Tesla tnie pensje. Elon Musk pomaga i znów uczy się pokory

Elon Musk w zeszłym miesiącu zatweetował o tym, że koronawirusowa panika jest głupia. Dzisiaj produkuje respiratory i tnie pensje pracowników nawet o 30%. Żart losu?

Pamiętacie tego tweeta?

No cóż, bolesna rzeczywistość dotarła nawet do słonecznej Kalifornii, a konkretnie do Doliny Krzemowej, w której mieści się siedziba Tesli. Elon Musk dopiero po miesiącu od tego tweeta zorientował się, że sytuacja faktycznie nie wygląda za dobrze. Dopóki koronawirus szalał w Chinach i Europie nie było powodów do paniki. Czyżby?

Respiratory respiratorom nierówne

Zaczęło się od respiratorów. Gigafabryki Tesli we Fremont, w Kalifornii i w Buffalo, w stanie Nowy Jork musiały wstrzymać produkcję samochodów. Pod koniec marca Musk ogłosił, że postara się wznowić produkcję „tak szybko, jak to tylko możliwe dla człowieka”. Tym razem jednak nie elektrycznych samochodów, ale respiratorów potrzebnych pacjentom zakażonym koronawirusem. W dodatku stworzonych według projektu firmy i wykorzystujących... części samochodowe.

Dlaczego? Jak wyjaśniają inżynierowie, nie chcą zabierać komponentów służących do produkcji sprzętu medycznego, a poza tym właśnie te części znają najlepiej i wiedzą, jaka jest ich wytrzymałość.

 

Nie wiadomo, kiedy dokładnie ruszy seryjna produkcja nowatorskich respiratorów, ale wiadomo, że Tesla odda je za darmo szpitalom na całym świecie, które zadeklarują, że natychmiast zaczną z nich korzystać. Czas jednak leci, a pandemia nie zwalnia, szef Tesli sprowadził więc z Chin 1255 certyfikowanych przez FDA maszyn od firmy ResMed.

Część z nich trafiło już do szpitali w Nowym Jorku, gdzie okazało się, że urządzenia nie sprawdzą się w leczeniu skutków COVID-19 u ciężko chorych pacjentów, bo to nieinwazyjne maszyny BiPAP, które służą do zwalczania... bezdechu sennego. Początkowo chciano wykorzystać je do wspomagania oddychania u osób z łagodnymi objawami, ale tego nie zalecają lekarze, bo taki sprzęt zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa. Na szczęście, amerykański departament zdrowia i agencja FDA wydały zgodę na przerobienie urządzeń BiPAP na respiratory inwazyjne.

Zdjęcie z przekazania nowojorskiemu szpitalowi 40 respiratorów zakupionych przez TeslęZdjęcie z przekazania nowojorskiemu szpitalowi 40 respiratorów zakupionych przez Teslę fot. NYC Health + Hospitals/Twitter

Cięcia budżetowe

Wczoraj Musk ogłosił kolejny pomysł na zwalczenie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa. Tym razem chodzi o zachowanie rentowności firmy, a tym samym zwiększenie szans na przetrwanie globalnego spowolnienia gospodarczego. „Nożyce” Muska obcięły pensje pracownicze do końca drugiego kwartału finansowego, czyli do czerwca. Według informacji podanych przez CNBC wypłaty zostaną obniżone już w poniedziałek, 13 kwietnia 2020 r.

Wizjoner wziął jednak pod uwagę różnice w zarobkach i zastosował zasadę „im wyższa wypłata, tym większa redukcja”. Osoby na najwyższych stanowiskach (wiceprezesi) będą musiały liczyć się z 30-procentowym cięciem, pracownicy na szczeblu kierowniczym dostaną o 20% pensji mniej, a pozostali do końca czerwca będą otrzymywać 90% swojej wypłaty. Przyjęta przez szefa Tesli metodologia spotkała się z dużym uznaniem w mediach. Do standardowej produkcji samochodów firma chce wrócić na początku maja. To optymistyczny scenariusz, ale my też chcielibyśmy, żeby się ziścił.

Więcej o: