Skończyła się nieskończoność. Infiniti wyjeżdża z Polski (i z Europy)

Powód? Nie, nie koronawirus. O wycofaniu się marki Infiniti ze Starego Kontynentu wiedzieliśmy już w zeszłym roku. Jeszcze tylko przez kilka dni (do wtorku 31 marca) można wyjechać z polskiego salonu nowym infiniti.

Japońska marka samochodów luksusowych należąca do Nissana to odpowiednik Lexusa w portfolio Toyoty i Acury opracowanej przez Hondę. Wszystkie zostały stworzone z myślą o amerykańskiej klienteli. Z biegiem czasu część prestiżowego amerykańskiego trio (ale o japońskim rodowodzie) poszerzyło ekspansję o kolejne lądy i w ten sposób dwie nietypowe marki zawitały na Stary Kontynent. Infiniti było z nami od listopada 2008 r.

"Nie żegnamy się"

Grzegorz Szczypior, prezes Grupy IP, zaznacza, że zakończenie sprzedaży nowych samochód na terenie całej Europy nie wpłynie na obsługę posprzedażną wszystkich infiniti, które zakupili, bądź jeszcze zdążą zakupić, klienci. Dla nich nic się nie zmienia - opieka serwisowa marki będzie prowadzona we wszystkich lokalizacjach, w których dotąd funkcjonowały centra Infiniti. To oznacza, że kierowcy wciąż będą mogli przyjeżdżać na przeglądy do serwisów w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku. Dodatkowo, od 1 kwietnia obsługę gwarancyjną i pogwarancyjną będą zapewniać punkty Grupy PGD w Krakowie, Poznaniu i Sosnowcu.

Infiniti Q InspirationInfiniti Q Inspiration fot. Infiniti

Wycofanie marki ze Starego Kontynentu to efekt splotu kilku niesprzyjających czynników. Przede wszystkim jednak sprzedaż luksusowych samochodów z Japonii nie była na tyle wysoka, by producentowi opłacało się dostosowywać mało ekologiczne silniki V6 do coraz bardziej rygorystycznych norm emisji narzucanych przez Unię Europejską. Smutny koniec? Owszem, ale jest jeszcze światełko w tunelu. W kuluarach mówi się, że marka ma szanse powrócić za kilka lat na europejski rynek, choć w zupełnie nowym wydaniu - elektrycznym.

Wyprzedaż ostateczna

Tymczasem na parkingach dealerów i w salonach uchowało się jeszcze kilka samochodów szukających właściciela. Niektóre z nich można "przygarnąć" z niespotykanym rabatem - zniżki na fabrycznie nowe Q30, Q50 i QX60 (nie ma już nowych Q60, QX30 i QX70) sięgają nawet 30 proc. Trzeba się jednak spieszyć, bo to naprawdę "ostatnia okazja".

Infiniti Q50Infiniti Q50 Infiniti



Z uwagi na niesprzyjający wychodzeniu z domu czas (#zostańwdomu) Infiniti przygotowało ostatnim klientom możliwość przejścia całego procesu zakupowego online, bez wizyty w salonie. Wszystkie samochody demonstracyjne i te wydawane klientom są na bieżąco ozonowane oraz dezynfekowane.

Na koniec ciekawostka - warszawski salon przez lata notował najwyższą sprzedaż samochodów Infiniti w Europie. Udział marki w segmencie premium wynosił w dobrych latach 1,24%. W ciągu jedenastu lat działalności polskie przedstawicielstwo sprzedało u nas ponad 4 400 samochodów ze znakiem nieskończoności na masce. To paradoks, że znak ten nie był proroczy co do obecności marki w Europie. Pozostaje mieć nadzieję, że to tylko taki epizod, bo jak sobie wytłumaczyć, że nieskończoność może się jednak skończyć?

Więcej o: