Porno VR. Jak wygląda wirtualna rzeczywistość dla dorosłych?

Branża pornograficzna jest forpocztą zmian technologicznych, a jej klienci królikami doświadczalnymi. Wirtualna rzeczywistość puka do naszych drzwi od lat i jakoś nikt jej nie otwiera. Ale może wejdzie przez sypialnię? O tym (i o owym) opowiada Xavi Clos, szef produkcji w firmie BaDoinkVR.

Oglądanie porno w dużych plastikowych okularach wydaje się trochę dziwne...

Pornografia VR zapewnia „poziom zanurzenia”, którego nie można uzyskać, oglądając film 2D. Możliwość spojrzenia w oczy aktorce daje poczucie autentycznej intymności. VR to swoista „maszyna ostatecznej empatii” – stajesz się częścią akcji, a nie jej biernym konsumentem. Kiedy performerka się do ciebie odzywa, wydaje się, że faktycznie także cię dotyka. Czujesz się, jakbyś był z nią w tym samym pokoju.

Przemysł pornograficzny zawsze był motorem ewolucji technicznej. VHS, DVD, 3D... Czy to także przypadek VR?

Oczywiście, VR jest trendem w branży dla dorosłych, która zawsze wytycza drogę do przyjęcia nowych technologii. Kiedy w 2015 r. stworzyliśmy BaDoinkVR, byliśmy jedną z pierwszych witryn dostarczających co tydzień nowe wideo VR. W tamtym czasie dostępnych było bardzo niewiele gier czy filmów VR, a ich jakość odbiegała od dzisiejszych standardów. Odsetek osób, których debiutanckim doświadczeniem VR było porno VR, jest bardzo wysoki. Dlaczego? Bo po prostu nikt wcześniej nie wprowadził takich treści na rynek. A do tego zapewnialiśmy najlepsze doświadczenia.

Wydaje się, że ta technologia nie porusza się aż tak szybko do przodu. Oculus, HTC Vive, Sony PSVR czy proste cardboardy nie sprzedają się na pniu, a premiery okularów VR kolejnych generacji nie przyciągają już tak dużo uwagi. Jak widzi pan przyszłość wirtualnej rzeczywistości za 5 czy 10 lat?

Przyjazne konsumentom zestawy, takie jak Sony PSVR, podniosły wyniki sprzedaży. Badania przeprowadzone przez agencję IDC wykazały, że popyt na okulary VR / AR w pierwszym kwartale ubiegłego roku wzrósł o 27,2% w stosunku do tego okresu roku 2018. W ciągu najbliższych 5 czy 10 lat technologia będzie się doskonalić i powinniśmy spodziewać się dalszych wzrostów. Dzięki coraz wygodniejszym, zaawansowanym zestawom VR nie wymaga już nawet wysokiej klasy komputera, by dostarczać oszałamiającą grafikę. Czynnikiem napędzającym rozwój bardziej niż same urządzenia są nowe treści. Jakość wideo VR w przyszłości jeszcze się poprawi. Poza pornografią tak naprawdę nie ma tej „zabójczej aplikacji”, która napędzałaby sprzedaż. Nie ma odpowiednika „Halo” z Xboksa czy „Super Mario” z Nintendo. Niedawno ogłoszona i długo oczekiwana gra „Half Life 3” [w momencie przeprowadzania wywiadu nie było wiadomo, że chodzi o „Half-Life: Alyx” - przyp. red.] może być dokładnie tym, czego potrzebuje przemysł VR. W pornografii wirtualna rzeczywistość zaczyna integrować technologię dotykową, abyś mógł poczuć to, co widzisz. W przyszłości dotyk sprawi, że oglądanie filmów VR stanie się jeszcze bardziej wciągające, jeszcze bardziej realistyczne.

Jak to kręcicie? Jak zachowują się aktorzy przed kamerami 360-stopniowymi?

Większość filmów porno VR ma pole widzenia 180 stopni. Biorąc pod uwagę, że cała akcja jest przed tobą, nie ma zbyt dużo powodów, aby kręcić w 360. Praca operatorów wygląda zdecydowanie inaczej niż przy pracy kamerą 2D. A zadania aktorów są jeszcze bardziej odmienne. Prawie wszystkie nasze filmy są kręcone z perspektywy pierwszoplanowej (POV) – to daje widzowi poczucie, że faktycznie znajduje się wewnątrz sceny. Zakładając, że jest to punkt widzenia mężczyzny, aktor jest proszony o pozostanie jak najbardziej nieruchomym i musi oprzeć się pokusie, by sięgnąć i dotknąć partnerki. Kobieta musi koncentrować się na wpatrywaniu się w obiektywy, a nie w oczy partnera. Może poruszać się do przodu, bliżej kamery, ale niezbyt blisko. Może się cofać, oddalać od kamery, ale nie za daleko. To samo z przejściem w lewo i prawo. Choreografia jest dokładnie ustalona. Niektórzy wykonawcy wolą VR, ponieważ ich fani to uwielbiają – to jest możliwość nawiązania najbardziej intymnego kontaktu z ulubioną gwiazdą porno. Inni uważają to za trudniejsze, wymagające, a czasem niezręczne.

Wysokość waszego abonamentu, czyli 7,5 dol. miesięcznie, wydaje się rozsądna – nowe filmy pojawiają się co parę dni. Czy to się opłaca?

Od początku działalności odnotowujemy stały wzrost liczby abonentów. Jesteśmy rentowni.

Czy to konkurencyjny rynek? Zdobyliście wszystkie główne nagrody branży porno VR w ostatnich latach – jesteście simply the best?

Tak, biorąc pod uwagę nagrody, które zgarnęliśmy przez ostatnie lata, uważamy się za jednych z najlepszych w branży. Jesteśmy również firmą największą, na sieć BaDoinkVR składa się z szeroka gama stron rzeczywistości wirtualnej. Każda ma własną unikalną tematycznie treść. BaDoinkVR to sztandarowa witryna, za nią jest VRCosplayX, gdzie prezentowane filmy w cosplayowym porno z wciągającymi fabułami. 18VR zawiera następną generację nastoletnich gwiazd porno VR, a BabeVR oferuje występy solo i dziewczyna z dziewczyną. Zarządzamy również KinkVR, witryną o tematyce BDSM, a ostatnio dodaliśmy do naszej sieci VRB Trans z modelami transseksualnymi.

Tworzycie wiele parodii. Porno uwielbia ten gatunek. Dlaczego? Ludzie raczej nie śmieją się podczas seksu czy masturbacji.

Parodie porno zawsze były popularne, ale nasza strona VRCosplayX jest bardziej nastawiona na spełnianie fantazji niż na komedię. Biorąc pod uwagę naturę rzeczywistości wirtualnej, widzowie zanurzają się w świecie fantasy, a VR daje im poczucie, że tam naprawdę są. Dobrze jest pożyczyć postacie i historie, które znamy i uwielbiamy, aby przenieść fantazję na jeszcze wyższy poziom. Możliwość seksu z ulubioną postacią ze „Street Fightera” czy „Gwiezdnych wojen” to coś, co ludzie chcieli robić od dawna. Dzięki VRCosplayX w końcu mogą!

W 2016 r. ogłosiliście partnerstwo z holenderskim producentem teledildoniki i technologii dotykowej, która umożliwia partnerom symulowanie relacji seksualnych na odległość. Produkujecie również wspólnie filmy VR poświęcone edukacji seksualnej. Gdzie jesteśmy z tymi tematami?

Virtual Sexology to najnowocześniejsze doświadczenie VR zaprojektowane specjalnie w celu zwiększenia przyjemności seksualnej i wydajności. Wirtualna seksuologia ma na celu zapewnienie interaktywnego doświadczenia seksualnego, które uczy ludzi, jak stać się lepszymi kochankami. Współpracujemy z licencjonowanymi terapeutami nad tworzeniem filmów, które prowadzą użytkownika przez serię ćwiczeń i sprawdzonych metod mających na celu poprawę wydajności w sypialni. Materiały są dostępne za darmo na stronie VirtualSexology.com. Wykonawca przeprowadza cię przez szereg interaktywnych zadań, m.in. ćwiczenia mięśni Kegla, techniki oddychania, jak również metodę przedłużania orgazmów. Produkcje są kompatybilne z Kiiroo Onyx, najbardziej zaawansowanym technologiczniemęskim masturbatorem na świecie. Onyx, urządzenie teledildoniczne, synchronizuje się w czasie rzeczywistym z wideo – to oznacza, że wydarzenia na ekranie inicjują odpowiednie wrażenia dotykowe po stronie maszyny. Drugi odcinek został zaprojektowany specjalnie dla kobiet. Jest to jeden z niewielu filmów VR, które odnoszą się do kobiecych pragnień w zupełnie nowy sposób, zapewniając praktyczne podejście do odkrywania kobiecej pozycji seksualnej. Zanurzamy się głęboko w proces podniecenia oraz pożądania u kobiety. W ramach akcji promocyjnej rozdaliśmy 10 tys. zabawek seksualnych nowej generacji, które mają na celu zwiększenie aktywności seksualnej i pomagają kobietom odkrywać strefy przyjemności solo lub z partnerem.

Wywiad jest częścią tematu numeru "Seksbiznes" z numeru "Logo" z lutego 2020. Inne materiały z tego cyklu:

Operator seksesemesów. Kto siedzi po drugiej stronie?

Klub swingersów. Co wolno, a czego nie wolno?

Ekskluzywny sex-shop. Co znajdziemy w środku?

Facet do towarzystwa. Jak wygląda ta praca?

Więcej o: