Top 10 atrakcji: Kopenhaga

Kopenhaga to idealny pomysł na weekend

Kopenhaga to idealny pomysł na weekend (Visitcopenhagen.com)

Że syrenka, że Nyhavn, że ogrody Tivoli - wiadomo. Tam trafisz bez nas. My znaleźliśmy w Kopenhadze nieco mniej oczywiste miejsca.

Nie, Christiania to nie jest jedno z nich. Niby mekka hipisów, ale pardon – można tam kupić magnesik na lodówkę, więc co to za „alternatywa”? W Kopenhadze chodzi o hygge. Hygge to taka idea, by w wersji letniej: jeździć rowerem i spotykać się na piknikach z przyjaciółmi, w zimowej: jeść domowe ciasto, palić świeczki i grzać pod kocykiem. Z racji, że LOGO promuje, by żyć naprawdę, a nie na Instagramie, przyklaskujemy tej idei. I Kopenhagę polecamy bez względu na porę roku i bez względu na tamtejsze ceny. Zawsze jest na miejscu market Netto, jakby co. Dasz radę.

Kolekcja nosów Nasothek w Ny Carsberg GlyptotekKolekcja nosów Nasothek w Ny Carsberg Glyptotek Nasothek

1. Nosothek Nose Collection

Carl Jacobsen, syn słynnego piwowara, któremu zawdzięczamy piwo Carlsberg, dorobił się niezłej kolekcji sztuki. Dziś Ny Carsberg Glyptotek to jedno z ważniejszych duńskich muzeów i największa skandynawska prywatna kolekcja sztuki. A jego najciekawszym eksponatem jest naszym zdaniem kolekcja nosów. To odlewy z rzeźb starogreckich i starorzymskich. Jakże to kuriozalne. Ale jakże ciekawe.

Kolekcja butelek piwa Leifa SonnyKolekcja butelek piwa Leifa Sonny Shutterstock

2. Kolekcja butelek piwa Leifa Sonny

Że nosy to dziwny zbiór? Otóż nie. Leif Sonny od 1968 roku zbierał nieotwarte butelki piwa z wszystkich zakątków świata. Na początku lat 90. było ich już 10 tys.! Kolekcję przeniesiono do Browaru Carlsberga i udostępniono zwiedzającym. Dziś butelek jest dwukrotnie więcej, uporządkowane są geograficznie (tak, jest silna reprezentacja z Polski), a certyfikat Księgi Rekordów Guinessa potwierdza, że to największa taka kolekcja świata. Szkoda, że nie nadaje się do wypicia.

Słynne duńskie drożdżówki z cynamonemSłynne duńskie drożdżówki z cynamonem Meyers Bageri

3. Meyers Bageri

Duńska sieć piekarni. A że duńska, to musi być bio, lokalnie, organicznie i jeszcze najlepiej bez glutenu (ale jak to, że w piekarni?). Właścicielem sieci jest Claus Meyer Nielsen, jeden z założycieli słynnej Nomy, taki tamtejszy Amaro. Specjalność? Cynamonowe drożdżówki, z duńska kanelsnurrer. Z cukrem (dużą ilością!), zawinięte w kształt ślimaka. To, po klockach Lego i piosenkarzu Denzelu, jeden z symboli tego kraju.

Pływający hotel w KopenhadzePływający hotel w Kopenhadze CPH Living Hotel

4. CPH Living

Morski klimat Kopenhagi najlepiej poczuć nocując na łodzi. Takie atrakcje oferuje hotel CPH Living, zacumowanyw samym centrum miasta. Ma ogrzewanie geotermalne (ekologia!), drewniane podłogi, wielkie okna od podłogi do sufitu z widokiem na takie cuda jak Biblioteka Królewska (zwana "Czarnym brylantem", bo zairskie marmury świetnie odbijają promienie słoneczna) i wybrzeże. Na dachu hotelu jest piękny taras, a na nim wygodny hamak. Wiesz, co robić.

Barr - nowa restauracja w miejscu kultowej NomyBarr - nowa restauracja w miejscu kultowej Nomy Barr

5. Barr

Kilka lat temu słynna Noma (najlepsza restauracja świata) zmieniła lokalizację. Po dawnej siedzibie zostały za to dawne mury, ślad nad wejściem po dawnej nazwie i... postać szefa kuchni, Rene Redzepiego, który w lokalu Barr skomponował menu. Ale to koncept zupełnie inny. Nie ma żadnych wygibasów na talerzu. Zamiast ciekłego azotu i steków z renifera jest tatar, sznycel, no i te wybitne wafle z łososiem i kawiorem (czad!). Jest też warzone na miejscu piwo i stolik komunalny sprzyjający integracji. Ceny znacznie (znacznie znacznie) lepsze niż w Nomie.

Najmniejsza kawiarnia świata w KopenhadzeNajmniejsza kawiarnia świata w Kopenhadze Verdens Mindste Kaffebar

6. Najmniejsza kawiarnia świata

Duńczycy wypijają 10 kg kawy, gdy Polacy tylko 3 kg. To oni, a nie Włosi, wygrywają międzynarodowe konkursy baristów, a Kopenhaga wyrasta na światową stolicę kawoszy. Nie ma jednej, najlepszej kawiarni w mieście – wiele jest doskonałych. Jest za to ciekawostkowa najmniejsza kawiarnia i to świata, czyli Verdens Mindste Kaffebar przy Central Hotel & Cafe. Ma 10 mkw. Kawę zagryź duńskim ciastem. Będzie hygge, czyli miło i przyjemnie.

Dyrehaven - rekreacyjne tereny pod KopenhagąDyrehaven - rekreacyjne tereny pod Kopenhagą Visitcopenhagen.com

7. Dyrehaven

Pół godziny jazdy pociągiem z Kopenhagi - wejście jest obok stacji kolejowej Klampenborg. To tu Kopenhażanie spędzają wolne weekendy, piknikując i podziwiając... jelenie. Łącznie jest ich w parku ponad dwa tysiące, więc nie trzeba szczególnie wytężać wzroku, by je wypatrzeć.

Muzeum Carlsberga w KopenhadzeMuzeum Carlsberga w Kopenhadze Muzeum Carlsberga

8. Muzeum Carlsberga

Można pokusić się o stwierdzenie, że wszystkie muzea, w których zwiedzanie kończy się degustacją, są ciekawe. To jest ciekawe podwójnie, bo sama ekspozycja również wciąga. Supermultimedialne, nowoczesne, mądrze opowiedziane. Dowiesz się np. skąd symbol słonia w logotypie marki. Dodatkowo w muzeum znajduje się kolekcja pojazdów, którymi przewożono beczki w przeszłości – od powozów konnych po różne piwomobile w zabawnych kształtach.

Reffen - kopenhaskie centrum streetfooduReffen - kopenhaskie centrum streetfoodu Shutterstock

9. Reffen

Odkąd streetfood przestał być tylko domeną azjatyckich metropolii, wszelkie targi śniadaniowe i zjazdy foodtracków stały się światową normą. Nie inaczej jest w Kopenhadze, w której, umówmy się, klimat raczej przez większość roku nie sprzyja konsumpcji pod chmurką. Dlatego wielki market z jedzeniem odbywa się w dawnych halach portowych. Kiedyś na Paper Island (wróci tam w 2021 r.) tymczasowo na Refshaleøen. Można zjeść nie tylko bułę ze śledziem, ale też prawdziwego phad thaia. W wakacje otwarte codziennie.

Rylae - smaczna odsłona KopenhagiRylae - smaczna odsłona Kopenhagi Rylae Copanhagen

10. Rylae

Kopenhaga to raj dla bywalców dobrych knajp. Ta się wyróżnia, bo nie ma kelnerów, to kucharze sami serwują co ugotowali. Ale sobie z nimi nie pogadasz, bo są zawsze zabiegani. Wystrój ekstramalnie minimalistyczny, sztućce masz w szufladzie i musisz sam je sobie wyjąć. Haczyk? To restauracja w stylu „ąę”, a na talerzach prawdziwe cuda typu seler z czekoladą. Menu tastingowe w dobrej cenie, nie tylko jak na Kopenhagę.

Zobacz także
  • Unold 58915, 48040 i Sam Cook PSC-20, PSC-30 Zdrowe gotowanie z nowoczesnym AGD
  • Tysiąc dolarów za obejrzenie wszystkich filmów Marvela
  • Miasto staje się smart Miasto staje się smart

Polecamy