Czy w windzie mówimy: "Dziękuję"?

Czy wychodząc z windy, należy mówić: "Dziękuję", tym którzy jechali z nami?

Odpowiada Adam Jarczyński, dyrektor generalny Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety:

Winda, mały środek transportu pomiędzy piętrami, w którym kurtuazja też znajduje miejsce dla siebie, nawet jeżeli nie ma go zbyt wiele. Oczywiście jazda trwa krótką chwilę (o ile winda się nie zepsuje), ale nie zaszkodzi przynajmniej wiedzieć, co i jak.
Niedawno pisałem o pierwszeństwie wchodzenia i wychodzenia z windy, zasadności przepuszczania się w drzwiach, a jeżeli dodamy do tego jeszcze dyskrecję wypowiedzi (nie rozmawiamy o rzeczach, które nie tylko są tajne, ale mogłyby przez przypadek sprawić przykrość) bądź nienawiązywanie przesadnie długiego kontaktu wzrokowego, który wchodzi brutalnie w strefę bezpieczeństwa współpasażerek i pasażerów, to mamy większość zaleceń związanych z taktownym przemieszczaniem się pomiędzy parterem a 43. piętrem.Warto wspomnieć na koniec o kurtuazji językowej, o co jestem dość często pytany. Co do zasady: wchodząc, mówimy „Dzień dobry”, „Dobry wieczór” etc., a wychodząc – „Do widzenia”. Pojawia się również formuła „Dziękuję” i to nie tylko w Polsce. Jeżeli potraktujemy tę formułę jako chęć okazania nam szacunku, to nie ma o co kruszyć kopii, miło. Aha, nie musimy odpowiadać „Proszę”.
 

Więcej o: