Top 10 atrakcji: Zakopane

Hotel Aries w Zakopanem

Hotel Aries w Zakopanem (mat. promocyjne)

Że od lat się nic nie zmienia, że stolica taniego lansu, że górale zdzierają z nas kasę, że "Krupówki omijać szerokim łukiem", że kebaby i lumpeksy i nie ma tam po co jechać. To bzdura. Trzeba po prostu znać dobre adresy.

Zakopane to przede wszystkim góry. Potem długo długo nic i dopiero knajpy, hotele i cała ta ludyczno-turystyczna papka, którą lubimy sobie pokrytykować. Jednak jest w tym mieście kilka takich miejsc, które trzymają poziom, dostarczają pozytywnych wrażeń i trudno się ich czepiać.

Restauracja Mała Szwajcaria w ZakopanemRestauracja Mała Szwajcaria w Zakopanem mat. promocyjne

Mała Szwajcaria

Że fondue i raclette w naszych, polskich Tatrach? A właściwie czemu nie? Argumentacja: cząstki jabłka nasączone calvadosem zapieczone z kruchym boczkiem i ostrym serem, berneńskie roesti czyli ulubione danie pasterzy – placek ziemniaczany z boczkiem, cebulą i jajkami sadzonymi. Znajdzie się też kwaśnica z żeberkiem i jagnięcina, ale gwoździem programu i tak jest fondue, czyli sery ementaler i gruyere w których maczać można chleb, warzywa czy kurczaka. To pasuje do zakopiańskich mrozów.

Hotel Aries w ZakopanemHotel Aries w Zakopanem mat. promocyjne

Hotel Aries

Najwyższa światowa półka. Absolutnie wszystko się tu zgadza – miękkie futrzane narzuty, dyskretne oświetlenie, sauna świerkowa, jaccuzzi z widokiem na góry i można tak jeszcze długo wymieniać. Do listy superlatyw dodać należy też powiew historii: obiekt powstał w miejscu dawnego Domu Turysty (tamtejsi bywalcy na jego widok przecierają oczy ze zdumienia). Kiedyś śpiwór w śpiwór, herbatka z prądem i wymienianie mapami z zaznaczonymi szlakami. Dzisiaj tastingi białego wina, masaże z gorącymi kamieniami i absolutnie alpejski poziom (za który niestety się płaci). To dobra zmiana.

Hotel NoName Luxury pod ZakopanemHotel NoName Luxury pod Zakopanem nonameluxuryhotelspa.com

NoName Luxury

Wygląda jak góralska chata na odludziu, ale z dodatkami światowych dizajnerów. Nie nie, „swojskość” to na pewno nie jest słowo, które przychodzi na myśl. Bo niby drewno, kamień i góry za oknem, ale widać, że ktoś tu czyta Elle Deco i inne magazyny o urządzaniu wnętrz – niby świerkowe bele, ale łączone szklanymi korytarzami. Z plusów – otwarta łazienka z piękną wanną niedaleko łóżka, odkryty basen, świetne SPA. Z minusów – nie jest to tanie miejsce.

Apartament pod Gwiazdami w ZakopanemApartament pod Gwiazdami w Zakopanem mat. promocyjne

Apartament pod gwiazdami

Pamiętacie czasy, kiedy jechało się do Zakopanego, kupowało na dworcu gazetę i dzwoniło po „prywaciarzach”, czy przyjmą „na kwaterę”. Ten apartament zapomniał już o estetyce „Freie Zimmer” i serwuje luksusowe, 51-metrowe mieszkanie z sypialnią na antresoli i przeszklonym dachem z widokiem na gwiazdy. Wielki balkon, mini spa z fińską sauną i zewnętrzne jacuzzi połączone ze źródłem geotermalnym w cenie.

Galeria Władysława Hasiora w ZakopanemGaleria Władysława Hasiora w Zakopanem MICHAL WOZNIAK / Michal Wozniak/East News

Galeria Władysława Hasiora

Jeśli przytłoczyła cię tandeta Krupówek – styropianowe smoki, gumowe gluty rzucane na chodniki i krzykliwe szyldy bud z kebabem – tu odsapniesz w prawdziwie starozakopiańskim, nobliwym stylu. Bo Hasior to kawał historii Zakopanego. Do swoich rzeźb wykorzystywał stare przedmioty, takie jak zegary, wycinki z gazet, zabawki czy afrykańskie tkaniny. Jest ciekawie, nawet jeśli czyjąś ulubioną sztuką jest sztuka mięsa.

Teatr Witkacego w ZakopanemTeatr Witkacego w Zakopanem fot. witkacy.pl

Teatr Stanisława Ignacego Witkiewicza

Kto normalny jedzie do Zakopanego, żeby siedzieć w teatrze? Otóż jednak. Grupa zapaleńców z PWST w Krakowie założyła teatr w 1985 r. w budynku zakładu wodoleczniczego. Owe sanatorium było miejscem spotkań bohemy – zjeżdżali się artyści z Polski, dyskutowali przy cygarze i koniaku o wyższości jednego poety nad drugim. Choć te czasy nie wrócą, to teatr Witkiewicza ma nadal grono wiernych fanów. Jeśli trafi ci się w Zakopanem niepogoda – na pewno będzie lepszym pomysłem niż plastikowe kino 7D.

Lodowy labirynt pod Wielka KrokwiaLodowy labirynt pod Wielka Krokwia Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta

Śnieżny labirynt

Pod Wielką Krokwią. Niby dla dzieci, ale i niejednemu tatusiowi buzia sama się uśmiechnie. Jest to największy ponoć na świecie labirynt ze śniegu. Wysoki – nawet kawał chłopa nie może oszukiwać i podglądać, którędy do wyjścia. Korytarze liczą kilkaset metrów. W tym roku nie jest jeszcze znana data otwarcia. To ryzykowny biznes – bo bardzo uzależniony od warunków pogodowych (a klimat się ociepla, jak ustaliły mądre głowy). Jeśli przyjdzie mróz i będziesz w Zakopanem – nie wstydź się iść tam i pobłądzić.

Kolejka na Kasprowy WierchKolejka na Kasprowy Wierch Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Kolejka na Kasprowy Wierch

„Rodowe klejnoty”, „polska duma”, „diament narodowy” – tak politycy mówili o tej kolejce. Sprzedana kilka lat temu za 215 mln zł zagranicznemu inwestorowi, wróciła za (podobno) dwa razy tyle w polskie ręce. Prowadzi z Kuźnic na sam szczyt przejeżdżając nad Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Słowo „kolejka” odnosi się zarówno do wagonika, który wciąga tych, którzy nie chcą wspinać się na górę pieszo, jak i do sznuru ludzi czekających w kolejce na swoje miejsce. Zazwyczaj dłużej się w niej czeka, niż idzie pieszo na górę. Nawet osobie w nie najlepszej kondycji. Zalecamy tę dawkę sportu.

Restauracja Góralska Tradycja w ZakopanemRestauracja Góralska Tradycja w Zakopanem mat. promocyjne

Góralska Tradycja

Jest to odrobinę pretensjonalny (ale tylko odrobinę!) lokal serwujący nowoczesne wariacje zakopiańskich klasyków. Serwują takie perełki jak carpaccio jagnięce z olejem orzechowym i serem grana padano, eskalopki z foie gras z karmelizowaną gruszką czy oscypki ze szparagami i rydzami pod beszamelem. Wszystko pięknie podane, obsługa kompetentna, doradzi czy lepszy będzie riesling czy chablis. Trochę jest "ą" i "ę", więc jeśli w Zakopanem świętujesz rocznicę ślubu, pierwszego seksu czy okrągłe urodziny – to będzie dobry adres.

Restauracja Le Chalet w ZakopanemRestauracja Le Chalet w Zakopanem mat. promocyjne

Le Chalet

W Murzasichlu. Można się gniewać, że jak to – przyjechać do Zakopanego i jeść włoskie jedzenie? Przecież to tylko kwaśnice i oscypki powinny się pojawiać na stole. Jednak to jest jeden wyjątek. Jedna z lepszych włoskich knajp w Polsce, prowadzona rodzinnie – ojciec i syn gotują, mama i synowa obsługują gości. Produkty prima sort – prosto z Włoch (no, z małymi wyjątkami). Ich tortelli z ricottą i szpinakiem nie mają sobie równych. Krótka karta, dobre wino na kieliszki, klimat klasycznej tratorii jak w Neapolu czy innym Palermo. Niech dowodem, że to lokal warty odwiedzenia będzie fakt, że istnieje już 27 lat, co przy rotacji zakopiańskich restauracji które otwierają się i padają jedna po drugiej jest prawdziwym wyczynem.

Zobacz także
  • Tatry Urlop w Tatrach - najlepsze wyjście
  • Zakopane Jeśli mamy luty, to jesteśmy w... Zakopanem!
  • Narty przy granicy: Tatry Wysokie Narty przy granicy: Tatry Wysokie

Polecamy