. „Siódemka” komunikuje się z kierowcą i pasażerami za pomocą systemu BMW Live Cockpit Professional z nawigacją, w pełni cyfrowym zestawem wskaźników o przekątnej 12,3 cala i monitorem pokładowym o przekątnej 10,25 cala. Kontrolę głosową i za pomocą gestów obsługuje nowy system operacyjny BMW 7.0. Dla tradycjonalistów pozostawiono pokrętło iDrive z panelem dotykowym. A gdy pojawi się aktualizacja, to limuzyna sama ją ściągnie i zainstaluje dzięki technologii over-the-air.

Z tyłu centrum dowodzenia autem - wyjmowany tabletZ tyłu centrum dowodzenia autem - wyjmowany tablet fot. BMW

6. Mania wielkości

Nowy, bardziej wyrazisty przód ma większe... wszystko. Nawet znaczek na masce ma zwiększoną średnicę. Najbardziej zauważalną zmianą są jednak kosmicznie wielkie „nerki”, które powiększono aż o 40%. Urosły też wloty powietrza w zderzaku. Projektanci poszli na całość, a efektem ich szaleństw jest podwyższony dokładnie o 5 cm front. Tylko czy ładny?

Olbrzymie nerki to najbardziej kontrowersyjny element nowej 'siódemki'Olbrzymie nerki to najbardziej kontrowersyjny element nowej 'siódemki' fot. BMW

7. Happy End

Zmiany dotarły także do rufy – niemieccy projektanci narysowali na nowo tył. Nie da się tego przeoczyć, wszak pod srebrną listwą łączącą tylne lampy pojawiła się wąska na 6 mm świetlna blenda. Taki zabieg to nie nowość w tej klasie, ale trzeba przyznać, że optycznie obniża dość masywny tył. Tak, tu też odnajdziemy symptomy manii wielkości – końcówki rur wydechowych zintegro-wano z gigantycznymi chromowanymi obramowaniami. Lepsze to od tandetnych zaślepek, które niestety stosują konkurenci.

BMW serii 7 po modernizacji wyróżnia się świetlną listwą łączącą tylne lampyBMW serii 7 po modernizacji wyróżnia się świetlną listwą łączącą tylne lampy fot. BMW

Więcej o: