Drogie auto, złe maniery. Kto nie przepuści cię na pasach?

Pokaż mi swój samochód, a powiem ci, kim jesteś. Naukowcy z Uniwersytetu Nevady w Las Vegas przeprowadzili badania, które wykazały, że kierowcy ekskluzywnych samochodów rzadziej zatrzymują się przed pasami.

Właściciele drogich samochodów nie mają łatwego życia. No dobra, może i mają, bo nie narzekają raczej na brak gotówki, ale są na cenzurowanym za sam fakt jeżdżenia ekskluzywnym autem. Zwracają na siebie uwagę, więc tym bardziej powinni się pilnować. Taka myśli towarzyszy mi za każdym razem, gdy testuję samochód droższy od fiata, opla czy volkswagena. Wygląda jednak na to, że stali (a nie okazjonalni jak np. dziennikarze) właściciele krzykliwych aut nic sobie z tego nie robią.

Nie wystarczyło na hamulce

Badanie obejmujące przejazd 461 samochodów przeprowadzono w stanie Nevada. Wzięło w nim udział czterech pieszych: białoskóry mężczyzna, czarnoskóry mężczyzna i dwie kobiety z tych samych grup. Piesi mieli na sobie czerwone koszulki, co miało sprawić, że będą bardziej widoczni. Pomimo tego tylko 28% użytkowników aut zatrzymało się, by przepuścić ich na tzw. zebrze. Szansa na to, że kierowca zahamuje, by pozwolić pieszemu bezpiecznie przejść, malała o 3% na każde 1000 dol. wartości samochodu więcej. Ceny pojazdów badacze ustalali na podstawie bazy Kelley Blue Book (odpowiednik znanego u nas Eurotaksu). To może być przypadek (grupa badanych kierowców nie była bardzo duża), ale próba wykazała także, że osoby czarnoskóre były przepuszczane nieco rzadziej od białoskórych.

Przejście dla pieszych na skrzyżowaniu Pięknej i alei UjazdowskichPrzejście dla pieszych na skrzyżowaniu Pięknej i alei Ujazdowskich DAWID ŻUCHOWICZ

Skąd takie zachowanie? Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Nevady drogie samochody wzmagają u ich użytkowników poczucie "wyższości nad innymi uczestnikami ruchu", które przesłania im zdolność do wykazania się empatią i pójścia na ustępstwa takie jak zatrzymanie się przed pasami. W końcu to oni tutaj rządzą.

To nie mit

Odkrycie zależności zachowania kierowców i wartości ich samochodów nie jest nowe. Wcześniej do podobnego wniosku doszli badacze z Uniwersytetu w Helsinkach. — Zauważyłem, że ci, którzy przejeżdżają na czerwonym świetle, nie ustępują pierwszeństwa pieszym i generalnie jeżdżą dość lekkomyślnie oraz dynamicznie, to kierowcy szybkich niemieckich samochodów — komentuje Jan-Erik Lönnqvist. Postanowił więc z grupą innych pracowników uniwersyteckich przyjrzeć się bliżej osobowości tych osób.

Wyniki badań nie były zaskakujące. Okazało się, że występuje korelacja między cechami osobowości kierowców a markami samochodów, którymi jeżdżą. — Odpowiedzi nie pozostawiały złudzeń. Egoistyczni mężczyźni, którzy bywają kłótliwi, uparci, nieprzyjemni i nieposłuszni, częściej wybierają samochody podkreślające wysoki status, takie jak Audi, BMW czy Mercedes — wyjaśnia badacz. Dodał, że cechy osobowości decydujące o większej skłonności do zakupu drogiego auta są także dobrym wyjaśnieniem, dlaczego tacy kierowcy łamią przepisy ruchy drogowego częściej niż inni.

Nowy salon Audi w PoznaniuNowy salon Audi w Poznaniu Fot. Piotr Fijałkowski

Na obronę drogich samochodów mamy jeszcze jedną konkluzję z badań helsińskiego uniwersytetu. Jan-Erik Lönnqvist odkrył również, że tych samych aut poszukują osoby "sumienne". — Ludzie z tym typem osobowości są z reguły szanowani, ambitni, rzetelni i dobrze zorganizowani. Dbają o siebie i swoje zdrowie, często też dobrze radzą sobie w pracy — podsumował.

Więcej o: