Savoir-vivre na plaży naturystów.

Plaża naturystów

Plaża naturystów (fot. Wilson Ring)

Jak zachować się z klasą na plaży nudystów.

Czy jest coś takiego jak savoir-vivre naturystów? Koleżanka (tak, wiem!) namawia mnie, byśmy poszli na taką plażę. Oczywiście chcę iść, ale boję się, że nie będę umiał się zachować. Pewnie nie wypada zerkać na inne osoby, ale mam udawać, że ich tam nie ma, że nie są na golasa? Gdy wychodzę z wody, zwykle na ramiona zarzucam ręcznik, by się nie spalić. Na plaży naturystów nie będzie to wyglądało jak próba okrycia się? No i co robić, gdy zauważę, że inni gapią się na moją znajomą? Mam udawać, że tego nie widzę, zwracać im uwagę? Proszę mi pomóc, bo obawiam się, że ta plaża – nomen omen – obnaży również moje braki w obyciu.

Odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:

Udając się na plażę nudystów, warto upewnić się, czy w tym konkretnym miejscu nie ma regulaminu, w którym np. jest taryfa ulgowa dla nowicjuszek i nowicjuszy. Czasem jest tak, że przyzwala się na noszenie części garderoby do momentu, gdy poczujemy się wystarczająco komfortowo, by pokazać nasze najgłębiej ukryte tatuaże. Jedna z podstawowych zasad savoir-vivre to dostosowanie się do większości – oczywiście zdroworozsądkowe, ale zdjęcie ubrania na plaży, gdzie wszyscy je zdejmują, takim właśnie jest. Przy czym, bez względu czy jesteśmy w miejscu z taryfą ulgową, czy bez, nie patrzymy na inne osoby, jakby były przybyszami z innej planety. Unikajmy ostentacji, komentowania, nawet jeżeli są to komentarze pozytywne, a podczas rozmowy z nowo napotkaną osobą utrzymujmy kontakt wzrokowy. Wyjątkowo w tym miejscu jest to zalecane. A to, że ktoś spojrzy na nas? Cóż, powinno to nam raczej schlebiać i po prostu odpowiedzmy uśmiechem. A może też jest po raz pierwszy na tego rodzaju plaży? Na początku naszej przygody z nagością przebywanie pośród osób, które porzuciły strój, może wydawać się nietypowe, ale później – jak zresztą większość rzeczy w życiu – powszednieje. Tak że proszę się nie martwić, po chwili chęć rozglądania się dookoła powinna zniknąć. Zarzucenie na ramiona ręcznika nie powinno nikomu przeszkadzać, ale już skierowanie telefonu wyposażonego w aparat fotograficzny w inne osoby będzie mogło budzić dyskomfort. Także live’y na FB bądź Insta zostawiłbym poza plażą. Aha, jeżeli chcemy wyskoczyć na gofra, poza plażę, nie zapomnijmy przynajmniej kapelusza. I pamiętajmy o kremie do opalania – to taki savoir-vivre dla naszego ciała, które należy traktować z szacunkiem.

Zobacz także
  • Widok na placu Dżami al-Fana Top 10 atrakcji: Marrakesz
  • Miasteczko Sambuca di Sicilia Dom na Sycylii za 1 euro. Władze kolejnego miasta walczą o mieszkańców
  • Ważne jest to, żeby samemu zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy, a gdzie chcemy się znaleźć W czym by się tu podszkolić? Kilka słów o studiach podyplomowych

Polecamy