Czarnobylski sarkofag nowym Sfinksem. Instagramerzy szturmują miejsce katastrofy

Bliskie otoczenie czarnobylskiej elektrowni atomowej dołączyło do grona takich miejsc, jak egipskie piramidy, trawnik przed wieżą Eiffla i plac przed Tadż Mahal. Wszyscy chcą zrobić sobie tam zdjęcie, niekoniecznie pamiętając o konsekwencjach wydarzenia z 1986 roku.

Wycieczki do ewakuowanego po katastrofie czarnobylskiej elektrowni miasta Prypeć od lat były dość popularne, ale sukces miniserialu HBO sprawił, że ten kierunek cieszy się jeszcze większym zainteresowaniem. Nic w tym dziwnego, skoro dzieło Craiga Mazina obejrzały miliony ludzi na całym świecie.

Przy dużym wzroście popularności Czarnobyla nie dziwi fakt, że wybrali się tam również ludzie, którzy przede wszystkim chcą ugrać nieco dla siebie. Przede wszystkim domorosłe instagramowe modelki, które z powodu publikowanych przez siebie zdjęć spotkały się z ostrą krytyką innych użytkowników tego serwisu:

 
 
 

Do sprawy odniósł się także wspomniany Craig Mazin:

To wspaniale, że „Czarnobyl” zainspirował falę turystyki do strefy wykluczenia. Widziałem jednak zdjęcia, które krążą po sieci. Jeśli odwiedzacie to miejsce, pamiętajcie, że wydarzyła się tam straszna tragedia. Zachowaj szacunek dla wszystkich, którzy w niej ucierpieli i poświęcili swoje życie.
Więcej o: