Jakie kobiety spotkasz na Tinderze?

Walentynki 2019: kolekcja Stradivarius i Tinder

Walentynki 2019: kolekcja Stradivarius i Tinder (mat. prasowe)

Oczywiście każda kobieta jest wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju i przede wszystkim "nie jest taka, jak inne". Nie zmienia to faktu, że ogromną większość z nich można przyporządkować do jednej z poniższych grup.

Romantyczki

Nie ukrywają, że wierzą w miłość po grób, są monogamistkami i oczekują wierności. Choć jednocześnie same prowadzą kilka flirtów, zakładają, że ty korespondujesz tylko z nimi. Źle znoszą dłuższe przerwy w pisaniu. W opisie mają romantyczne cytaty albo jasne deklaracje, że chcą związku, a nie przygody. Piją kawę i jeżdżą na rowerze.

Romantyczki po przejściach

Właściwie takie same jak wyżej, ale rozwiedzione i z dziećmi. To odrobinę obniża ich wymagania, ale tylko odrobinę. W dalszym ciągu uważają się za księżniczki, które zaszczyciły cię przesunięciem w prawo. W opisie mają cytaty, że już się wyszalały i nie szukają przygód. Nie znoszą facetów szukających ONS (one night stand – przygód na jedną noc) i FwB (friends with benefits – przyjaciółek do łóżka). Podejrzliwe i w środku poranione. Lubią kawę (plus rowerowe wycieczki).

Pruderyjne

Niby otwarte, niby lewicowe, niby feministki uważające, że kobietom i mężczyznom wolno to samo, ale reagują alergicznie na facetów poszukujących dobrej zabawy i seksu, jakby byli zbrodniarzami. Umieszczają opisy w stylu: „Nie szukam przygód, szanujmy swój czas”. Tak jakby propozycja seksrandki nie była właśnie szacunkiem dla czasu… Przeważnie kawoszki i rowerzystki.

JAK PODRYWAĆ NA TINDERZE?

Zaprzeczające

„Ja? Na Tinderze? Nigdy!”. Te dziewczyny same nie wierzą w to, że umieściły swój profil, i selekcjonują facetów jak parówki w Tesco. Są nieufne w rozmowie, również pruderyjne i używają miliona argumentów, byleby tylko udowodnić innym (a tak naprawdę sobie), że to wcale nie tak, że coś poszło nie tak w ich życiu. Ale przynajmniej lubią kawę (i rower).

Harpie

Pozują na tak silne, jak to tylko możliwe. Pokazują odważne zdjęcia, szpanują siłownią i udziałem w Runmageddonie, chwalą się, że uwielbiają sarkazm. Udają bezpruderyjne, wrzucając opisy w stylu: „Jeśli nie wyglądasz jak na zdjęciu, stawiasz wino dotąd, aż zaczniesz tak wyglądać”. W rzeczywistości romantyczki pod przykrywką, lubiące Netflixa pod kocykiem. I kawę w kubku z serduszkiem, a latem rower miejski.

Bezpruderyjne

Promil tinderowych lasek, choć w założeniu aplikacja powstała właśnie dla nich i dla ich męskich odpowiedników, czyli osób szukających niezobowiązującej relacji erotycznej. Szukają facetów do trójkąta, kolesi na jedną noc, relacji typu FwB. Wbrew pozorom trudno je znaleźć, bo te ładne ogarniają te sprawy bez apki, a te brzydkie są… no, brzydkie. Ulubiony napój: kawa, a sport: kolarstwo.

Normalne

Rzadkość. Bez garba doświadczeń, akceptujące swoją fizyczność, ładne i umieszczające swoje prawdziwe zdjęcia, a nie podkolorowane. Wesołe, romantyczne w granicach rozsądku, otwarte i bezpruderyjne, nieobrażające się na pikantne aluzje. Jedyna wada to to, że piją kawę i na randki przyjeżdżają na rowerze.

ZOBACZ WIDEO

Zobacz także
  • Panasonic Croustina SD-ZP2000 Testujemy wypiekacze do chleba
  • Długopisy w sklepie z pamiątkami w Medinat Jumeirah w Dubaju Top 10 atrakcji: Dubaj (2019)
  • Południowy Tyrol Południowy Tyrol: gdzie sznycel spotyka spaghetti

Polecamy