Co warto zobaczyć w Toruniu? 9 ciekawych miejsc

Nie przytłacza, trzyma dobre ceny, oferuje porządną poniemiecką jakość. I tymczasowo przyciąga szczególną atrakcją.

Choć mieszka w nim 200 tys. osób to Toruń zawsze miał aspiracje wielkomiejskie i twierdził, że gra w jednej lidze z Wrocławiem czy Krakowem. Bo tłumy turystów, bo starówka olbrzymia, bo Wisła szeroka, bo marka sama w sobie (pierniki i Radio Maryja), bo świetnie skomunikowany – z Gdańska 2 godziny, z Poznania 2 godziny, z Łodzi 2 godziny, z Warszawy – no, nieco ponad 2 godziny. I jeszcze Ciechocinek niedaleko. Dotychczas głównym celem wyjazdów do Torunia był żużel, ale tej wiosny warto pojechać na wystawę Mariny Abramović. A przy okazji wiadomo: dobrze zjeść i wypić (przestroga: piwo piernikowe lepiej brzmi, niż smakuje), pospacerować po jednej z piękniejszych starówek w Polsce i zrobić sobie selfie z Kopernikiem. Facet przed laty „wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię”, a dziś w Toruniu jego imię nosi wszystko: podstawówka, liceum, spółdzielnia mieszkaniowa, ulica, hotel, korporacja taksówkowa, galeria handlowa, szkoła językowa i co tam jeszcze dało się nazwać.

Centrum Sztuki Nowoczesnej

Retrospektywna wystawa serbskiej artystki Mariny AbramovicRetrospektywna wystawa serbskiej artystki Mariny Abramovic Fot. Robert Górecki / Agencja Gazeta

W tym roku w Toruniu stała się rzecz niebywała – swoją wystawę ma tam Marina Abramović, królowa performance’u. To mniej więcej tak, jakby ABBA zaśpiewała w Sali Kongresowej (no, przesadzamy, ale ta wystawa to naprawdę ważne wydarzenie). Dewoty protestują (i odprawiają egzorcyzmy nad grzeszną sztuką Mariny), aktywiści miejscy lamentują, że drogo (na wernisaż niektóre wejściówki kosztowały nawet 500 zł), a sama performerka? Jak zawsze w formie, choć jeden z jej „eksponatów” – dwójka ludzi na golasa, przez których trzeba się przecisnąć, by wejść na wystawę został trochę złagodzony i dało się ich obejść bez ocierania. Ale ogólnie: jesteś w maju (lub czerwcu, lub lipcu) w Toruniu? Możesz nie zobaczyć pomnika Kopernika, ale na wystawę Abramović naprzód, marsz!

Taras widokowy na Majdanach

Taras widokowy w ToruniuTaras widokowy w Toruniu Fot. Laura Trawińska / Agencja Gazeta

Najlepsze miejsce na zdjęcie z panoramą Torunia. Plus: jest oddalony 10 minut spacerem od Dworca Głównego. Minus: Dworzec Główny w Toruniu jest daleko od centrum, bo po drugiej stronie Wisły. Rozsądną opcją jest podpłynąć na Majdany „Katarzynką” – to taka łódka turystyczna startująca z Bulwaru Filadelfijskiego.

Pizzeria Picollo

Pizzeria Picollo w ToruniuPizzeria Picollo w Toruniu materiały prasowe

Kultowe miejsce. Włoch pewnie zrobiłby wielkie oczy, jakby mu ktoś taką pizzę postawił przed nosem. Bo to raczej drożdżówka z pieczarkami i serem niż pizza w jej współczesnym rozumieniu. Puszysta, wyrośnięta, zawsze świeża. Najlepiej zamówić do niej pyszny barszcz. Lokal istnieje od zawsze, od zawsze trudno tu o stolik. Pizza kosztuje prawie 9 zł. Uwaga – właściciele otworzyli niedaleko nowy lokal Picollo Grande, ale ten oryginalny jest na Prostej 20 (róg z Wysoką).

Motoarena

Motoarena w ToruniuMotoarena w Toruniu Fot. Mikołaj Kuras / Agencja Gazeta

To taki Camp Nou wśród stadionów żużlowych – chwalą się torunianie. I mają rację – to jeden z najnowocześniejszych obiektów tego typu na świecie. Pomieści 15 tys. kibiców. Żużel to najważniejszy sport torunian, kończy się tu cykl o mistrzostwo świata i przyjeżdżają tłumy kibiców. Klimat piknikowy i rodzinny – dzieci jedzą gofry, tatusiowie śpiewają hymny bez słów na „k” w każdym wersie. Można? Można!

Żywe muzeum piernika

Muzeum piernika w ToruniuMuzeum piernika w Toruniu Fot. Robert Górecki / Agencja Gazeta

Są w Toruniu dwa muzea poświęcone piernikom. Pierwsze było właśnie Żywe Muzeum Piernika w zabytkowym spichlerzu z połowy XIX wieku. To oni wpadli na pomysł warsztatów, które okazały się hitem turystycznym (obsypani nagrodami, pierwsi w rankingach atrakcji turystycznych) – gość dostaje składniki, wyrabia ciasto, na koniec formuje kształt piernika i wsadza go do pieca. Wbrew pozorom to nie tylko atrakcja dla dzieci.

Hotel Nicolaus

Hotel NicolausHotel Nicolaus Urszula Tarasiewicz

Toruń nie może się pochwalić szczególną ofertą hotelową – albo molochy pod konferencje (Mercure, Filmar), albo hotele w kamienicach na starówce (Petit Fleur, Gotyk, Trzy Korony). Nicolaus nie miał więc szczególnych trudności, by się wybić. I się wybija – standard europejski i nowoczesny design, piękny taras na dachu, którego w Toruniu brakowało.

Monka Toruń

Restauracja MonkaRestauracja Monka materiały prasowe

Restauracją nowoczesna, ale oddająca klimat Torunia. W menu burger z jeleniem, wątróbki, wybór podpłomyków (takie mniejsze pizze). Duża oferta wegańska, świetna karta win (w tym bardzo dużo polskich!) i trunków wszelakich. Cenowo tak samo jak te tłuste golonki i kiełbasy serwowane w pseudozamkowych knajpach z zakurzoną skórą niedźwiedzia, których w Toruniu wiele.

Widok z wieży ratuszowej

Wieża ratuszowa w ToruniuWieża ratuszowa w Toruniu Shutterstock

Sam potężny ratusz, jeden z największych gotyckich budynków w Europie, robi wielkie wrażenie. A widok z niego? Tu oświadczyny przyjęłaby nawet najmniej romantyczna kobieta. Pod warunkiem, że ma choć trochę kondycji – aby zachwycać się widokiem trzeba wejść wąskimi schodami 40 m na samą górę.

Lody od Lenkiewicza

Najsłynniejszy toruński cukiernik, który zasłynął najlepszymi lodami. Przy ładnej pogodzie ustawia się po nie długa kolejka – nawet na dobre pół godziny czekania. Czy warto? Cóż, naszym zdaniem lepiej zamówić trzy smaki lodów niż wielką porcję jednego, ale tłumy u Lenkiewicza pokazują, że reszta ludzkości uważa inaczej.

Więcej o: