Święta wcale nie muszą być białe!

Jak wskazują statystyki, Polacy coraz chętniej spędzają zimowe urlopy w ciepłych krajach. Również te świąteczne.

Zmiana następowała powoli. Najpierw przekonywaliśmy się, że ferii zimowych niekoniecznie musimy spędzać w polskich górach. Szybko okazało się, że różnica w cenie w żadnym wypadku nie jest bardzo widoczna, a komfort urlopu chociażby w takiej Białce Tatrzańskiej w szczycie sezonu jest właściwie zerowy (tłumy ludzi, kolejki do wyciągów, noclegi rujnujące domowy budżet).

Dlatego zaczęliśmy dostrzegać atrakcyjne alternatywy. Początkowo najpopularniejsze były Egipt i Wyspy Kanaryjskie. Teraz chętniej wybieramy również bardziej egzotyczne kierunki i nie wyjeżdżamy wyłącznie podczas ferii. Coraz częściej zdarza nam się opuszczać nadwiślańskie strony w trakcie świąt, w ramach odskoczni od całego bożonarodzeniowego zgiełku. Jak wskazują oficjalne statystyki, obecnie, na przełomie grudnia i stycznia, bez problemu spotkamy naszych rodaków w takich krajach jak Kuba, Meksyk czy Dominikana (na tę decydują się zwłaszcza rodziny z dziećmi, głównie ze względu na przepiękne plaże). Częstym wyborem - choć przede wszystkim wśród fanów hucznych zabawach sylwestrowych - jest Tajlandia.

Jakie są zalety spędzenia Bożego Narodzenia pod palmami? Przede wszystkim ucieczka przed męczącym świątecznym zgiełkiem. Zapewne znasz ten ból, kiedy galerie handlowe pełne są ludzi, którzy - podobnie jak ty - wciąż nie wybrali odpowiedniego prezentu dla najbliższych, wciąż spóźniają się z gwiazdkowymi przygotowaniami. To, jak twierdzą eksperci, główna motywacja dla spędzających Wigilię w egzotycznych krajach.

Innym czynnikiem sprawiającym, że egzotyczne święta stają się z roku na rok coraz bardziej popularne jest... ucieczka przed zimnem! Choć zimy w naszym kraju nie są już tak srogie, dostatecznie straszą mrozem tych najbardziej ciepłolubnych Polaków. Sam przyznaj, perspektywa prażenia się w stroju kąpielowym jest bardzo kusząca, gdy w naszym kraju temperatury oscylują wokół zera, prawda?

Nie jest jednocześnie tak, że omija nas cała świąteczna atmosfera. Biura podróży mają na uwadze, że nie pragniemy całkowitej izolacji przed bożonarodzeniową otoczką. Święta pod palmami to raczej swego rodzaju odskocznia, oryginalny pomysł na spędzenia czasu mierzonego kolejnymi odtworzeniami w radio piosenki "Last Christmas". Gdzieniegdzie spotkamy się z tradycyjną kolacją wigilijną, a w Tunezji czy Egipcie pójdziemy również na... pasterkę! Mało tego - tubylcy zazwyczaj wiedzą, że te kilka dni grudnia są dla nas bardzo ważne, dlatego często życzą nam "Merry Christmas".

Spędzając święta w ten sposób można nabrać sporego dystansu do często bardzo napompowanej świątecznej atmosfery. Papierowe ozdoby zamiast prawdziwej choinki, mikołaj w stroju kąpielowym... Wszystko zależy od naszej otwartości na nowe doznania. Bo jeśli potrafimy cieszyć się chwilą w gronie najbliższych, egzotyczne wakacje w żadnym wypadku nie odbiorą nam radości z przeżywania tych jednych z najważniejszych dni w roku.

A jeśli po prostu chcemy jak najbardziej odciąć się od bożonarodzeniowej atmosfery, w biurach podróży również znajdziemy rozwiązania dla siebie. W takich wypadkach warto wybrać np. Kubę czy Malediwy. Tam święty Mikołaj rzadko dociera.