Watykan stworzył smart-różaniec. Włącza się po wykonaniu znaku krzyża

Katalog zwyczajnych dotąd produktów, które z nie zawsze zrozumiałych powodów otrzymały swoje wersje "smart" właśnie się powiększył. Wyznawcy religii katolickiej mogą zaopatrzyć się w elektroniczny różaniec, który "jest dowodem na to, że nowoczesne technologie mogą być wsparciem dla modlitwy".

Historia zna wiele przypadków, w których kościołowi katolickiemu nie było po drodze z rozwojem technologii, ale omawiany nie jest jednym z nich. Ba, w tej konkretnej sytuacji znane ze swojego zapału portale nie mogą mówić o "bluźnierstwie" ani "profanacji" (a tak stało się chociażby w odniesieniu do Nike'ów z wodą święconą z Jordanu). eRosary Click to pray - bo taką oficjalną nazwę nosi smart różaniec - jest bowiem oficjalnym gadżetem Watykanu.

Jak działa smart różaniec?

Jeśli chodzi o główne założenia, to gadżet nie różni się zbytnio od swoich "analogowych" odpowiedników. Składa się z metalowego krzyża oraz dziesięciu koralików wykonanych z agatu i hematytu. Krzyż został wysposażony w mechanizm haptyczny - wykonując odpowiedni gest, którym jest oczywiście znak krzyża, włączamy urządzenie. Sprzęt posiada oczywiście dedykowaną aplikację na smartfona (zarówno w Google Play, jak i iOS), która zawiera bogatą bazę modlitw - zarówno uniwersalnych, jak i dopasowanych do poszczególnych świąt w kalendarzu liturgicznym. Gdy użytkownik zaczyna odmawiać modlitwę, na różańcu wyświetlany jest jej postęp. eRosary może także służyć jako opaska fitness - dedykowana aplikacja potrafi bowiem zbierać informacje na temat naszej aktywności fizycznej (o ile oczywiście jej na to pozwolimy).

 

Elektroniczny różaniec został wyceniony na 99 euro, czyli około 430 złotych. Można go kupić między innymi za pośrednictwem włoskiego Amazona.

Więcej o: