Obrazy malowane jazdą na rowerze

Brytyjczyk Anthony Hoyle ma dość nietypowe hobby - "maluje" obrazy na mapach w aplikacji, która śledzi trasę jego jazdy na rowerze.

Jeśli lubicie śledzić swoje biegowe lub rowerowe postępy, to zapewne kojarzycie aplikację o nazwie Strava (a jeśli nie, to jej odpowiednik, czyli Endomondo). Program nie tylko śledzi czas naszej aktywności, ale także nanosi ją na mapę. W przypadku wielu sportowców ów zapis ma zazwyczaj kształt mniej lub bardziej koślawego okręgu, ale nie u Anthony’ego Hoyle’a – on bowiem wykorzystuje aplikację do tworzenia małych (choć nie dosłownie) dzieł sztuki.

Co jakiś czas Brytyjczyk wyrusza w miasto i za pomocą swojego rower tworzy kolejny obraz. Jego ostatnie dzieło to renifer – jego „namalowanie” zajęło Hoyte’owi 9 godzin (w tym czasie pokonał na rowerze niemal 130 kilometrów.

Hoyte w poprzednich latach również przygotował okolicznościowe rysunki z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. W 2018 roku stworzył podobiznę świętego Mikołaja, a rok wcześniej – bałwana. Docenić należy szczególnie drugie z wymienionych dzieł – aby powstał bałwan, Hoyte musiał pedałować przez ponad 10 godzin, pokonując w tym czasie dystans ponad 140 kilometrów.

Więcej o: