Włoskie miasteczko zabrania budowania zamków na piasku. Chodzi o bezpieczeństwo

Władze położonego nieopodal Wenecji miasteczka Cavallino wprowadziły zakaz budowania zamków z piasku na miejskiej plaży. Decyzja spotkała się ze sporym zdumieniem - władze tłumaczą, że chodzi tu o bezpieczeństwo plażowiczów.

Cavallino-Treporti to niewielka miejscowość i gmina, położona nieopodal Wenecji. I chociaż znajduje się w niej zdecydowanie mniej zabytków niż w bardziej znanym sąsiedztwie, to posiada przynajmniej jedną przewagę – mianowicie posiada plażę. Ostatnia decyzja władz miasteczka spowodowała jednak, że plażowicze – szczególnie ci najmłodsi – nie mogą oddawać się jednej ze swoich ulubionych rozrywek.
Chodzi o tworzenie budowli z piasku, czyli budowanie zamków, kopanie fos i tym podobne. Jak urzędnicy umotywowali swoją decyzję? Ich zdaniem tworzenie tego typu fortyfikacji stanowi poważne utrudnienie dla służb ratowniczych, którzy nie są w stanie odpowiednio szybko zareagować na przykład w sytuacji, gdy ktoś w wodzie potrzebuje pomocy. Przepisy nie mówią wprost o zamkach z piasku – nowy zakaz obejmuje „wszelkie aktywności oraz zachowania, które które ograniczają bądź uniemożliwiają tranzyt osób i środków transportu służb ratunkowych wzdłuż plaży, a także od linii brzegowej do morza i z powrotem”.

 

Co na to turyści?

Jak nietrudno się domyślić, nowe przepisy nie przypadły do gustu plażowiczom. Włoska gazeta „La Stampa” cytuje turystów, którzy twierdzą, że są skłonni przenieść się do innej nadmorskiej miejscowości, jeśli im dzieciom i wnukom zabroni się bawić na plaży w ulubiony sposób. Burmistrz Cavallino Roberta Nesto uspokaja, że rozporządzenie „będzie stosowane w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem. I choć niektórzy będą to traktować jako zamach na ich wolność, to nie ulega wątpliwości, że o uchwalenie podobnych przepisów mogłyby się pokusić również niektóre polskie miejscowości – zwłaszcza te, w których turyści używają parawanów do „rezerwowania” sobie sporych części plaży.

Więcej o: