Wejście na jedną z najpopularniejszych plaż we Włoszech ograniczone. Będą opłaty i limit osób na dzień

La Pelosa, czyli jedna z najbardziej znanych i urokliwych plaż na Sardynii niebawem stanie się mniej dostępna dla turystów. Powód? Chętnych do jej odwiedzenia jest zbyt wielu, co w dłuższej perspektywie grozi zniszczeniem tego urokliwego miejsca.

Znajdująca się w północno-zachodniej części Sardynii plaża La Pelosa to bez wątpienia jedno z ładniejszych dla oka miejsc na całej wyspie. Woda jest tu czysta, piasek również, a do tego dochodzą jeszcze malownicze widoki – z plaży można zobaczyć między innymi ruiny XVI-wiecznej twierdzy obronnej Torre Della Pelosa i wybrzeże pobliskiej wyspy Isola Piana.  

La Pelosa – ile kosztuje wstęp na plażę? 

Wstęp na plażę był dotąd darmowy, ale sytuacja niebawem ulegnie zmianie. Władze gminy Stintino (w granicach której leży La Pelosa) postanowili wprowadzić opłatę wejściową - jej wysokość wyniesie 3,5 euro. Na tym jednak nie koniec - jednocześnie na plaży będzie mogło przebywać 1500 osób (limit nie dotyczy dzieci do 12. Roku życia). Nowe zasady mają obowiązywać od początku czerwca do końca września. Burmistrz Stintino przyznał, że wprowadzenie opłaty i limitu gości jest konieczne ze względu na tłumy turystów - zdarzało się, że na La Pelosie przebywało w jednym momencie aż 5000 osób, co znacznie przekracza możliwości tego miejsca i negatywnie wpływa na komfort plażowiczów. 

 

Które miasta wprowadziły opłaty za wstęp?

Wprowadzanie opłat za wstęp to coraz częstsza praktyka władz miasteczek, które cieszą się dużą popularnością wśród turystów. Trzeba zapłacić 5 euro, aby móc zwiedzić położone nieopodal jeziora Como Corenno Plinio. Na wydatek w takiej samej wysokości trzeba się przygotować w przypadku wizyty w Polignano a mare. Władze Riomaggiore wpadły z kolei na inny pomysł - za wstęp do miasta płacić nie trzeba, ale gdy liczba turystów w nim przebywających osiągnie konkretną wartość, do centrum nie zostaną wpuszczeni kolejni. Swoje problemy ma także Rzym – tam problemem jest nie liczba turystów, a zachowanie niektórych z nich, stąd pomysł na wprowadzenie kar (na przykład za wieszanie “miłosnych kłódek” na mostach). 

Więcej o: