Tak wygląda najpopularniejsza miejscówka Airbnb na świecie

Na najbliższy wolny termin trzeba czekać co najmniej trzy miesiące. A na weekendowy niemal rok.

Co sprawia, że niektóre mieszkania (lub domki, posiadłości, a nawet zamki) są na Airbnb popularniejsze od innych? Tego nie wie tak na dobrą sprawę nikt. Kilka miesięcy temu mieliśmy okazję porozmawiać z Lechem, który w tym serwisie wynajmuje mieszkania i przyznał, że algorytm portalu to jedna wielka niewiadoma (całość TUTAJ). Niejakim Kitty i Michaelowi udało się jednak dokonać niezwykle rzadkiej sztuki – ich domek został właśnie najpopularniejszym miejscem do wynajęcia na świecie (a raczej – w świecie Airbnb).

Domek, o którym mowa znajduje się w miejscowości Aptos w Kalifornii, nieopodal miasta Santa Cruz. I trzeba przyznać, że na pierwszy rzut oka prezentuje się całkiem nieźle, a bliskie otoczenie lasu tylko dodaje mu uroku. Trudno jednak dopatrzeć się w nim czegoś ekstra – czegoś, co usprawiedliwiałoby tak duże zainteresowanie ludzi z całego świata. Cóż, może właśnie prostota i brak pretensjonalności odgrywają tu główną rolę.

Domek ma ciekawie zaprojektowane okna, przez które można obserwować gwiazdyDomek ma ciekawie zaprojektowane okna, przez które można obserwować gwiazdy Airbnb


Domek jest przeznaczony dla maksymalnie trójki gości. Wyposażenie nie wykracza poza przyjęty standard – jest kuchnia, dwie sypialnie i darmowe miejsce parkingowe, a także grill. Co zatem sprawia, że na stronę „Grzybowego domku” na Airbnb rocznie zagląda ponad 3 miliony użytkowników? Być może jego pionierski charakter – właściciele twierdzą, że gdy startowali z wynajmem (w 2009 roku), ich domek był pierwszym w regionie, który zapewniał wypoczynek tak blisko natury. Cena może się wydawać wygórowana z polskiej perspektywy (836 złotych za dobę), ale dla mieszkańców Kalifornii z pewnością jest bardziej atrakcyjna.

Prosto, ale może właśnie w tym tkwi sukces?Prosto, ale może właśnie w tym tkwi sukces? Airbnb

W momencie pisania tych słów pierwszy wolny termin przypada za niecałe trzy miesiące. No chyba, że ktoś jest zainteresowany noclegiem z soboty na niedzielę – w takim przypadku musi się uzbroić w cierpliwość, bo czas oczekiwania wydłuża się do niemal roku.

Więcej o: