Hawana: miasto pachnące rumem i cygarami, w którym czas się zatrzymał

Jeden z ostatnich komunistycznych krajów na świecie jest równocześnie jednym z najciekawszych miejsc na wspaniały urlop. Kuba kusi nie tylko pięknymi plażami i wspaniałym słońcem, ale przede wszystkim swym magicznym klimatem. Jego kwintesencją jest Hawana - prawdziwa Perła Karaibów.
Kapitol w Havanie, fot. Regien Paassen / shutterstock.com Kapitol w Havanie, fot. Regien Paassen / shutterstock.com Havański Kapitol, fot. Regien Paassen / shutterstock.com

Turystyczny fenomen gorącej wyspy

Jeszcze do całkiem niedawna Kuba nie istniała na mapie masowej turystyki. Wszystko zmieniło się z początkiem lat dziewięćdziesiątych, kiedy reżim Fidela Castro zaczął stopniowo otwierać się na świat, a na Perłę Karaibów zaczęły masowo docierać czarterowe samoloty niemal z całego globu. Nic dziwnego, w końcu tutejsze hojnie obdarzone białym piaskiem plaże oraz Hawana - uważana przez wielu za najpiękniejsze miasto na Półkuli Zachodniej - to magnesy przyciągające nawet najbardziej wybrednych turystów. Jeśli do tego wszystkiego dodamy smak kultowego rumu i zapach jedynych w swoim rodzaju kubańskich cygar otrzymamy receptę na urlop doskonały.

Hawana Kubafot. Kamira / shutterstock.com

Świadczą o tym także liczby - od stycznia do końca sierpnia tego roku karaibską wyspę odwiedziło już ponad dwa miliony turystów, czyli o około 4 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Najczęściej jako cel swojego wypoczynku Kubę wybierają Kanadyjczycy, Niemcy, Francuzi, Włosi i Hiszpanie. Miejscowe Ministerstwo Turystyki szacuje, że w do końca 2014 roku liczba turystów przekroczy trzy miliony osób. By ich zachęcić komunistyczny rząd podjął szereg inwestycji - zajęto się nie tylko zaniedbanymi od dziesięcioleci zabytkami, ale także budową nowych? pól golfowych. Bienvenido a Cuba!

Hawanafot. The Visual Explorer / shutterstock.com

Samochody na Kubie Samochody na Kubie fot. Kamira / shutterstock.com

Auta, które zobaczysz już tylko tutaj!

Jednym z głównych rezultatów Rewolucji Kubańskiej było nałożenie amerykańskiego embarga na eksport różnego rodzaju dóbr na wyspę, obejmującego także przemysł motoryzacyjny. Do czasu zdobycia władzy na wyspie przez komunistów na hawańskich ulicach panowały głównie pochodzące właśnie z USA "krążowniki" - chevrolety, buicki, dodge i fordy. W sporej liczbie do dzisiaj współtworzą one miejscowy krajobraz, przypominając jedyny w swoim rodzaju samochodowy skansen.

Te 50-, a czasem nawet ponad 60-letnie auta na przeróżne sposoby reanimowane przez swoich właścicieli i prostych przydrożnych mechaników - w końcu zakaz obejmował również sprzedaż części zamiennych. Jeżdżą do dzisiaj i stanowią wyjątkową atrakcję ? stylowo odnowione z ogromnymi (niestety równie paliwożernymi) silnikami oraz szerokimi skórzanymi kanapami, mieszczącymi z tyłu nawet pięciu pasażerów.

Samochody na Kubiefot. Richard Cavalleri / shutterstock.com

Wiele ciekawych okazów znajdziemy również w specjalnych muzeach - np. w samej Hawanie wśród zbiorów Depósito del Automóvil można zobaczyć m. in. chevroleta Che Guevary (rocznik 1960) lub motor marki Ducati samego Fidela Castro. Równie interesująca tego typu placówka mieści się w Baconao, położonym na wschód od Santiago de Cuba. Tam pośród 2 tys. zabytkowych aut znajduje się m. in. kabriolet chryslera z 1955 r., którym jeździł Ernest Hemingway.

Samochody na Kubiefot. Roxana Gonzalez / shutterstock.com

Muzyka kubańska Muzyka kubańska fot. sunsinger / shutterstock.com

W rytmie

Jedną z wizytówek Kuby jest muzyka son - powstała pod koniec XIX wieku, początkowo uważana była za nieprzyzwoitą, jednak szybko stała się głównym nurtem muzycznym wyspy. Gatunek ten został spopularyzowany dzięki sekstetowi (Septeto Nacional) założonemu przez Ignacio Pineiro, który nazywany jest często ojcem muzyki son.

Do Stanów i do Europy docierała ona różnymi drogami, jednak wielki boom na ten gatunek muzyczny nastąpił dopiero w późnych latach dziewięćdziesiątych. To wtedy, wiekowi już muzycy grywający w legendarnym hawańskim klubie Buena Vista Social Club, zostali zaproszeni przez amerykańskiego gitarzystę Ry'a Coodera do nagrania wspólnego albumu. Krążek stał się światowym hitem, a magazyn "Rolling Stone" zakwalifikował go do zestawienia pięciuset najlepszych albumów wszechczasów.

Muzyka kubańskafot. The Visual Explorer / shutterstock.com

Kolejnym typowym kubańskim gatunkiem muzyczno-tanecznym jest rumba, która powstała pod wpływem tradycyjnych pieśni i tańców pierwszych niewolników afrykańskich przywiezionych na Karaiby. Nie można zapominać, że to także na Kubie swoje korzenie mają mambo oraz salsa, jednakże obecnie na tutejszych ulicach najczęściej można usłyszeć Cubaton, który jest kubańską odmianą muzyki reggaeton, wywodzącej się z Portoryko. Czerpie ona z dancehallu i łączy elementy muzyki latynoamerykańskiej z hip hopem. Ta pełna energii i radości muzyka jest obecnie najbardziej popularnym gatunkiem wśród miejscowej młodzieży.

Muzyka kubańskafot. The Visual Explorer / shutterstock.com

Kubańskie cygara Kubańskie cygara fot. Fotoluminate LLC / shutterstock.com

Kubańskie

Jeżeli zastanawiamy się, jakie upominki przywieźć ze sobą z Kuby, odpowiedź jest przewidywalna, a zaraz zawsze trafna - cygara oraz rum. Te pierwsze są dosyć drogie, jednakże każdy znawca cygar podkreśla - kubańskie są najlepsze. Uwielbiali je Winston Churchill, Madonna, a nawet Zygmunt Freud. Przy produkcji jednego cygara pracuje cały sztab ludzi - od ekspertów specjalizujących się w wyborze liści, przez osoby zajmujące się tylko ich zwijaniem, aż po te, układające cygara w pudełkach tak, by pasowały do siebie kolorem i rozmiarami. Opakowanie w przyfabrycznym sklepie kosztuje w granicach 200 CUC - cena wydaje się wygórowana, ale i tak jest sporo niższa od uważanych za jedne z najlepszych (ponoć uwielbianych niegdyś także przez samego Fidela Castro) cygar Cohiba, które kosztują prawie 500 CUC.

Kubańskie cygarafot. Kamira / shutterstock.com

Drugą niezbędną pamiątką z tej karaibskiej wyspy jest oczywiście rum - najsłynniejszy to Havana Club, produkowany na wyspie od 1878 roku. Najpopularniejszą wersją tego trunku jest lekka i przezroczysta odmiana blanco, która używana jest do przyrządzenia wielu znanych na całym świecie kubańskich koktajli, np.: cuba libre (rum z colą i sokiem z limonki) oraz mojito (rum, sok z limonki, świeża mięta ucierana z cukrem trzcinowym i woda gazowana). Wśród lokalsów popularny jest także aguardiente - trunek produkowany z trzciny cukrowej, przez Anglików nazywany "Kill Devil" -  tylko dla odważnych!

Hawana - kawiarniafot. T photography / shutterstock.com

Planujesz podróż do Hawany? Sprawdź ten przewodnik >>

Hawana katedra Hawana katedra fot. Kamira / shutterstock.com

Stara Hawana

Zwiedzanie kubańskiej stolicy warto zacząć od zobaczenia najstarszej dzielnicy miasta - Habana Vieja. Podobnie jak inne kwartały miasta przez dziesięciolecia popadła w zapomnienie, jednak po wpisaniu w 1982 roku na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO powoli (bardzo powoli...) odzyskuje swój blask. Sercem hawańskiej "starówki" jest Plac Katedralny z górującą nad nim barokową Katedrą Niepokalanego Poczęcia, która została wzniesiona jeszcze w XVII wieku. W tym miejscu możemy natknąć się także na sporo poprzebieranych Kubańczyków tańczących do utworów Buena Vista Social Club, którzy chętnie (oczywiście nie za darmo) pozują do zdjęć turystom.

Hawanafot. Kamira / shutterstock.com

Na pewno warta odwiedzenia jest również słynna ulica Obispo - zamknięta dla ruchu samochodowego, pełna jest zabytkowych budynków i muzeów. Przyciąga także miłośników klimatycznych kawiarni i restauracji, które - jak można się łatwo domyślić - wypełnia zapach miejscowych cygar i dźwięki kubańskiej muzyki. Zwiedzając Starą Hawanę nie sposób ominąć również Plaza de Armas (Placu Broni), uważanego za najstarszy skwer w mieście. Jego zwiedzanie najlepiej zacząć od najważniejszego i najbardziej imponującego budynku, a mianowicie Palacio de los Capitanes Generales (nazywanego też Pałacem Gubernatora), który zajmuje całą zachodnią ścianę placu. Budynek ten jest jednym z najokazalszych przykładów architektury barokowej na całej Kubie.

Hawanafot. Kamira / shutterstock.com

Hawana - sklepy Hawana - sklepy fot. Anna Jedynak / shutterstock.com

Dwie waluty - dwa światy

Wycieczka na Kubę dla Polaków oznacza nie tylko podróż w sensie geograficznym, ale i swego rodzaju podróż w czasie. O ile nad Wisłą system reglamentacji żywności, kartek oraz bonów odszedł już dawno w zapomnienie, to na Kubie nadal trzyma się całkiem dobrze. Generalnie w tym karaibskim państwie funkcjonują równocześnie dwie waluty - peso kubańskie (CUP - peso nacional) oraz peso wymienialne (CUC - peso convertible). Tą pierwszą w zasadzie posługują się jedynie miejscowi, którzy dostają w niej wynagrodzenie i mogą przeznaczyć na zakupy produktów "na kartki".

HawanaW Hawanie rewolucja (oficjalnie) wiecznie żywa, fot. Marcin Krzyzak / shutterstock.com

Przybywający na wyspę turyści mają natomiast do dyspozycji na sklepy będące odpowiednikiem byłych polskich Peweksów. To właśnie w tych placówkach (np. pod szyldem Plaza America) można nabyć o wiele szerszy wachlarz produktów niż w tradycyjnych punktach handlowych niechlubnie słynących z pustych półek. Jednak ten przywilej wiąże się również z wielokrotnie wyższymi cenami - nierzadko dwu-, a nawet trzykrotnie wyższymi niż w Polsce. Do tego wiele produktów lepszej klasy na Kubie dostępnych jest jedynie w "Peweksach" (np. słodycze, ubrania, artykuły biurowe), dlatego zdecydowana większość Kubańczyków nie może sobie na nie pozwolić. Warto zatem wziąć z kraju długopisy lub słodycze i rozdać je zamiast np. tradycyjnego napiwku.

Havana - sklep dla turystówHavana - sklep dla turystów, fot. Kamira / shutterstock.com

Hawana Chinatown Hawana Chinatown fot. Attila JANDI / shutterstock.com

Chinatown

Chinatown w Hawanie było swojego czasu jedną z największych i najbarwniejszych chińskich dzielnic w całej Ameryce Łacińskiej. Pierwsi przybysze z Państwa Środka zaczęli osiedlać się tutaj już w połowie XIX wieku - byli to przede wszystkim pracownicy plantacji cukrowych, którzy przybywali z różnych regionów i miast Chin (m.in. Kantonu, Hongkongu i Tajwanu) na ośmioletnie kontrakty. Wielu z nich jednak zdecydowało się zostać na Kubie na stałe ? zajęli się prowadzeniem niewielkich biznesów, nierzadko także wiązali się z miejscowymi kobietami.

Chinatown w Hawaniefot. The Visual Explorer / shutterstock.com

Niestety, wraz z wybuchem rewolucji w 1959 roku większość Chińczyków zdecydowała się opuścić wyspę i wyemigrować m.in. do Stanów Zjednoczonych. Dlatego też hawańskie Barrio Chino (Dzielnica Chińska) wraz ze swoimi dawnymi mieszkańcami straciło wiele kolorytu i autentyczności. Wprawdzie z uwagi na wartość historyczną tego miejsca, władze postawiły na renowację i odbudowę dzielnicy, jednak poza "bramą wjazdową", kilkoma azjatyckimi kramami oraz budynkiem Hotelu Shanghai (który opisywał kiedyś sam Hemingway) okolica ta nie różni się wiele od pozostałych części miasta. Jako ciekawostkę można dodać, że w Hawanie wciąż wydawana jest gazeta ("Kwong Wah Po") w całości tworzona po chińsku!

HawanaRomantyczny wieczór w starym porcie Hawany, fot. Kamira / shutterstock.com