Sankt Petersburg - 9 mniej oczywistych atrakcji

Petersburg jest miastem jeszcze lepszym, niż się powszechnie wydaje. Szczególnie w czerwcu, gdy panują tam białe noce.

Tylko nadęci moskwianie gardzą Petersburgiem – że knypek, że na odludziu, że gdzie jakiś Leningrad przy wielkim gorodzie Moskwie? Że tylko Newski Prospekt i nic więcej. To bzdura. Oprócz perełek – typu Ermitaż, Carskie Sioło, soborów i cerkwi z połyskującymi w słońcu kopułami, Petersburg ma po prostu fajny kurortowo-nadmorski klimat. I luz, którego spięta Moskwa może mu tylko zazdrościć. W czerwcu nie trzeba brać piżamy, bo dzień trwa całą dobę, nie ma jak zasnąć. Ciemnieje niby w okolicach 3 w nocy, ale szybko się rozjaśnia. Co robić w ciągu tak bardzo długiego dnia?

WIELKA MAKIETA

Wielka Makieta w PetersburguWielka Makieta w Petersburgu Shutterstock

Zbudowana w skali 1:87 na zamówienie rosyjskiego milionera. Tworzona kilka lat, obecnie jej wielkość to ponad 800 m2, a to jeszcze nie koniec! Można podziwiać całą Rosję w miniaturze – od kosmopolitycznej Moskwy, przez jezioro Bajkał, po zamarzniętą Syberię, wypadki samochodowe na skrzyżowaniach w centrach miast, prace na roli, kurorty narciarskie czy pożar lasu. Bajerem jest interaktywność – pociąg z jednego końca makiety na drugi jedzie… 15 minut, a jego prędkość to 20 cm/s. Jeśli ktoś czuje niedosyt, w mieście otwarto również inną makietę… Piotrowska Akwatoria, która odzwierciedla sam Sankt Petersburg, ale w czasach carskich. Obie warte zobaczenia.

DELIKATESY JELISIEJEWA

Delikatesy Jenisiejewa w PetersburguDelikatesy Jenisiejewa w Petersburgu materiały prasowe

Że turystyczne, że drogo, że banalne? Trzy razy tak, ale nie zmienia to faktu, że nie wypada przeoczyć secesyjnego budynku zdobionego rzeźbami z brązu. To jakby ominąć Harrodsa w Londynie. Budynek Jelisiejewa stoi od 200 lat przy samym Newskim Prospekcie. Zaopatrywał arystokrację w smakołyki z całego świata – do dziś można tu kupić szynkę z Parmy, sery z Francji i wina z Włoch. Ale też kawior z Bieługi. A to zawsze miłe kupić go sobie pod kryształowym żyrandolem przy kasie na mahoniowym biurku. A potem zjeść plastikową łyżeczką na ławce w parku popijając setką wódki. To właśnie petersburski lifestyle.

PADDLE BOARDING WOKÓŁ MIASTA

Paddle boardingPaddle boarding Shutterstock

Paddle boarding to spacerowa, widokowa wersja surfingu – pływa się na deskach, wiosłując. Mało które miasto tak bardzo nadaje się do zwiedzania go z wody. Szkoła SUP (od stand up paddle boarding) organizuje eskapady na deskach przez najpiękniejsze zakątki miasta. Pływamy grupowo, trwa to godzinę, szaleńcy pływają nie tylko przy dobrej pogodzie. Co roku organizowany jest też festiwal paddleboardingowy, którego zasadą jest to, by się zabawnie przebrać. Chcesz popływać? Napisz do suptrip.ru, pomogą!

ULICA RUBINSTEINA

Restauracja O! Cuba w PetersburguRestauracja O! Cuba w Petersburgu materiały prasowe

Zwana „pijacką”, choć oprócz oferty barowo-alkoholowej serwują tu coraz lepsze jedzenie – w Bekitzerze przysmaki izraelskie, w Vinostudia śródziemnomorskie przekąski, w O! Cuba dania z Kuby (a pośrodku lokalu stoi różowy buick z lat 50. na hawańskich blachach). Z napojów wart uwagi jest The Telegraph, do wyboru mają ponad sto wariantów whisky.

PYSZESZNAJA

Pyszesznaja, czyli restaruracja z najlepszymi 'pyszkami' w PetersburguPyszesznaja, czyli restaruracja z najlepszymi 'pyszkami' w Petersburgu Shutterstock

„Pyszki” to flagowe danie Petersburga. Kultowe donuty, czyli pączki z dziurką, serwowane są w knajpie pamiętającej czasy, gdy Petersburg był jeszcze Leningradem (no, trochę przesadzamy, ale było to dawno). Nie zjeść pyszków w Petersburgu to jak nie zjeść croissanta w Paryżu. Najlepsze, kultowe, są w kawiarni Pyszesznaja. Czasem trzeba swoje odstać, by przyswoić te kilka(set) kalorii.

SPACER PO DACHACH

Petersburg to raj dla 'dachersów'Petersburg to raj dla 'dachersów' Shutterstock

Petersburg to raj dla „dachersów”. Ale tu serwują parkour w wersji legalnej (!) i bezpiecznej (chyba że któraś pani wybierze szpilki). Podczas spacerów (ok. 70 zł) przewodnik wskazuje najlepsze widoki na miasto. Za dopłatą: nocna wyprawa, w czasie której obserwujesz otwarcie mostu zwodzonego na Newie.

INBOX CAPSULE HOTEL

Inbox Capsule Hotel w PetersburguInbox Capsule Hotel w Petersburgu materiały prasowe

Niestety, choć kurs rubla rosyjskiego jest najniższy w historii, to hotele, a nawet hostele w czasie trwania białych nocy windują ceny. Opcją (również nie bardzo tanią, ale zawsze) jest dizajnerski hotel kapsułowy. Jest koedukacyjny, noc kosztuje stówkę, do Newskiego Prospektu idzie się (ładną trasą, przy kanale) kwadrans krokiem spacerowym, 10 minut marszem.

RUSKAJA RYBAŁKA

Ruskaja Rybałka w PetersburguRuskaja Rybałka w Petersburgu materiały prasowe

Prawdziwie rosyjskie przeżycie – mały drewniany domek nad jeziorem, z którego sam sobie możesz złowić rybę, która potem trafi na twój talerz. Chciałoby się napisać, że to dacza, ale jeśli dacza, to superpremium. Lokal znajduje się na Wyspie Krestowskiej, która z roku na rok staje się coraz modniejsza. Bardzo ładne wnętrze, super wiaty nad samym jeziorem, w menu dużo ryb – to po to się tu przyjeżdża. To miła opcja na leniwe niedzielne popołudnie. Minus: nie jest to najtańsze miejsce w Petersburgu.

STREET ART MUSEUM

Street Art Museum w PetersburguStreet Art Museum w Petersburgu .

Większość ludzkości graffiti uważa za bohomazy, które szpecą miasta. Jest jednak różnica między napisem „Widzew, ty kur*o” a działalnością Banksy’ego. W muzeum sztuki ulicznej w Petersburgu dominuje to drugie (akurat rosyjski kolektyw P183, którego prace się tam znajdują wyraźnie się nim inspirował).

Więcej o: