McLaren wśród telefonów. OnePlus Concept One ze znikającymi obiektywami

To nie jest jeszcze seryjny smartfon, ale bajer w postaci znikających obiektywów ma szanse trafić do produkcji masowej.

Niedawno pisaliśmy o helikopterze Astona Martina stworzonym we współpracy z Airbusem. Dywersyfikacja produktowa marek samochodowych to nic nowego. Często nie chodzi tu o samą gamę produktów, ale o coś, czego wbrew pozorom nie zapewnią tylko samochody - wizerunek. Dobrze widziane jest np. posiadanie w ofercie telefonu, który będzie pasował do nabytego już wcześniej auta - ot, takie drobne akcesorium. Na pewno kojarzycie tytanowe komórki Ferrari Vertu czy złote aparaty Lamborghini doskonale komponujące się z wozem za ponad milion złotych.

Smartfon McLarena

W zeszłym roku do grona marek samochodowych oferujących smartfony dołączył McLaren. W tym roku na targach Consumer Electronics Show w Las Vegas brytyjski producent pokazał wyjątkowy "telefon studyjny" (bo chyba tak należy o nim mówić, jeśli przedprodukcyjne samochody to auta studyjne), którego wyróżnikiem są znikające obiektywy. Właściwie to nie zrobił tego sam McLaren, ale chińskie przedsiębiorstwo OnePlus należące do Oppo - to Chińczycy odpowiadają za technologie użyte w smartfonie OnePlus 7T Pro McLaren Edition i koncepcyjnym OnePlus Concept One, choć wspierali ich w tym Brytyjczycy.

OnePlus Concept OneOnePlus Concept One fot. mat. prasowe

Z zewnątrz urządzenie wygląda dość niepozornie - ma proporcje i design tradycyjnego smartfona z ekranem rozciągniętym na cały front. Tył zaś obszyto skórą w charakterystycznym dla McLarena odcieniu Papaya Orange nawiązującym do wyścigowej historii marki. Pod koniec lat 60. Brytyjczycy malowali tak swoje wyścigówki, by przyciągały wzrok w relacjach oglądanych na pierwszych kolorowych telewizorach. Wracając jednak do OnePlus Concept One, to właśnie z tyłu znajdziemy największe novum, czyli płytkę ze szkła o zmiennej przezierności skrywającą obiektywy.

Inżynieria smartfonowa

W świecie telefonów to nowość, ale szkło elektrochromowe McLaren zastosował już wcześniej w szklanym dachu modelu 720S Spider. Producent twierdzi, że "niewidzialny" aparat pasuje do "nieobciążającej" filozofii projektowania samochodów - w autach McLarena nie ma niczego, co mogłoby wpłynąć na zwiększenie masy, a jednocześnie nie byłoby przydatne. Nie korzystasz z aparatu, ukrywasz go - to ma sens.

OnePlus Concept OneOnePlus Concept One fot. mat. prasowe

Efekt nie był taki prosty w osiągnięciu, szkło elektrochomowe jest bowiem grube i ciężkie. Inżynierowie chwalą się, że na potrzeby projektu OnePlus Concept One udało im się opracować ultracienkie panele o grubości zaledwie 0,15 mm. Zmieniający przezroczystość materiał wpasowano pomiędzy dwie tafle szkła, a całość jest grubości foli ochronnej na ekran (0,35 mm). "Zamknięcie" obiektywów zajmuje zaledwie 0,7 s, trwa więc znacznie krócej od złożenia dachu w 720S. Zbędny bajer? Niezupełnie, bo można go wykorzystać także jako filtr polaryzacyjny. OnePlus zapewnia też, że technologia nie obciąża zanadto akumulatora w telefonie.

Szkoda tylko, że już w momencie premiery dostaliśmy informację, że Concept One nie wejdzie do produkcji seryjnej. Znając jednak technologiczne zapędy OnePlus, możemy się spodziewać, że już niebawem do ich smartfonów trafi rozwiązanie wykorzystujące szkło o zmiennej przezierności. W końcu to właśnie OnePlus jako pierwszy wykorzystał w produkcji telefonów kevlar, drewno bambusowe czy alcantarę.

 
Więcej o: