Rzym wprowadza nowe zakazy dla turystów. Zobacz, czego już nie można robić w Wiecznym Mieście

Ci, którzy złamią nowe przepisy muszą się liczyć nie tylko z dotkliwymi karami pieniężnymi, ale także potencjalnym zakazem wstępu do historycznego centrum miasta.

Europejskie miasta i miasteczka, które zwłaszcza w okresie wakacyjnym cieszą się dużym zainteresowaniem turystów robią co mogą, aby poradzić sobie generowanymi przez nich problemami. Jedni pobierają opłaty za wejście do centrum (jak Polignano a Mare), inni wprowadzają procedury prawne, by zatrzymać turystów już na dworcu (jak Riomaggiore). W Rzymie co prawda miejsca jest sporo, ale nie liczba odwiedzających jest w tym przypadku problemem, a raczej ich niepożądane zachowania. Stąd też pomysł, aby karać za to, co jeszcze do niedawna było dozwolone.

Czego nie można robić w Rzymie?

Zgodnie ze znowelizowanymi w ostatnim czasie przepisami, odwiedzający włoską stolicę nie będą mogli chociażby ciągnąć walizek z kółkami po słynnych Schodach Hiszpańskich – to jedna z najpopularniejszych i najbardziej charakterystycznych atrakcji Rzymu, więc nie dziwi fakt, że władze chcą ją chronić. Na karę narażają się również ci, którzy chcą zostawić pamiątkę w postaci „miłosnej kłódki” na którymś z rzymskich mostów. Nie będzie można również kąpać się w fontannach i wrzucać do nich monet (jeśli chodzi o drugą z wymienionych czynności wyjątek ma stanowić fontanna Di Trevi).

Fontanna Di Trevi w RzymieFontanna Di Trevi w Rzymie Waldemar Gorlewski/Agencja Gazeta

Z konsekwencjami muszą się liczyć również ci, którzy chcieliby zarobić na rzymskich ulicach. Zgodnie z nowymi przepisami zabronione ma być przebieranie się np. za rzymskiego legionistę i zachęcanie do robienia wspólnych zdjęć za opłatą (dotyczy najbliższego otoczenia najpopularniejszych zabytków, takich jak Forum Romanum i Koloseum), a także oferowanie biletów pozwalających na ominięcie kolejek do popularnych atrakcji.

Co grozi za złamanie nowych przepisów?

Kary za naruszenie nowych regulacji mają być przede wszystkim finansowe – jeśli ktoś zostanie przyłapany na wrzucaniu przedmiotów do fontann, zapłaci mandat w wysokości od 40 do 240 euro. Innym jej rodzajem jest zakaz wstępu do historycznego centrum miasta – nawet na 48 godzin. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób ma być on egzekwowany.

Więcej o: