Surfing na desce z beczki po whisky

Glenmorangie x Grain Surfboards

Glenmorangie x Grain Surfboards (fot. materiały prasowe)

Co można zrobić z beczką, w której leżakowało whisky? Na przykład sprzedać browarowi rzemieślniczemu, który dzięki temu będzie mógł dopisać "barrel aged" do i tak absurdalnie długiej nazwy swojego piwa. Albo użyć jej do czegoś zdecydowanie bardziej efektownego.

Z beczek po whisky powstawały już najróżniejsze przedmioty – od stołków barowych, aż do gitar akustycznych. Teraz, dzięki współpracy Glenmorangie z Grain Surfboards do linii produktów wykonanych z tego wyjątkowego rodzaju drewna dołączyły… deski surfingowe!

 

Prace nad wspólnym projektem producenta whisky z twórcą desek do ujarzmiania oceanicznych fal trwały ponad rok. Każda z desek surfingowych powstała z dwunastu klepek beczki, w której wcześniej dojrzewał słynny trunek i oczywiście została wykonana ręcznie. O ile na owych deskach rzeczywiście można surfować (tak przynajmniej wnioskuję z udostępnionych materiałów promocyjnych), to można założyć, że spora część nabywców zdecyduje się użyć ich jako elementów dekoracyjnych.

Glenmorangie x Grain SurfboardsGlenmorangie x Grain Surfboards fot. materiały prasowe

Żeby zostać właścicielem jednej z desek surfingowych wykonanych z beczek po whisky, trzeba przygotować się na spory wydatek – większy niż w przypadku analogicznych przedmiotów z logo Tesli, o których pisałem w TYM miejscu. Ci, którzy chcą zamówić deskę, muszą najpierw wpłacić zaliczkę w wysokości 2000 dolarów. Kolejne 3500 dolarów trzeba zapłacić przy odbiorze.

Zobacz także
  • Cupra Formentor Cupra Formentor to prawdziwy, hiszpański "toro bravo"
  • Laptop Lenovo ze składanym wyświetlaczem Oto pierwszy laptop ze składanym ekranem
  • Porsche Type 64 To może być najdroższe Porsche w historii

Polecamy