"Drive-thru" dla introwertyków. Burger King z opcją "cichych" zamówień dla kierowców

Opcja jest na razie testowana w Finlandii, czyli w kraju, którego obywatele znani są ze swojego introwertyzmu i ogólnej niechęci do uprawiania small talku.

Chociaż wielu ludziom sama idea spożywania posiłków w samochodzie może wydawać się niedorzeczna, to nie da się ukryć, że przyjęła się dość dobrze – co widać chociażby przy każdym McDonaldsie ulokowanym tuż obok autostrady lub trasy szybkiego ruchu. Aby jednak z niego skorzystać, konieczna jest werbalna rozmowa, co nie dla wszystkich jest sytuacją komfortową. W wielu tego typu restauracjach dłuższe kolejki ustawiają się do samoobsługowych terminali, niż do kas z żywymi sprzedawcami.

Na czym polega ciche Drive-thru?

Burger King ewidentnie zauważył tę prawidłowość i postanowił wprowadzić rozwiązanie, dzięki któremu zamawianie jedzenia do samochodu nie będzie wiązało się z koniecznością prowadzenia konwersacji. „Ciche Drive-thru” działa następująco: najpierw należy złożyć zamówienie poprzez aplikację, następnie wybrać najbliższą restaurację i podjechać do specjalnego okienka. Po kilku chwilach pojawi się kelner z zamówieniem, z którym nie trzeba zamieniać ani słowa. Choć proste „dziękuję” zapewne nie będzie źle widziane.

 

Gdzie można korzystać z cichego Drive-thru?

Rozwiązanie na razie jest dostępne jedynie w Finlandii. Finowie, którzy są znani są ze swojego introwertyzmu i dbałości o przestrzeń osobistą, docenili pomysł Burger Kinga – liczba pobrań aplikacji niezbędnej do składania zamówień szybko wzrosła o 45%, sama apka awansowała w swojej kategorii z 15. na 5. miejsce (najwyższe w historii), a liczba samych zamówień wzrosła o 50%. I to wszystko w ciągu zaledwie miesiąca!

Więcej o: