18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Striptizerki dostarczają jedzenie na wynos. Nietypowy pomysł klubu nocnego

Klub nocny w amerykańskim mieście Portland wprowadził nową usługę. Striptizerki, które z oczywistych powodów nie mogą zarabiać na swoim tradycyjnym zajęciu, zaczęły pracować jako dostarczycielki jedzenia. Usługa została nazwana "Boober eats".

Konieczność czasowego zamknięcia biznesów, które utrzymują się głównie z odwiedzających je klientów, zawitała również do Stanów Zjednoczonych. To jednak, co dla większości przedsiębiorców jest prawdziwą tragedią, dla właściciela pewnego baru ze striptizem w Portland w stanie Oregon stało się okazją do wprowadzenia nowej, nietypowej usługi i jednocześnie szerokiego wypromowania swojego przybytku.

Lucky Devil Lounge – bo taką nazwę nosi ów bar – miał do niedawna prosty model biznesowy, opierający się na przychodach od klientów, który odwiedzali go z chęcią oglądania popisów striptizerek. Koronawirus wymusił na nim zmiany – obecnie działalność została ograniczona do dostarczania jedzenia zamawianego na wynos. Właściciel uznał zatem, że przecież mogą to robić tancerki.

 
Początkowo to miał być tylko żart. Ale potem post z tym pomysłem został podany dalej na Facebooku przez 150 osób – więcej, niż cokolwiek kiedykolwiek wcześniej. A skoro tak się stało, to stwierdziliśmy, że trzeba spróbować zrobić to naprawdę

– powiedział Shon Boulden, właściciel Lucky Devil Lounge.

W ofercie na wynos jest dostępna praktycznie cała oferta baru, z wyłączeniem napojów alkoholowych. Zamówienie jest dostarczane przez dwie tancerki (oczywiście topless), które na miejscu wykonują krótki taniec, zachowując oczywiście odpowiedni dystans od klienta. Boulden dodaje, że wprowadzenie takiego rozwiązania pomogło zachować pracę nie tylko paniom, ale również ochroniarzom – ci tymczasowo zostali kierowcami, gotowymi interweniować w razie potrzeby.