Seks: letnie przesilenie

Letnie przesilenie

Letnie przesilenie (Shutterstock)

Niby lato, a ty nie masz ochoty na seks? Nie przejmuj się, organizm czasem tak działa.

Wydoroślałeś. Zwiększone zapotrzebowanie na seks latem (oraz wiosną) odczuwają ludzie bardzo młodzi. Układ hormonalny dojrzewającego chłopca i wciąż rozwijającego się mężczyzny bardzo szybko reaguje na wydłużenie dnia, zwiększoną dawkę słońca i produkcję witaminy D przez organizm.

Zmienia się też poziom melatoniny. U dorosłych może to powodować zaburzenia snu, u młodszych pojawiają się pobudliwość, przypływ energii; chce się wszystkiego więcej i radośniej. Tym bardziej że wzrasta też poziom serotoniny, która pomaga zwalczać stany depresyjne. Skutki wydłużenia dnia odczuwają również dojrzewające kobiety. Mogą być pobudzone erotycznie, intensywniej zainteresowane sprawami seksu, chętniej flirtują.

Procesy dojrzałego organizmu związane ze zmianami sezonowymi w przyrodzie nie są tak spektakularne. Szczyt aktywności seksualnej kobiet przypada na drugą połowę maja. Interpretuje się to różnie, np. w ten sposób, że procesy pobudzające są stymulowane przez kolory i odurzający zapach kwiatów. Z uzasadnień bardziej naukowych: średnia temperatura miesięcy poprzedzających lato jest optymalna dla zapłodnienia. Zła wiadomość: męski szczyt pobudliwości to dopiero sama końcówka sierpnia.

Wpływ zmian sezonowych na zachowanie nie jest u człowieka tak duży jak u innych zwierząt. Ale to nie znaczy, że go nie ma. Oblicza się, że około 15% społeczeństwa zimą cierpi na brak energii, co często prowadzi do zaniku ochoty na seks. Co ciekawe, zgodnie z pewnymi badaniami u takich osób pobudzenie wraca, a nawet jest silniejsze niż zwykle, w krótkim okresie świąt i zanika znowu tuż po Nowym Roku.

Nie staraj się uprawiać seksu częściej niż organizm potrzebuje. I uprawiaj go inaczej. Wykorzystaj wiosenne obniżenie potrzeb do zdobycia nowych doświadczeń. Spróbuj na przykład pozycji, która idealnie pasuje do twojego nastroju. Ty leżysz i sycisz się leniwie rozkoszą, kobieta jest bardziej aktywna. Pozycję tę stosuje się w seksie tantrycznym do medytacji, nadaje się też dla partnerów, którzy lubią w trakcie stosunku porozmawiać o wrażeniach.

Jej opisywanie jest, nawiasem mówiąc, bardziej skomplikowane niż stosowanie. Ty – kładziesz się na plecach, z ugiętymi kolanami. Nie sprawdzą się miękkie posłania; może być za to bardzo twardy materac lub karimata rozłożona na podłodze. Partnerka – siada przodem do ciebie, stopy opiera tuż koło twojego tułowia, manipuluje twoim penisem, wkłada go do pochwy. W tej pozycji może wykonywać ruchy biodrami, okrężne oraz w przód i tył, lub ocierać się mocniej łechtaczką, jeśli tego akurat potrzebuje. W razie zaniku twej erekcji może dopieścić cię ręką lub wykonać kilka do kilkunastu silnych napięć mięśni otaczających pochwę, co zazwyczaj szybko przywraca wzwód.

Lub wręcz odwrotnie, jeśli wyczuje albo jej zasygnalizujesz swe silne pobudzenie, a dla niej to zbyt wcześnie, może przestać się ruszać i na chwilę wyjąć twój członek. W tej pozycji można trwać bardzo długo i czekać na kolejne fale wrażeń, ale też łatwo doprowadzić do szybkiego orgazmu.

Bardzo podobny w odczuciach i skutkach jest inny układ kochanków. Zamiast twardej podłogi możesz wykorzystać wygodny fotel, ale – choć wydaje się, że jest inaczej – czynność zabiera więcej energii. Ty – siedzisz. Partnerka siada na twoich kolanach, o penetrację staracie się obydwoje. Głębokość zanurzenia członka w pochwie reguluje kobieta, wykonując ruchy miednicą lub odchylając się do tyłu (w takim przypadku musisz podtrzymać ją rękami). To doskonała pozycja do trwania w rozkoszy i równie dobra jako początek bardziej skomplikowanej akrobacji.

Ale z tym lepiej poczekać, aż nabierzesz wigoru.



ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Kultura w windzie Czy w windzie mówimy: "Dziękuję"?
  • Stone Master: Graffi Druk w kamieniu
  • Grzegorz Drojewski Mój dzień pracy: aktor głosowy
Komentarze (4)
Seks: letnie przesilenie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • avatar

    Gość: Michał

    Oceniono 1 raz 1

    U mnie po IQman nie ma mowy o żadnym przesileniu, nie mniej całkiem na poważnie, może to że miałem problemy było tym spowodowane, że mnie ono dopadło? Nawet na to nie wpadłem, by się zastanowić pod tym względem. A jest to bardzo prawdopodobne.

  • avatar

    Gość: Darek

    0

    U mnie efekt po IQman rewelacyjny, Wcześniej średnio co drugi raz kończyłem niepowodzeniem,dzisiaj,za każdym rzem jest rewelacyjnie

  • avatar

    Gość: Sławek

    0

    Jeżeli chodzi konkretnie o popraiwienie erekcji to zgadzam się z opiniami na temat iqman. Sam go brałem i wiem, ze jest on najlepszy z możliwych środków jakie są na rynku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy