Cotygodniowy przegląd gadżetów: trampek do żucia, rodzinny warsztat, poczta piwna

Recyklingują i stymulują. To gagżety, o których będzie głośno. Lub nie będzie - ale warto się z nimi zapoznać.

Trampek do żucia
Miasto Amsterdam połączyło siły z lokalnymi firmami – Gum-Tec i Explicit Wear – i w bardzo kreatywny sposób wytoczyło walkę problemowi zaśmieconych ulic. Zebraną z chodników gumę do żucia – a ląduje jej tam 1,5 tys. ton rocznie (w samym Amsterdamie!) – zrecyklingowano i stworzono podeszwę Gum-shoe. But z balonówki jest symbolem wsparcia dla ważnej sprawy (także finansowego) i całkiem fajnym trampkiem. Którym na pewno kiedyś wdepniesz w jego krewniaka.
Cena: 850 zł

Rodzinny warsztatRodzinny warsztat mat. promocyjne

Rodzinny warsztat
Jeśli pomyślałeś kiedyś, że byłoby super, gdyby z klocków Lego dało się budować pełnowymiarowe działające pojazdy, to zrobiłeś dokładnie to samo co twórcy Infento. Modułowy system, w ramach którego możesz stworzyć 32 różne bryki dla dzieci od 0 do 14 lat. To jak rower, który rośnie razem z dzieckiem i zmienia się wraz z jego zachciankami w np. hulajnogę, gokarta lub skuter o napędzie elektrycznym. Możliwości jest mnóstwo, tak samo jak osób, które pokochały tę ideę – Infento zebrało potrzebne fundusze na Kickstarterze w mniej niż godzinę!
Cena: 3500 zł

Poczta piwnaPoczta piwna mat. promocyjne

Poczta piwna
Jeśli od małej czarnej wolisz duże ciemne, omija cię moda na sztukę instant, jaką stał się kawiarniany zwyczaj rysowania na piance. Jakiś piwosz odważył się jednak przyznać przed samym sobą, że to w gruncie rzeczy fajne i stworzył Beer Ripples – piwną drukarkę, która używając tuszu na bazie słodu, nanosi grafiki i tekst na pianę. Nie wszyscy darzą wielką estymą zawód baristy, ale beerista – to brzmi dumnie!
Cena: 11 tys. zł

Więcej o: