Elon Musk znów udowodnił, że może sprzedać wszystko

Tesla Surfboard

Tesla Surfboard (Tesla)

W internetowym sklepie Tesli znienacka pojawił się nowy produkt. Mowa o dwustu. deskach surfingowych. I nie potrzeba było dużo czasu, aby rozeszły się wszystkie.

Elon Musk to bez wątpienia ciekawy gość. Obecnie funkcjonuje w mediach jako modelowy wręcz przykład charyzmatycznego wizjonera, którego wynalazki zmieniają świat - a nawet jeśli jeszcze tego nie robią, to na pewno niebawem zaczną. Ile w tym wizerunku prawdy, a ile świadomej kreacji? To wie tylko on sam i jego najbliżsi współpracownicy. Musk jest kojarzony głównie z dwoma rodzajami aktywności - sprzedażą samochodów pod szyldem Tesla oraz działalnością firmy SpaceX. Co nie oznacza, że na tym poprzestaje.

Co jakiś czas w ofercie z jednej z kierowanych przez Muska firm pojawia się coś nowego. Mieliśmy już do czynienia z miotaczami ognia oferowanymi przez The Boring Company, a także w powerbankami z logiem Tesli. Teraz charyzmatyczny biznesmen postanowił dorobić nieco drobnych dzięki deskom surfingowym. Produkty nazwane po prostu Tesla Surfboard pojawiły się w sprzedaży bez większej zapowiedzi - do sklepu trafiło zaledwie 200 egzemplarzy kolorze czerwono-czarnym. Każdy z nich został wyceniony na 1500 dolarów. Sporo? Cóż, cena bynajmniej nie odstraszyła kupujących, ponieważ wszystkie deski rozeszły się w zaledwie kilka godzin. Co nie oznacza, że zostały kupione przez miłośników surfingu, którzy jednocześnie są fanatykami Tesli. Część z nich od razu trafiła na ebaya, oczywiście z inną ceną, niż ta w sklepie:

Tesla Surfboard na ebayuTesla Surfboard na ebayu Ebay

Deski są wynikiem współpracy Tesli z Lost Surfboards. Firma twierdzi, że idealnie pasują do Tesli S, X oraz 3.

Zobacz także
  • Szybki rozwój i ogromny potencjał przewozów, które wykonuje Uber tłumaczy jego obłędną wycenę (66 mld dol). Uber jest firmą, której szalone tempo ekspansji wciąż pożera zyski.

Niezobowiązujące zajęcie dające niemały zarobek jest nie do pogardzenia w świecie, gdzie finansowy kryzys sprzed ośmiu lat do dziś odbija się czkawką. Uber doskonale wstrzelił się w swój czas. Nie mógł pojawić się wcześniej, bo nie było telefonów z dotykowymi ekranami. Dziś jego ekspansję (500 miast, 70 państw) napędzają rozmiłowani w smartfonach millenialsiAplikacja firmy przewozowej Uber Millenialsi - pokolenie pożyczania
  • Glacier Express przejeżdża przez słynny wiadukt Landwasser w kantonie Gryzonia, fot. Jia Li / shutterstock.com Najpiękniejsze trasy kolejowe świata [TOP 10]
  • Wilk z Wall Street Jak zmieniał się korporacyjny dress code?
Skomentuj:
Deski Tesli sprzedane na pniu - cena jednej to 1500 dolarów
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Polecamy