Oto smart-maseczka, która oczyszcza powietrze i ma swoją aplikację

Oto prawdziwy gadżet na miarę obecnych, trudnych czasów.

Konieczność zakrywania nosa i ust w miejsach publicznych sprawiła, że maski – od chirurgicznych, poprzez materiałowe, do antysmogowych – stały się towarem niezwykle pożądanym. Bo nosić je po prostu trzeba – nawet jeśli ich skuteczność w powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa jest w najlepszym razie dyskusyjna. Producenci gadżetów z kategorii smart (które nie zawsze są takie inteligentne) dostrzegli potencjał drzemiący w maseczkach. Mowa o Blue Sky Lab i ich produkcie o nazwie ATMOBLUE.

 

Smart-maska z aplikacją

Świat dowiedział się o ATMOBLUE podobnie jak o większości nowatorskich produktów, czyli z Kickstartera. Jego twórcy twierdza, że jest to „najbardziej kompaktowy system oczyszczania powietrza”, który z powodzeniem „blokuje 99,9%” cząstek stałych. Niestety nie wiadomo, jak radzi sobie z wirusami, ale z pewnością lepiej, niż kawałek materiału.

Smart-maska posiada system, który reguluje prędkość pracy wbudowanego w nią wentylatora, który dostosowuje się do tempa oddychania. Oznacza to, że z gadżetu teoretycznie można korzystać nie tylko podczas spacerów, ale także w trakcie uprawiania sportu. Sprzęt ma także posiadać dedykowaną aplikację – jej zadaniem ma być sprawdzanie jakości potwietrza wokół użytkownika.

ATMOBLUE - smart maseczka i jej aplikacjaATMOBLUE - smart maseczka i jej aplikacja ATMOBLUE

Niestety istnieje uzasadniona obawa, że inteligentny masko-oczyszczacz powietrza nigdy nie trafi na rynek w masowej skali. Bo choć można zamawiać pierwsze egzemplarze, a cel określony w zbiórce udało się osiągnąć bez większych problemów (zakładana kwota wynosiła zaledwie 10 tysięcy dolarów), to rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Prawdziwe kwoty, które interesują twórców ATMOBLUE prezentują się bowiem zdecydowanie bardziej okazale. Przykładowo, koszt wprowadzenia wspomnianej aplikacji oszacowano na ponad 3,5 miliona dolarów. Wygląda więc na to, że na osobisty oczyszczacz powietrza przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać – na razie pomysł wsparło niespełna tysiąc osób, które wpłaciły w sumie 171 tysięcy dolarów.

Więcej o: