Gdzie zamówić najlepszą pizzę pepperoni? Wielki test "Logo"

Kraby, żaby, homary. I tak wszyscy wolimy pizzę, a dysputę "co zamawiamy" kończymy przez aklamację słynnym: "To co, pizzerka"? Zapraszamy na dużą, megakaloryczną pepperoni na cienkim. W której sieciówce jest najsmaczniejsza? W swoich ocenach byliśmy dość zgodni.

Domino’s

Cena: 40 zł

Średnica: 35 cm

Aplikacja: 4/5, WWW: 4/5

OCENA: ciasto 5/5, dodatki 5/5

Domino’s to „ten fajniejszy Dominium”, z domino w logo (i z dziurką na sos w pudełku). To jakiś sposób na zapamiętanie, która pizzeria jest która. Najmniejsze z największych ciast, lecz tu przecież nie rozmiar ma znaczenie. – Jest kruche, cienkie, mączne, fajne – stwierdzili redaktorzy chórem. Dużo pepperoni. – Przez to nie czuć sera – zauważył Artur. Ale to nie jest wada. – Poprawna – próbował hamować nasz entuzjazm Piotr, lecz summa summarum wyszło na to, że nie zjemy tego dnia nic lepszego. Pizza Domino’s przyszła jako pierwsza, błyskawiczna dostawa. Tak błyskawiczna, że jak zadzwoniłem po 30 sekundach, by przesunąć zamówienie na później, pizza już była w piecu. Brak możliwości ustawienia godziny w aplikacji to niezła pułapka, prośba o dorzucenie tej funkcji!

Papa John’s

Pizza Pepperoni z Papa John'sPizza Pepperoni z Papa John's Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 39 zł

Średnica: 39 cm

Aplikacja: 3/5, WWW: 3/5

OCENA: ciasto 3/5, dodatki 4/5

Wybór rodzaju pizzy już po drugim stuknięciu w ekran telefonu. Aplikacja byłaby super, gdyby nie to, że za ser na brzegach liczy – uwaga – 6,5899999999999996 zł, prosi o „numer ganku”, a na końcu nie chce zaakceptować adresu dostawy. Bo jak się okazuje, na Dolny Mokotów nie dowożą. Papa nie chciał do „Logo”, to „Logo” pojechało do Papy, wisicie nam parę dych za taryfę. Wielkość: XL. Co to u tatusia znaczy? Nie dowiesz się ze strony ani apki. Dowiesz się od nas: ok. 39 cm. Maluszek, lecz niedrogi z metra. Pudło otworzone, grad komplementów. „Idealnie wypieczona. Nieprzypalona”. „Wygląda smakowicie, gratisowa papryczka dla bajeru”. „Najcieńsze pepperoni, jak czipsy”. „Niczym różyczki, nieprzywalone serem”. Sięgamy po ciasto. Dalej przekrzykiwanka. „Niesztywne, fajne”. „Przyjemne, wreszcie nie grubas”. Dobra, czas na konsumpcję. – Hmm, trochę bez smaku – na twarzy Marcina malowało się zdziwienie połączone z rozczarowaniem. – A nie, mam to. Trzeba trafić na pepperoni. Jest super! Tylko bardzo mało sera. Na tym kawałku nie mam wcale – zauważył. – Ciasto nie jest rewelacyjne, ale całość jednak smaczna – zgodził się Krzysiek, chyba również liczył na więcej. – Ogólnie do przodu. I dobry gratisowy sos pomidorowy – zakończył Piotrek. Drugie miejsce, gratulacje.

PRZECZYTAJ TEŻ: Prawdziwe jedzenie vs odpowiedniki. Wielki test LOGO

DaGrasso

Pizza Pepperoni z Da GrassoPizza Pepperoni z Da Grasso Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 38 zł

Średnica: 42 cm

Aplikacja: brak, WWW: 5/5

OCENA: ciasto: 4/5, dodatki: 4/5

Czemu tak uznana sieciówa nie ma aplikacji? Aplikacja nie tylko powinna być, ale powinna być z programem lojalnościowym, jak apka Żappka (podpowiadam)! Zamawia nie przez stronę WWW na komórce poszło jednak sprawnie, piąteczka dla programistów, towar na czas i z fakturą. – Pizza nie może być przypalona – rzekł na dzień dobry Piotrek, patrząc na czarne brzegi. – Przynajmniej widać, że to produkcja własna, reszta ciasta ma ładny kolor – bronił Robert. – I są dwa sosy – dodał Marcin, przeczuwając, że to będzie kawał niezłej przypalonej pizzy. – Stosunkowo mało pepperoni, lecz to jest smaczne – stwierdził Piotrek, który ruszył do boju jako pierwszy. – Słodka? I ciasto, i ser – zauważył Marcin. – Raczej… Czosnkowawa? – szukał właściwszego słowa Artur. A Artur jest ekspertem smakoszem z firmy Lotte Wedel, więc wie, co mówi! – Nie powiem, że słodka. Powiem, że dobra – trzymał się swojego zdania Piotrek. Reszcie też smakowała, choć pepperoni „tak mało, że aż zdzierstwo”. A sera niewiele więcej. Mądrości, jakie sprzedało nam Da-Grasso (warto dodać, że po najniższej cenie z metra)? Przypalona nie znaczy zła. Słodkawa nie znaczy zła. Mało dodatków nie dyskredytuje, bo pizza psuje się od ciasta i na cieście wyrasta.

Pizza Hut

Pizza Pepperoni z Pizza HutPizza Pepperoni z Pizza Hut Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 41 zł

Średnica: 38 cm

Aplikacja: 4/5, WWW: 4/5

OCENA: ciasto: 2/5, dodatki: 4/5

Pizza Hut zarobiła na nas podwójnie, bo kupiłem na grubym. Gapcio? Niezupełnie. Podczas składania zamówienia przez (ładną!) aplikację na pole wyboru ciasta wskakuje zdjęcie, domyślnie ciasto jest puszyste, gdy wybierzesz cienkie i przypadkiem zamkniesz apkę, puszyste znów staje się twoim wyborem.

Złośliwie? Pizza Hut (z ul. Puławskiej 14) dwa razy się spóźniła, a potem przysłała SMS-em kod na zniżkę 0 zł. Dzięki! – Przez brzegi nawet cienkie „w stylu San Francisco” wygląda na bardzo grube – zauważył na początku Marcin. „Placek nie jest z pieca opalanego drewnem – to w naszej gwarze oznacza, że widać, iż było wcześniej mrożone i leżało w foremce. – Optymalna ilość sera – dodał, a nasz smakosz Artur mu przytaknął. – To jest pyszne, wreszcie czuję sos! – ucieszył się Marcin. Krzysiek i Artur nie potwierdzili jego sosowej refleksji. Po trzy plasterki mięcha na kawałek, skromnie. – Lecz to chrupiące, cieniutkie pepperoni. A nie jakaś szynka, która je udaje. Obstaję przy swoim – zachwalał dalej Marcin. – Tłusto, ale zachowano równowagę między składnikami. Idealna konsystencja, widać, że standardy sieciowe tu obowiązują. Wygląd super. Ja jednak wolę odstępstwa od normy, niedoskonałości – skwitował Robert, najlepszy kucharz w redakcji. Reszta była tak „pół na pół” – środek stawki.

Telepizza

Pizza Pepperoni z TelepizzyPizza Pepperoni z Telepizzy Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 63,50 zł

Średnica: 46 cm

Aplikacja: 5/5, WWW: 4/5

OCENA: ciasto: 3/5, dodatki: 3/5

Zdecydowanie najdroższa, Hiszpanie – bo to sieć hiszpańska – wysoko się cenią. Na początku w apce wybierasz kraj. Tak się dowiedziałem, że Telepizza działa też w Chile czy Ekwadorze – no, to są jakieś podstawy do dumy. Apka fajna, strona niespecjalnie ładna. Na niej deklaracja: „nie mrozimy i nie przygotowujemy ciasta na zapas”. Sprawdzamy.

– Gumiasta i glutowata – rozpoczął klasycznie Piotrek. Klasycznie od marudzenia. – Tłusta – podbił Marcin. Z tym tłuszczem będziemy się borykać też w kolejnych przypadkach. – Gruba jak na chudą, tak z amerykańska. Bardzo gruby brzeg. Bardzo czerwone salami, wygląda sztucznie. Bardzo dużo cebuli, więcej niż sera czy pepperoni – dodał. Zagęszczenie pepperoni jest niewielkie, ale jednak większe niż w DaGrasso. – Dla mnie to zaleta, czuć inne smaki. Nie jest sucha. Przyjemna – bronił pizzy Robert. – Czuć ciasto, właściwie bułę. Co kto lubi. Ja takiej nie lubię – zakończył Piotrek. Fakt, to prawie kebab. Poparli go wszyscy koledzy – z wyjątkiem Roberta. Ale Robert gotuje najlepiej i najwięcej z nas wszystkich, więc jego zdania nie można lekceważyć!

Dominium

Pizza Pepperoni z DominiumPizza Pepperoni z Dominium Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 43,90 zł

Średnica: 40 cm

Aplikacja: 4/5, WWW: 4/5

OCENA: ciasto: 2/5, dodatki: 3/5

Pepperoni mają tu oznaczone jako „bestseller”, powinno być najlepsze! O wielkości pizzy sieć Dominium dla odmiany nie informuje wcale. I to nie dziwi, bo XXL okazuje się raptem 40 cm, coś tu się komuś rozmiarówka pomieszała.

Zamawianie przez apkę idzie sprawnie, faktura w pudle z „niewielką wielką”, jemy. – O Boże, wygląda biednie – zawyliśmy chórem. – Przecież to ma milimetr grubości, może dwa – ocenił Robert. Okazuje się, że da się zrobić „za cienką” pizzę, zawsze jakaś mądrość. Grubsza wydaje się warstwa tłuszczu. – Efekt 2D – rzucił Krzysiek i był to jeden z niewielu momentów, gdy przy Dominium się uśmiechnęliśmy. Ciasto odwrócone – widać wzorki, taki spód nazywaliśmy roboczo „przemysłowym”. Piotrek próbuje jak zawsze pierwszy – zimna. A jemy od razu po dowozie. Pepperoni dużo, aż za dużo. – Za bardzo kiełbasiana, to kiełba zła, nie pepperoni – ujął Marcin zgrabnie, choć z pełną buzią, więc niekoniecznie z gracją. – Pizza nie powinna być na bazie kiełbasy, tylko kiełbasa na bazie pizzy – pieklił się Piotrek. Sera też za dużo, za tłusto, pływamy w tłuszczu.

Ciasto oceniamy nie tylko jako cieeeenkie, ale i niedopieczone. – Za to wreszcie czuć i widać sos pomidorowy – próbował bronić Krzysiek. Pizza rzeczywiście czerwona. Pepperoni by Dominium łapie się na podium… najgorszych sieciówek. Nie ma co, odskakujemy tym konikiem poza szachownicę.

PRZECZYTAJ TEŻ: Wielki test burgerów z sieciówek

Gruby Benek

Pizza Pepperoni z Grubego BenkaPizza Pepperoni z Grubego Benka Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 33 zł

Średnica: 40 cm

Aplikacja: brak, WWW: 2/5

OCENA: ciasto: 1/5, dodatki: 1/5

Polski interes, 22 lata na rynku i niemal 40 franczyz. Poza pizzami i makaronami są też tortille, quesadillas, a nawet zapiekanki. W Warszawie niestety tylko jedna restauracja. Stołeczny Gruby Benek nie dowozi do naszej redakcji, całkiem centralnie umiejscowionej. Do Benka musieliśmy więc pojechać sami, aż na zapomniane Bemowo (ciągle bliżej niż do Ząbek, tam też jest lokal). Aplikacji brak, a po otworzeniu strony WWW najpierw dowiedzieliśmy się, kiedy „Playmobil” wchodzi(ł) do kin i ile trzeba zebrać naklejek, żeby otrzymać klocki (otóż: trzy). Nawigacja nie jest ani prosta, ani szybka, lecz jedno jest fajne: kreator pizzy. Benek każdą nazywa Benek jakoś_tam, więc pepperoni to Benek Pepperoni. Niech będzie.

– Najem się małą ilością, ekonomicznie – stwierdził Michał, który zostawił u taksiarza prawie stówę za kurs w dwie strony, więc Benek, choć wydaje się najtańszy – był dla nas najdroższy. Redaktor nawiązał w tym mądrym zdaniu do skandalicznej ilości tłuszczu. Tłuszczu bardzo dużo, ciasta bardzo mało – jest supercienkie.

– Podeszwa serowa – dodał Krzysiek, no bo sera niskiej jakości rzeczywiście sporo. Jest też oregano, i to jedyny plusik. – Za to nie wyczuwam salami – zmart wił się Piotrek. – Pepperoni to „kiełbasa typu salami” – sprostował ekspert Artur. To jednak nie zmienia jej smaku, który zgodnie określiliśmy jako okropny. Może inne filie są lepsze, bo na Pyszne.pl Benek ma ocenę 4/5 przy 1500 głosów…?

Biesiadowo

Pizza Pepperoni z BiesiadowaPizza Pepperoni z Biesiadowa Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta

Cena: 60 zł

Średnica: 57 cm

Aplikacja: brak, WWW: brak (zamawianie przez inne serwisy)

OCENA: ciasto: 1/5, dodatki: 1/5

Nazwa Biesiadowo słusznie zwiastuje przaśny styl. Zaklęty w logotypie, wylewa się też z kart menu. „Widły w plecach”, „Mocna w gębie”, „Nie dasz rady”, „Zielsko diabelsko” i temu podobne dowcipaski. Sieć nie ma aplikacji, oldskulowa strona nie pozwala na składanie zamówień – odsyła do partnera zewnętrznego (zjemy.co, można też przez inne serwisy). Gdyby pozwalała – i tak nie znalazłbyś tak niezabawnej pozycji jak pepperoni. Na infolinii nie przeszkadzają i przyjmują takie zamówienia, ale robią człowieka w trąbę. Za giganta – tutaj bezapelacyjne zwycięstwo – zapłaciliśmy sześć dych.

Najwyraźniej potraktowano zamówienie jako pozycję „Weź coś wymyśl” na pizzę z sosem, serem i pięcioma dowolnymi składnikami. W naszym zamówieniu do pięciu zabrakło czterech. Chyba że nałożono pięć warstw sera. – Dużo taniego sera, bardzo ciężka, kałuże tłuszczu – rozpoczął narzekania Marcin. – Nawet dodatkowy sos nie zabija tego smaku. Najpierw czuć tłuszcz, potem ser, kiełbasy jakby nie było, o pomidorach w sosie podstawowym nawet nie wspomnę – dorzucił Piotr. – Tu mamy sos tłuszczowy! – zażartował Artur. Ale nikomu nie było do śmiechu. Ser niskiej jakości, salami niskiej jakości – przynajmniej w odpowiedniej ilości. Największa przeginka – ciasto niewypieczone. Czy też niedopieczone. – Narzekaliście, że DaGrasso spalona? Bo była ręcznie robiona. Tutaj mamy ciasto z produkcji „fabrycznej”, z formy, wystarczy spojrzeć pod spód. No i lepsze spalone niż niedopieczone – spuentował Robert. Nasza sugestia dla Biesiadowa (pewnie filia w al. Wyścigowej): nie chodzi tylko o to, żeby było dużo i tłusto. To jednak pizza. Sugestia druga: za pepperoni z jednym (!) dodatkowym składnikiem powinniśmy zostać skasowani maksymalnie jak za – hmmm – Sołtysową (szynka, pieczarki), czyli czterdzieści kilka złotych. Pepperoni to nie jest ułańska fantazja, tylko podstawa.

Więcej o: